Rosja odcina się od Oscarów. W tym roku nie zgłosi żadnego filmu

Rosja w tym roku postanowiła nie zgłaszać żadnego filmu do nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej. Jest to pierwsza taka sytuacja od upadku Związku Radzieckiego. Nie wszyscy są zadowoleni z tej decyzji.

Izolacja kulturowa Rosji pogłębia się. W tym roku żaden film z tego kraju nie zostanie nominowany do prestiżowej nagrody Oscarów. Jeden z wpływowych ludzi kultury Rosji zapowiada stworzenie własnych nagród filmowych o takiej samej randze.

Więcej ciekawych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>

Oscary bez Rosji. Nie wszyscy byli "za" 

"Prezydium Akademii Filmowej Rosji postanowiło nie nominować krajowego filmu do nagrody Oscary Amerykańskiej Akademii Filmowej w 2022 roku" - poinformowała w poniedziałek rosyjska akademia w oświadczeniu.

Jednakże sprawa nie jest taka oczywista, jakby się mogło wydawać. Pawieł Czuchraj, który był przewodniczącym rosyjskiej komisji nominującej do Oscara, ogłosił we wtorek w liście swoją rezygnację, w związku z tymże posunięciem, które według niego było "nielegalną" decyzją podjętą "za jego plecami".

Tak napisał w liście opublikowanym przez państwową agencję informacyjną Tass, ogłaszając, że ustępuje ze stanowiska:

Kierownictwo Akademii [Filmowej Rosji] jednostronnie podjęło decyzję o nie nominowaniu rosyjskiego filmu do Oscara

'The Crown'Czy rodzina królewska oglądała "The Crown"? Zapytał o to serialowy Filip

Jak do tej pory, Rosji udało się tylko raz zdobyć nagrodę za najlepszy film nieanglojęzyczny. Było to w 1994 roku za "Spalonych słońcem" Nikity Michałkowa. Akcja filmu dzieje się w 1936 roku, w czasie czystek stalinowskich. Głównym bohaterem jest pułkownik Armii Czerwonej i jego żona, a pewnego dnia ich spokój burzy przyjazd dawnego przyjaciela rodziny.

76-letni Michałkow, który stoi na czele Związku Kinematografów Rosyjskich, stał się od tego czasu gorącym zwolennikiem Władimira Putina i jest jednym z najgłośniejszych zwolenników wojny z Ukrainą. 

Wcześniej Michałkow powiedział rosyjskiej państwowej agencji informacyjnej Tass, że Rosja nie ma nic do zyskania, uczestnicząc w tegorocznych Oscarach. Zamiast tego proponuje stworzenie równoważnej nagrody dla krajów obszaru postradzieckiego.

Joanna Kurska i Danuta MartyniukKurska namówiła Danutę Martyniuk na występ w TVP. Żona Zenka w "PnŚ"

"Wydaje mi się, że wybieranie filmu, który będzie reprezentował Rosję w kraju, który w rzeczywistości obecnie zaprzecza istnieniu Rosji, po prostu nie ma sensu" - powiedział.

Inwazja Rosji na Ukrainę dodatkowo podzieliła scenę kulturalną kraju, a wielu wybitnych artystów wyemigrowało. Wśród nich byli Kantemir Bałagow i Kira Kovalenko - obiecujący młody reżyser i reżyserka, których filmy zostały zgłoszone do Oscarów w 2019 i 2021 roku.

W XX wieku Oscara za najlepszy film nieanglojęzyczny zdobywały filmy produkcji ZSRR. Były to "Wojna i pokój", "Dersu Uzała" (koprodukcja z Japonią) i "Moskwa nie wierzy łzom".

Zobacz wideo Sara James: To, że jestem z małej miejscowości nie oznacza, że nie mogę robić dużych rzeczy

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Więcej o: