Festiwal filmowy w Gdyni rozpoczęty. Mocne słowa o cenzurze, a publiczność jakby się zmówiła

Rozpoczął się festiwal filmowy w Gdyni. To święto polskiego kina, ale także często okazja dla środowiska filmowego, by wyrazić publicznie swoje poglądy na politykę i tematy społeczne. Także podczas tegorocznej gali otwarcia pojawiły się takie elementy.

Na gali były oczywiście wyrażane słowa poparcia dla Ukrainy i potępienia dla wojny, ale pojawiły się także momenty nawiązań do sytuacji w kraju. Prowadząca galę Agnieszka Szydłowska, jak zwykle w takich przypadkach bywa, podczas gali otwarcia festiwalu filmowego w Gdyni witała gości, część z nich wyróżniając. Zwróciła się m.in. do przedstawicieli jednego z głównych partnerów festiwalu - Telewizji Polskiej. O ile poprzednio wymienione osoby były przez publiczność witane zwyczajowymi oklaskami, tym razem zapadła cisza. Na sprawę zwrócił uwagę w swojej relacji Dawid Dudko z Onetu.  

Więcej ciekawych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Jesse Armstrong (w środku)Emmy 2022. Twórca "Sukcesji" nawiązał do śmierci Elżbiety II. Wyszło bardzo niezręcznie

Festiwal filmowy w Gdyni. Dla TVP brak oklasków, dla Agnieszki Holland brawa

Nie był to jedyny polityczny akcent tego wieczoru. 

- Kinu brakuje odwagi. Bardzo trudno jest dzisiaj mówić o trudnych rzeczach, ponieważ bardzo trudno jest zdobyć na nie pieniądze. I to zarówno ze strony instytutów związanych z państwem - w wypadku Polski to jest dość oczywiste, bo żyjemy w świecie, gdzie cenzura powoli zaczyna przypominać cenzurę PRL-owską, a ze strony prywatnych nadawców czy dystrybutorów również. Oni boją się, że przy takiej polaryzacji społecznej, podejmując jakiś kontrowersyjny czy gorący temat, traci się przynajmniej połowę publiczności - powiedziała Agnieszka Holland w wywiadzie, który był częścią kroniki festiwalowej przygotowanej przez studenta Gdyńskiej Szkoły Filmowej Roberta Zawadzkiego. Tu aplauz zgromadzonej na sali publiczności był z kolei wielki.

W konkursie głównym 47. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni o Złote Lwy walczy w tym roku 20 tytułów. Najpierw pojawiła się lista 16 filmów, a później nieoczekiwanie dodano do nich kolejne cztery, w tym m.in. "Johnny'ego" z Dawidem Ogrodnikiem w roli ks. Jana Kaczkowskiego oraz "Brigitte Bardot cudowną" z Joanną Opozdą w roli tytułowej.

Zobacz wideo "Johnny" - teaser. Dawid Ogrodnik jako ksiądz Jan Kaczkowski

Pełna lista prezentuje się zatem następująco:

  1. "Apokawixa", reż. Xavery Żuławski
  2. "Broad Peak", reż. Leszek Dawid
  3. "Chleb i sól", reż. Damian Kocur
  4. "Filip", reż. Michał Kwieciński
  5. "Głupcy", reż. Tomasz Wasilewski
  6. "Iluzja", reż. Marta Minorowicz
  7. "Inifite Storm", reż. Małgorzata Szumowska
  8. "IO", reż. Jerzy Skolimowski
  9. "Kobieta na dachu", reż. Anna Jadowska
  10. "Orlęta. Grodno '39", reż. Krzysztof Łukaszewicz
  11. "Orzeł. Ostatni patrol", reż. Jacek Bławut
  12. "The Silent Twins", reż. Agnieszka Smoczyńska
  13. "Strzępy", reż. Beata Dzianowicz
  14. "Tata", reż. Anna Maliszewska
  15. "Subuk", reż. Jacek Lusiński
  16. "Wesele", reż. Wojciech Smarzowski
  17. "Brigitte Bardot Cudowna", reżyseria Lech Majewski
  18. "Cicha ziemia", reżyseria: Aga Woszczyńska
  19. "Johnny", reżyseria: Daniel Jaroszek
  20. "Zadra", reżyseria: Grzegorz Mołda

Festiwal filmowy w WenecjiFestiwal Filmowy w Wenecji. Zwycięzcą film o epidemii opioidowej

Festiwal potrwa do soboty 17 września.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Więcej o: