Miała szansę na główną rolę w "Pretty Woman". W wieku 21 lat została zamordowana przez fana

Stalking i obsesja na punkcie celebrytów to problem, z którym muszą zmagać się gwiazdy. Do tego grona zaliczała się m.in. Rebecca Schaeffer, która niestety przepłaciła to życiem.

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Rebecca Schaeffer miała szansę wystąpić w filmach tj. "Pretty Woman" czy "Ojciec Chrzestny III". Niestety, dobrze zapowiadająca się kariera zakończyła się tragedią. Kobieta, mając zaledwie 21 lat, została zamordowana przez swojego fana.

Zobacz wideo Śmierć Ledgera łączono z rolą "Jokera". Jakubik po "Wołyniu" miał koszmary. Granie w tych filmach przypłacili zdrowiem

Odpisała na list fana. Wkrótce została jego ofiarą

Pierwszą duża rolą Rebecci Shaeffer była postać Patti Russel w serialu "My Sister Sam". Aktorka wcielała się w nim w siostrę głównej bohaterki, dzięki czemu szybko zyskała popularność. Do Rebecci zaczęły spływać listy z gratulacjami. Na jeden odpisała słowami: "to jeden z najpiękniejszych listów, jakie dostałam". Nie wiedziała wtedy, że odpisuje swojemu przyszłemu mordercy.

 

Po występie w komediowej produkcji Schaeffer pojawiła się także w takich produkcjach jak "Złote czasy radia" czy "Poza czasem". Aktorka zagrała także w filmie "Klasowo-łóżkowe potyczki w Beverly Hills". Film był dużym wyzwaniem dla młodej gwiazdy ze względu na sceny łóżkowe. To właśnie ten moment przelał czarę goryczy jej mordercy. W listach do swojej siostry pisał, że Rebecca "stała się kolejną prostytutką z Hollywood oraz że tylko on ma prawo ją mieć".

Kto zabił Rebeccę Schaeffer? Obsesja na punkcie aktorki doprowadziła do morderstwa

Robert John Bardo nie miał łatwego dzieciństwa. Przez wiele lat był maltretowany zarówno przez rodziców, jak i braci. Szybko trafił do rodziny zastępczej. Chłopak wielokrotnie rozważał samobójstwo, stwierdzono u niego także chorobę dwubiegunową. W przeciągu kilku kolejnych lat, Robert przez krótki czas znajdował się w szpitalu psychiatrycznym. Początkowo Bardo był zafascynowany 10-letnią Samanthą Smith, która zginęła w katastrofie lotniczej 1985 roku. Po śmierci dziewczyny, mężczyzna przeniósł swoją obsesję na Rebeccę Schaeffer.

Bardo dwukrotnie próbował dostać się na plan zdjęciowy serialu "My Sister Sam". Gdy mu się to nie udało, na chwilę stracił zapał i "uczucie" wobec aktorki. Obsesja powróciła po tym, gdy zobaczył wspomnianą scenę łóżkową, w której Rebecca brała udział. Mężczyzna udał się do Hollywood i odnalazł adres Schaeffer dzięki pomocy prywatnego detektywa. Po dotarciu do domu aktorki zadzwonił do drzwi.

Rebecca otworzyła drzwi, myśląc, że spotka kuriera ze scenariuszem do roli Mary Corleone w trzeciej części "Ojca Chrzestnego". Zamiast dostawcy spotkała Bardo z listem i autografem, który otrzymał od Schaeffer lata wcześniej. Wymienili kilka zdań, po czym kobieta wyszła z domu na śniadanie. Po powrocie zobaczyła, że 19-latek nadal czeka przed jej drzwiami. Tym razem, zamiast listu w ręce trzymał pistolet. Mężczyzna wycelował w klatkę piersiową aktorki i oddał strzał. Policja szybko złapała sprawcę. 29 października 1991 roku Bardo został skazany na dożywocie za zabójstwo z premedytacją.

Więcej o: