Akademia wręczająca Oscary po prawie 50 latach przeprasza Sacheen Littlefeather za swoje zachowanie

Sacheen Littlefeather na prośbę Marlona Brando wzięła udział w gali wręczania Oscarów. W imieniu aktora przedstawicielka plemienia Apaczów odmówiła odebrania statuetki. Wreszcie członkowie Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej postanowili ją oficjalnie przeprosić za to, jak potraktowali ją 49 lat temu.

Marlon Brando został nominowany do Oscara za rolę Vita Corleone w "Ojcu Chrzestnym" w kategorii najlepszy aktor pierwszoplanowy. Aktor nie pojawił się jednak 27 marca 1973 roku na gali rozdania nagród, decydując się w ten sposób na jej bojkot - zamiast niego na scenie po ogłoszeniu nazwiska zwycięzcy pojawiła się 26-letnia Sacheen Littlefeather. Jako przedstawicielka Ruchu Indian Amerykańskich miała odczytać list Brando, w którym protestował przeciwko przeciwko dyskryminacji Indian, których, jak przekonywał, niekorzystnie przedstawiano w westernach.

Kobieta została wygwizdana, w kierunku sceny padły wulgarne okrzyki. Pojawiły się rasistowskie obelgi, groźby aresztowania (w tym od producenta gali Howard Kocha, jeśli przekroczy 60-sekundowy limit czasu) i przemoc fizyczna. John Wayne - znany z grania kowbojów - był podobno przytrzymywany, by nie wtargnął na scenę i nie uderzył Littlefeather. Później rząd federalny miał groził zamknięciem każdej produkcji, przy której pracowała.

Teraz Sacheen Littlefeather staje się jedną z naprawdę niewielu osób, które oficjalnie przeprosiła Akademia decydująca o tym, w czyje ręce trafią Oscary. W oświadczeniu datowanym na 18 czerwca, pod którym podpisał się prezes David Rubin, można przeczytać: "Stając na scenie w trakcie rozdania Oscarów w 1973 r., by nie przyjąć Oscara w imieniu Marlona Brando, w uznaniu błędnego przedstawiania i złego traktowania rdzennych Amerykanów przez przemysł filmowy, wygłosiłaś mocne oświadczenie, które nadal przypomina nam o konieczności szacunku i znaczeniu ludzkiej godności", a także:

Obelgi, których doświadczyłaś z powodu tego oświadczenia, były nieuzasadnione i niesprawiedliwe. Emocjonalny ciężar i koszty, jakie poniosła twoja kariera, są nie do naprawienia. Zbyt długo odwaga, którą się wykazałaś, była niedoceniana. Za to składamy zarówno nasze najgłębsze przeprosiny, jak i wyrażamy szczery podziw.

Oscary. Woody Allen: Cała koncepcja nagród jest głupiaOscary. Aktorzy, którzy nie odebrali statuetek. "Parada mięsna"

Na 17 września w Muzeum Akademii jest zaplanowane wydarzenie, które ma być "wieczorem uleczenia i docenienia" rdzennych mieszkańców USA. Ma w nim uczestniczyć m.in. Sacheen Littlefeather jako gościni honorowa.

Więcej ciekawych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Aktorzy drastycznie modyfikują swoje ciała do roli, czyli niezwykłe przemiany w kinie [Popkultura]

Jest reakcja Sacheen Littlefeather 

"Jeśli chodzi o przeprosiny Akademii, my, Indianie, jesteśmy bardzo cierpliwi – minęło dopiero 50 lat!" - napisała Sacheen Littlefeather w swoim komentarzu. Dodała: "Przez cały czas musimy zachować poczucie humoru. To nasza metoda przetrwania". Pochwaliła także ideę imprezy zaplanowanej na wrzesień, na której wystąpi wielu rdzennych Amerykanów:

To spełnienie marzeń. To bardzo pokrzepiające, gdy widzę, jak wiele się zmieniło, odkąd nie przyjęłam Oscara 50 lat temu. Jestem bardzo dumna z każdej osoby, która pojawi się na scenie.

Purpurowe serca"Purpurowe serca" hitem Netfliksa. Historia inspirowana jest prawdziwym życiem

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Więcej o: