James Caan nie żyje. Gwiazdor "Ojca chrzestnego" zmarł w wieku 82 lat

James Caan, aktor znany z takich filmów jak "Ojciec chrzestny" czy "Misery" zmarł w środę w wieku 82 lat. Informacja o śmierci gwiazdora została przekazana za pośrednictwem jego oficjalnego konta na Twitterze.

Nie żyje amerykański aktor filmowy, telewizyjny i teatralny James Caan. Gwiazdor był znany między innymi z roli Sonny'ego Corleone w "Ojcu chrzestnym" Francisa Forda Coppoli.

Zobacz wideo Kiedy Coppola kręcił "Ojca chrzestnego", bohaterowie "Rio Connection" naprawdę kręcili mafijne interesy [Popkultura odc. 109]

James Caan nie żyje. "Sonny" z "Ojca chrzestnego" miał 82 lata

James Caan odszedł w środę 6 lipca - poinformowano na oficjalnym koncie aktora na Twitterze. "Rodzina docenia wyrazy miłości i serdeczne kondolencje i prosi o uszanowanie ich prywatność w tym trudnym czasie" - napisano.

Więcej aktualnych wiadomości ze świata kultury znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Ojciec chrzestnyCoppola prawie wyleciał z planu "Ojca Chrzestnego"

James Caan zmarł w wieku 82 lat

James Caan urodził się w roku 1940 w nowojorskim Bronksie. Aktorstwem zainteresował się dopiero po studiach. Podczas nauki na Hofstra University, gdzie studiował prawo i historię, poznał bowiem Francisa Forda Coppolę. W 1960 roku zapisał się do Neighborhood Playhouse School of the Theatre w Nowym Jorku, gdzie rozpoczął naukę aktorstwa. Zadebiutował na deskach teatru już rok później w brodwayowskiej sztuce Williama i Jamesa Goldmanów.

W 1965 roku Caan wystąpił w dramacie Howarda Hawksa "Czerwona linia 7000". Reżyser dostrzegł potencjał młodego aktora i obsadził go także rok później w swoim westernie "El Dorado". Od tej pory kariera Caana nabierała tempa. W 1969 roku aktor wystąpił w dramacie Coppoli "Ludzie z deszczu", a trzy lata później w "Ojcu chrzestnym". 

W późniejszych latach gwiazdor pojawił się także w takich tytułach jak m.in. "Gracz" (1974) "Misery" (1990), "Miesiąc miodowy w Las Vegas" (1992), "Mickey Niebieskie Oko" (1999), "Elf" (2003) czy "Dogville" (2003). 

Jedyny, który odbył tak szczerą rozmowę z Morricone: Spełnione marzenieJedyny, który odbył tak szczerą rozmowę z Morricone: Spełnione marzenie

Więcej o: