Prawdziwa historia w "Johnnym" i nieprawdopodobna drama na planie "Nie martw się, kochanie" [POPkultura]

W tym tygodniu do kin wchodzą m.in. "Johnny" z Dawidem Ogrodnikiem i Piotrem Trojanem i "Nie martw się, kochanie" z Harrym Stylesem oraz Florence Pugh. Premierę ma także nowe studio - i odświeżona formuła - "POPkultury".

Po wakacyjnej przerwie wracamy, w nowym studio. Zaczynamy od filmu, który dostał m.in. nagrodę publiczności w Gdyni, czyli produkcji "Johnny" Daniela Jaroszka. Oczywiście, mówimy też o innch premierach - od tego odcinka mieścimy w programie więcej niż trzy.

Zobacz wideo "Nie martw się, kochanie" - o tym filmie jest głośno, ale nie z tych powodów, co powinno

Premiery kinowe (i nie tylko): "Johnny", "Nie martw się, kochanie", "Blondynka"...

"Johnny" to opowieść o relacji ks. Jana Kaczkowskiego i Patryka Galewskiego. - Napisałem tę historię, aby nawet najbardziej zdołowany człowiek uwierzył, że nowe, dobre życie może się rozpocząć w trudnych do wyobrażenia, ekstremalnych okolicznościach. To opowieść o zwycięstwie życia i miłości. Historia prawdziwa - mówi scenarzysta Maciej Kraszewski, który jest też autorem książki o tym samym tytule.

Film 'Johnny' o ks. Janie Kaczkowskim"Johnny". "Czuliśmy, że przyświecał nam przez cały czas duch Jana: takich znaków mieliśmy kilka"

Na pewno mniej prawdziwa jest historia opowiedziana przez twórców "Nie martw się, kochanie" - filmu Olivii Wilde. Produkcja miała światową premierę w Wenecji i na razie zdecydowanie głośniej niż o samym filmie jest o dramatach związanych z pracującymi przy nim osobami. Dlatego stwierdziłyśmy, że to będzie temat segmentu "Musimy o tym pogadać".

Wśród premier kinowych jest też film dokumentalny o Dawidzie Bowiem czy "Blondynka" z Aną De Armas. Produkcja została nagrodzona 14-minutową owacją na stojąco podczas światowej premiery filmu na festiwalu filmowym w Wenecji. Reżyser Andrew Dominik szukał odpowiedniej aktorki blisko dekadę, z projektem łączone były Naomi Watts i Jessica Chastain. W wywiadzie dla "Vanity Fair" filmowiec opowiedział, że był pewien, że to Ana de Armas jest "tą jedyną" do roli Marylin Monroe już po pierwszym przesłuchaniu. 

Więcej ciekawych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Z lewej kadr z 'Blondynki', z prawej Marilyn MonroeTo Marylin Monroe czy Ana De Armas? Momentami naprawdę trudno odróżnić

<<Reklama>> Ebook i audiobook "Johnny. Powieść o księdzu Janie Kaczkowskim." Macieja Kraszewskiego są dostępne na Publio.pl >>

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Więcej o: