Marię Seweryn znają wszyscy. Mało kto wie, że ma utalentowanego brata

Od 19 sierpnia w polskich kinach można zobaczyć francuski film "Notre-Dame płonie", który pokazuje, jak strażacy walczyli z ogniem trawiącym jedną z najważniejszych i historycznie doniosłych budowli sakralnych Europy. W jednej z głównych ról występuje Maximillien Seweryn. Nazwisko nie jest przypadkowe - to najmłodszy syn Andrzeja Seweryna, który na co dzień mieszka we Francji.

Polskim widzom nie trzeba przedstawiać Marii Seweryn - najstarszej córki Andrzeja Seweryna i Krystyny Jandy. Choć aktorka głównie skupia się na występach teatralnych, to często pojawia się także na dużym i małym ekranie. W planach jest premiera "Różyczki 2" z jej udziałem, a w ostatnich latach wystąpiła m.in. w takich produkcjach jak "Śniegu już nigdy nie będzie", "Amok", "Dzień kobiet" czy "Boisko bezdomnych". Dodajmy, że kiedy Maria pierwszy raz grała w filmie - był to "Dyrygent" w reżyserii Andrzeja Wajdy - miała cztery lata i wcielała się w Marysię, córkę Marii i Adama. W te postaci wcielali się oczywiście jej rodzice.

Zobacz wideo Wywiad z Andrzejem Sewerynem, bohaterem "Królowej"

Dzieci Andrzeja Seweryna debiutowały w kinie u Wajdy

To nie był jedyny przypadek, kiedy Andrzej Wajda pomógł zadebiutować w kinie dziecku Andrzeja Seweryna. Pierwszym bowiem występem na dużym ekranie Maximilliena Seweryna był epizod w "Zemście" Andrzeja Wajdy - wcielił się w pomocnika kowala. Rola jednak była tak mała, że nie wymieniono jej w napisach końcowych.

Więcej ciekawych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Maximillien jest synem Andrzeja Seweryna i jego czwartej żony, aktorki Mireille Maalouf. Potomek nie zawsze zakładał, że pójdzie w ślady rodziców. Podczas wywiadu dla "Dzień dobry TVN" opowiadał, że chciał pierwotnie zostać architektem, astronautą lub archeologiem. To się zmieniło, kiedy miał 15 lat. "Trafiłem wtedy do zespołu rockowego i zaczęła kręcić mnie możliwość grania, śpiewania i interpretacji piosenek przed publicznością. Potem przerwałem studia na uniwersytecie, by poświęcić się teatrowi" - opowiedział aktor.

 

Krok po kroku rozwijał się w tym kierunku i ukończył prestiżową szkołę aktorską Guildhall School of Musić & Drama w Londynie. Od tej pory gra na deskach różnych teatrów, a także w filmach i serialach. Potem grał też w takich produkcjach jak "Go Home" czy "Sierota". W 2017 roku pracował z Lukiem Bessonem - w filmie "Valerian i Miasto Tysiąca Planet" zagrał kapitana z K-Tron. Telewizja przyniosła mu występy w takich serialach jak "Fearless", "Wersal. Prawo krwi" czy "Stacja Berlin". W "Notre-Dame płonie" z kolei przypadła mu rola oficera Reynalda - to właśnie pomysł tego strażaka pomaga znaleźć rozwiązanie, które uratuje zabytkową katedrę. Poza tym Maximillien nie zapomniał o muzyce i obecnie gra w zespole Buffalo Clash.

 

Nie tylko Maria i Maximillien Seweryn debiutowali w kinie w jednym filmie ze swoimi rodzicami. Nie zapominajmy, że dokładnie tak samo było w przypadku Macieja Stuhra, równolatka Marii Seweryn. On w wieku lat 13 zagrał w "Dekalogu X" Krzysztofa Kieślowskiego. Wcielał się w tej produkcji w Piotrka, syna Jerzego. Rzeczonego Jerzego zagrał Jerzy Stuhr - prywatnie ojciec Macieja.

Aktorskie klany w Polsce

Bez pomocy rodziców na planie debiutował za to Mateusz Damięcki. Dzielny zuch jeszcze w 1993 roku wystąpił  w polskim filmie fantasy "Łowca. Ostatnie starcie" jako Janik. Żeby było ciekawiej, w serialu "Czterdziestolatek. 20 lat później" zagrał Lecha - wnuka państwa Karwowskich. Nie musimy tutaj chyba przypominać, że także jego siostra Matylda przez jakiś czas zajmowała się aktorstwem. Podobnie jak ich kuzyn, Grzegorz Damięcki, tata Maciej Damięcki, wujek Damian Damięcki (dodajmy, że panowie są braćmi, ale nie bliźniakami), a także babcia i dziadek - Irena Górska-Damięcka i Dobiesław Damięcki.

Mateusz DamięckiMateusz Damięcki Fot.Tomasz Stańczak / Agencja Wyborcza.pl

Wróćmy na chwilę do "Czterdziestolatka". Grzegorz Małecki dał się dobrze widzom zapamiętać jako Dominik z "Ucha prezesa" czy mąż Sylwii z "Blondynki". W ostatnich latach grał m.in. Jeremiego Przyborę w serialu "Osiecka", Szczuckiego w historycznym filmie "Piłsudski" czy generała Tadeusza "Bora" Komorowskiego w wyreżyserowanym przez Witolda Pasikowskiego "Kurierze". Prywatnie jest synem aktorki Anny Seniuk (odtwórczyni roli Madzi Karwowskiej w kultowym "40-latku") i kompozytora Macieja Małeckiego. Grzegorz z mamą pracuje w Teatrze Narodowym.

Grzegorz Małecki i Małgorzata Kożuchowska podczas próby spektaklu 'Kotka na gorącym blaszanym dachu' w Teatrze NarodoywmGrzegorz Małecki i Małgorzata Kożuchowska podczas próby spektaklu "Kotka na gorącym blaszanym dachu" w Teatrze Narodoywm Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Maciej Musiał to aktor niewątpliwie rozpoznawalny - popularność przyniosła mu już pierwsza poważniejsza rola w "Ojcu Mateuszu", a stałą sympatię widzów zagwarantował sobie jako Tomek Boski z "Rodzinki.pl". Jest też niewątpliwie ambitny. Nie tylko jest jednym z pomysłodawców i producentów wykonawczych pierwszego polskiego serialu Netfliksa ("1983" z 2018 roku, w którym zagrał główną rolę), ale też razem z pisarzem Witoldem Szabłowskim będzie koprodukował tworzony przez Channinga Tatuuma serial na podstawie głośnego reportażu "Jak nakarmić dyktatora". Pod nawałem tych informacji można zapomnieć, że Maciek aktorstwo wyniósł z domu.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.  

Jego rodzice - Andrzej Musiał i Anna Markiewicz-Musiał - są zawodowymi aktorami. Andrzeja Musiała widzowie mogą pamiętać z roli Ochockiego w "Psach" czy z występu w "Młodych wilkach 1/2". Grał też w takich produkcjach jak "Glina", polski "Wiedźmin", "Tajemnica twierdzy szyfrów", "Pitbull", "Plebania", "Na Wspólnej", serial "Kryminalni" czy "Barwy szczęścia". Ma nawet kilka wspólnych tytułów z synem na koncie - zagrał też gościnnie w "Ojcu Mateuszu", "Rodzince.pl" i "1983". Anna Markiewicz-Musiał razem z byłym już mężem założyła swego czasu Teatr Kuffer - od lat razem wystawiają przedstawienia dla dzieci.

 

Sama o sobie napisała: "Jestem zwykłą i niezwykłą kobietą, mamą. Zawodowo: pracowałam jako aktorka, dziennikarka, autorka, reżyser. Napisałam kilka scenariuszy sztuk teatralnych dla dzieci. Stworzyłam własny teatr i zagrałam w nim ponad 5 tys. spektakli. Przez kilka lat byłam menadżerką mojego syna. Stworzyłam markę odzieżową. Wybudowałam dom. I spełniłam wiele swoich marzeń".

Nie zapominajmy o tym, że także doskonale znana z "Klanu" Paulina Holtz jest na wskroś filmowym dzieckiem. Jej matką jest znana aktorka Joanna Żółkowska, a ojcem filmowiec (reżyser filmowy, aktor, reżyser obsady etc.) Witold Holtz. Był m.in. asystentem reżysera, kiedy Andrzej Wajda kręcił "Wesele".

Grzegorz Małecki i Małgorzata Kożuchowska podczas próby spektaklu 'Kotka na gorącym blaszanym dachu' w Teatrze NarodoywmFot. Mieczysław Michalak / Agencja Wyborcza.pl

Od dzieciństwa na planie filmowym pracuje też 22-letnia obecnie Helena Englert - córka Jana Englerta i Beaty Ścibakówny. Po raz pierwszy na ekranie pojawiła się jeszcze  jako niespełna dwuletni bżdąc w "Superprodukcji" Juliusza Machulskiego. Potem zagrała w m.in. takich serialach jak "Barwy szczęścia" i "Układ Zamknięty". Występowała także w "Diagnozie", "Wojennych dziewczynach", "W rytmie serca", "Lepszej połowie", "Żywiołach Saszy" czy "O mnie się nie martw". Ostatnio oglądać ją można było w kryminalnym serialu "Znaki". Do tego zajmuje się też dubbingiem - to jej głosem przemawia Edith z serii filmów o Minionkach. Helena przez rok uczyła się w nowojorskiej szkole Tisch School of the Arts - tam edukowali się też. m.in. Martin Scorsese, Adam Sandler, Lady Gaga, Alec Baldwin, Anne Hathaway czy Angelina Jolie.

 
Więcej o: