Jeremy Renner wyszedł ze szpitala. Zdradził go komentarz na temat serialu

Jeremy Renner opuścił szpital i jest już w domu. W otoczeniu najbliższych dochodzi do siebie po niefortunnym wypadku, którego doznał na początku roku. Aktora potrącił własny pług, kiedy odśnieżał drogę do swojej posiadłości.

2023 rok zaczął się dla fanów Marvela i Jeremy'ego Rennera niezwykle stresująco. Na początku stycznia media obiegła wiadomość, że wcielający się w rolę Hawkeye'a aktor trafił do szpitala w stanie krytycznym. Powód? Prozaiczny. Renner odśnieżał pługiem dojazd do swojej posiadłości. Na chwilę wysiadł z pojazdu, a wtedy maszyna ważąca niemal 6,5 tony zaczęła zbliżać się w jego kierunku.

Zobacz wideo "Ant-Man i Osa: Kwantomania", czyli widowiskowy świat ukryty w uniwersum Marvela [ZWIASTUN]

Aktor przeszedł operację, po której określono jego stan jako stabilny, niestety nadal poważny. W kolejnych dniach w sieci pojawiały się zdjęcia i nagrania ze szpitala, na których Renner dzieli się, jak po wypadku wygląda jego codzienność oraz dziękuje fanom za wsparcie.

Jeremy Renner wyszedł ze szpitala po wypadku

Po dwóch tygodniach od nieszczęśliwego wypadku aktor wrócił do domu. Renner skomentował post na Twitterze dotyczący premiery drugiego sezonu serialu "Mayor of Kingstown", w którym wciela się w rolę Mike'a McLusky'ego. Krótką wypowiedzią zdradził, że opuścił szpital.

"Pomijając mój zamglony umysł przy rekonwalescencji, byłem bardzo podekscytowany oglądać odcinek z moją rodziną w domu." - pisze aktor.

 

Więcej ciekawych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Więcej o: