Oscary 2023. Jerzy Skolimowski wybrał specjalną rasę osiołka do filmu. Widzom mówił: Patrzcie mu w oczy

Wśród tegorocznych nominacji do Oscarów znalazła się polska produkcja. "IO" w reżyserii Jerzego Skolimowskiego powalczy o stauetkę w kategorii najlepszy film międzynarodowy. Głównym bohaterem jest osioł IO, któremu towarzyszymy w jego podróży. Okazuje się, że tytułową postać grało kilka specjalnie wyselekcjonowanych do tej roli osiołków.

"IO" nawiązuje do filmu "Na los szczęścia, Baltazarze!" Roberta Bressona, który zaliczany jest do klasyki kina francuskiego. Produkcja Skolimowskiego to alegoryczna opowieść, która przybliża rzeczywistość życia zwierząt we współczesnym świecie. Widzimy w nim świat oczyma tytułowego osiołka, który przebywa długą drogę z polskiego cyrku do włoskiej rzeźni. Jedyną osobą, której ufa zwierzę, jest jego trenerka Kasandra, z którą musiał rozstać się na początku historii.

Więcej ciekawych informacji ze świata filmów i seriali znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>

Film zyskał międzynarodowe uznanie już przed ogłoszeniem nominacji do Oscarów. Produkcja Jerzego Skolimowskiego została uhonorowana nagrodą jury podczas 75. edycji Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes. Właśnie to wyróżnienie otworzyło filmowi drogę do walki o kolejne sukcesy.

Zobacz wideo Popkultura odc. 138

Tytułowy "IO" miał kilku odtwórców

Przed premierą filmu w Cannes na konferencji prasowej zabrakło reżysera filmu. Na miejscu była m.in. producentka filmu Ewa Piaskowska, która z resztą obecnych twórców i aktorów przyniosła zdjęcie Skolimowskiego wraz z filmowym osiołkiem. W trakcie spotkania z dziennikarzami odtworzono nagranie, w którym Skolimowski opowiedział, co się stało. Okazało się, że kilka dni przed uroczystością uległ wypadku i lekarze odradzili mu podróż do Francji. 

W klipie wideo powiedział także, co chciał przekazać widzom w swoim filmie: "Chciałbym, żeby ten film dotarł do ludzkich serc i umysłów. Niech mój osioł przemówi do was z ekranu. Patrzcie w jego oczy. Protestuję przeciwko fabrycznej hodowli zwierząt na mięso. Protestuję też przeciwko hodowli zwierząt na futra".

'IO' Jerzy SkolimowskiOscary 2023. "IO" Jerzego Skolimowskiego z nominacją

Nieco ponad tydzień później, gdy ogłoszono laureatów konkursu głównego i "IO" wraz z włoską produkcją "Osiem szczytów" zostały uhonorowane ex aequo nagrodą jury, Skolimowski pojawił się na gali i zdradził więcej szczegółów na temat produkcji filmu. Wspomniał, że "IO" jest polsko-włoską koprodukcją. Ma to odzwierciedlenie także w fabule, ale również w głównym bohaterze. Okazuje się, że reżyser specjalnie wybrał włoską rasę orła, którego mimika najlepiej odda klimat filmu:

Duża jego część była kręcona w Polsce, ale byłem wystarczająco inteligentny, żeby wybrać pewną włoską rasę osła - osła z Sardynii, który ma krzyż na plecach 

Zdradził także, że tytułowego bohatera zagrało w sumie sześć osiołków. Z Polski pochodzą jedynie dwa - Taco i Holla, ponieważ tylko tyle zwierząt tej rasy mieszkało w naszym kraju. Pozostała czwórka pochodzi z Włoch. Były to: "(...) niesamowita Marietta, Hettore i dwa osiołki z regionu Lazio, których imiona to Rocco i Maya" - powiedział Skolimowski w Cannes.

 

Oscary 2023Oscary 2023 - nominacje. "IO" Jerzego Skolimowskiego z powalczy o statuetkę!

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Więcej o: