"Władca Pierścieni" bez Viggo Mortensena? Filmowy Aragorn chciał na początku odrzucić rolę

Viggo Mortensen, który zagrał postać Aragorna w kultowej serii "Władca Pierścieni", początkowo wcale nie chciał przyjąć tej roli. Aktor przyznał, że nawet nie przeczytał książki autorstwa J.R.R. Tolkiena. Dlaczego zatem zmienił zdanie?
Zobacz wideo "Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy" - zwiastun. Serial Amazon Prime ukaże młodość Galadrieli

Viggo Mortensen to wybitny aktor znany między innymi z takich produkcji jak "Green Book" czy właśnie z serii "Władca Pierścieni". Jednak jak się okazuje, niewiele brakowało, a nie widzowie nie zobaczyliby go w roli Aragorna

Agnieszka GrochowskaGrochowska zagrała w komedii romantycznej: Widzę, jaki to ma wpływ na moje życie

Viggo Mortensen w roli Aragorna. "Władca Pierścieni" o mały włos bez wybitnego aktora

Wielu widzów z pewnością nie wyobraża sobie, aby w rolę Aragorna miałby się wcielić ktoś inny niż Viggo Mortensen. Niewiele brakowało, a tak rzeczywiście by się stało. Początkowo aktor chciał bowiem odrzucić rolę w serii "Władca Pierścieni". - Ja nawet nie czytałem tej książki i nie zamierzam zaczynać. Nie chcę angażować się w coś, do czego nie mam przekonania. Byłbym najsłabszym ogniwem w obsadzie i naraziłbym cały projekt. Znajdźcie kogoś innego, kto może wie, o co w tej książce chodzi. - powiedział na początku, co wyznał podczas rozmowy z serwisem WP.  

Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Netflix - materiały promocyjneT.Kot wspomina powódź: Z bratem całymi nocami sypaliśmy piachem do worków

"Władca Pierścieni". Dlaczego Viggo Mortensen zmienił zdanie? 

W dalszej części wywiadu dowiadujemy się, że aktor był pewien swojej decyzji. Uważał bowiem, że jeżeli "nie może zrobić czegoś na sto procent, to rezygnuje". Odniósł się również do kwestii samej pracy nad projektem. Zwrócił uwagę, że zgadzając się na pracę przy tak dużej produkcji, aktor bierze na siebie odpowiedzialność nie tylko samej pracy na planie. W grę wchodzą miesiące wytężonej pracy, a on dopiero zakończył jeden film.

Więc co się stało, że zmienił zdanie? Jego syn był świadkiem rozmowy telefonicznej, w której Viggo odmówił wzięcia udziału w produkcji. Jak się okazuje, to właśnie syn był powodem, dla którego zmienił zdanie. - Dasz radę, tato. To historia oparta na mitach skandynawskich, trochę na irlandzkich. Na pewno się w tym odnajdziesz. - miał powiedzieć do aktora syn. Mortensen przyznał też, że nigdy nie żałował, że zmienił zdanie. 

Więcej o: