Chyba w Polsce skończyły się skandale. Patryk Vega nakręcił film o samym sobie

Albo skończyły się w Polsce skandale i awantury, albo wyczerpała formuła marketingowa, albo Patryk Vega nareszcie przestał udawać, że w całym tym robieniu filmów chodzi o coś innego niż o intensywną autopromocję. Reżyser - zaskakująco jak na siebie dyskretnie - nakręcił swój film biograficzny. No bo kto ma lepiej opowiedzieć "całą prawdę o Patryku Vedze", niż Patryk Vega? Premiera już we wrześniu tego roku.

Co prawda reżyser nie tak dawno zapowiadał, że teraz to wyrusza na podbój zachodnich rynków i będzie kręcić filmy po angielsku, ale jeszcze zanim do tego dojdzie, uraczy nas biograficzną epopeją poświęconą jego nieskromnej raczej osobie. Film fabularny o życiu Patryka Vegi Patryk Vega zatytułował "Niewidzialna wojna". Można wnioskować, że zdjęcia już się skończyły, bo obraz do kin wchodzi 30 września tego roku.

Zobacz wideo Patryk Vega zapowiada swój film "Pętla" [Popkultura Extra]

Patryk Vega nakręcił film o Patryku Vedze

Patryk Vega odkrywał już całą prawdę o: polskiej policji, polskich lekarzach, polskiej mafii, polskich kibolach, polskich kobietach mafii, kobietach w polskiej policji, kobietach w polskich więzieniach, polskich politykach, międzynarodowym (ale też trochę polskim) handlu żywym towarem, polskich skandalach w prokuraturze, polskim życiu erotycznym i upadku wartości. W planach ma filmy o Władimirze Putinie i Kamilu Durczoku.

Więcej informacji ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Mili państwo, zapamiętajmy ten dzień - 8 lipca 2022 roku Patryk Vega obwieścił światu, że pokaże całą prawdę o sobie samym. Oczywiście bez cenzury:

40 milionów sprzedanych biletów i współpraca z największymi tuzami branży. Wśród nich – aktorskie legendy, głośne debiuty, narodziny przyszłych gwiazd oraz zaskakujące występy zagranicznych gości.
Do tego filmy, które zmieniły polskie kino sensacyjne i społecznie zaangażowane obrazy, które konsekwentnie przesuwały granice rekordów box office. Za wszystkim tym stał on – Patryk Vega.

W mailu od dystrybutora możemy przeczytać, że jest to "najbardziej kontrowersyjny reżyser", "król polskiego box office", "twórca niepokorny", a także "rezonujący - nigdy obojętny". To oczywiste więc, że polscy widzowie umierają z ciekawości, żeby dowiedzieć się:

Kim był, zanim chwycił za kamerę i dał się poznać widzom? Co ukształtowało go jako człowieka i filmowca? Skąd wzięły się pomysły, które jego ręka zamieniła w blockbustery pokroju: 'Pitbull', 'Botoks' czy 'Kobiety mafii'? I co do tego wszystkiego ma wpis do Księgi Rekordów Guinnessa?

"Odpowiedzi na każde z pytań przynosi najnowszy film fabularny reżysera – 'Niewidzialna wojna', który pojawi się w kinach 30 września 2022" - kończy się krótki, ale jakże napakowany emocjami e-mail z informacjami prasowymi. Póki co poza datą premiery, wiemy tylko, że za scenariusz i reżyserię odpowiada - uwaga, będzie zaskoczenie - Patryk Vega! Tajemnicą owiana za to jest wiadomość o tym, kto w Patryka Vegę się wcielił. Ujawnienie tej informacji będzie zapewne następnym etapem kampanii promocyjnej - jakie to sprytne!

Kto zagra Patryka Vegę w filmie o Patryku Vedze? 

Możemy teraz zgadywać - czy reżyser także sam siebie zagrał? Czy może zatrudnił do tego Janusza Chabiora? Może to Cezary Pazura? Ostatnio łysy i z brodą chodził Maciej Sthur - może to on? Piotr Adamczyk też z reżyserem często współpracuje i jako "łysy z brodą" pojawił się w "Kobietach mafii". A może Antoni Królikowski? A co jeśli roli się podjął Marcin Kowalczyk? Przecież doskonale wypadł w filmach takich jak "Jesteś Bogiem" i "Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa". Póki co jedyną wskazówką jest enigmatyczny plakat z tyłem głowy, nieco odstającymi uszami i dłonią. Użytkownicy sieci podrzucają jeszcze takie nazwiska jak Szymon Bobrowski, Jarosław Jakimowicz czy Grzegorz Skawiński

Materiały promocyjne - Kino światMateriały promocyjne - Kino świat 'Niewidzialna wojna' - film Patryka Vegi o Patryku Vedze

Patryk Vega, a tak naprawdę to Patryk Sebastian Krzemieniecki, skończył w tym roku 45 lat. Nie można mu odmówić tempa i pewności siebie - nawet Elton John poczekał z nakręceniem filmu biograficznego do 70-tki. Kiedy "Rocketman" wchodził do kin, muzyk miał wręcz 72 lata.

Oczywiście, nie można też odmówić panu Patrykowi, że ma jak na nasze warunki imponujące dokonania. Wrażenie robi, że pracował zarobkowo od 14. roku - już mniej to, że robił to, handlując nielegalnym oprogramowaniem. Naprawdę interesujące jest też to, że jako nastolatek został wpisany do polskiej księgi rekordów Guinnessa jako najmłodszy twórca grafiki komputerowej. To on też odczarował np. dla polskiego kina Andrzeja Grabowskiego i pomógł mu się wyrwać z wizerunku Ferdynanda Kiepskiego, pokazał w nieoczekiwanym świetle Piotra Stramowskiego, dał się aktorsko wyszaleć Sebastianowi Fabijańskiemu czy Katarzynie Warnke. Wysokiej frekwencji w kinach na filmach takich jak "Pitbull" czy "Botoks" też już nikt mu nie odbierze.

Ale też pamiętajmy o tym, że już od jakiegoś czasu każdy jego kolejny film wydaje się robiony na jedno kopyto i zazwyczaj można streścić go w następujący sposób: dużo przeklinania, dużo brutalności, dużo kanciastych i nędznych żartów, dużo nagości. Niektóre z nich są sztampowe do bólu, inne z nich ogląda się całkiem nieźle. 

Za plus jego filmów można by i wziąć fakt, że naprawdę stawia na silne kobiece bohaterki. Ale też w większości, nawet jeśli są bezlitosne i nie ustępują w bezwzględności mafiozom czy wulgarnym policjantom, to dążą do założenia rodziny (jeśli nie mogą dzieci rodzić, to np. jak bohaterka Agnieszki Dygant w "Botoksie" oddają jajeczka, żeby pomagać bezpłodnym parom), szukają miłości, a jak się da, to potem potępiają aborcję i tak dalej.

Szkoła marketingu Patryka Vegi też jest już dosyć dobrze rozpoznana: dużo obiecywania kontrowersji i skandali, mnóstwo zapewnień o autentycznych informatorach ze środowiska przestępczego czy mafijnego, a ostatnio coraz więcej bogobojnych wstawek. I oczywiście budowanie wizerunku samego reżysera, właśnie jako osoby kontrowersyjnej, dążącej do prawdy bez względu na konsekwencje i zagrożenia.

Robi z siebie takiego wojującego konserwatystę, czego koronnym dowodem był film paradokumentalny "Oczy diabła" o handlu dziećmi. W tejże produkcji reżyser opowiada o tym, jak odwodzi dziewczynę od pomysłu sprzedania swojego dziecka i w ten sposób ratuje malucha. Dokument pojawił się w sieci przed premierą filmu "Small world". A z drugiej strony wcześniej też udzielał wywiadów, w których opowiadał, że lubi jeździć drogimi samochodami i zabierać helikopterem swoją kobietę na spontaniczne wycieczki na romantyczną kolację we Włoszech. Czy polscy widzowie potrzebują teraz filmu fabularnego o niezłomnym Patryku, który z biedy wybija się na sam szczyt? Pewnie mniej niż sam reżyser.

Bo nie ma co ukrywać, jego ostatnie dwa filmy nie pobiły nowych rekordów box office'u.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.  

Więcej o: