Stworzył Rocky'ego. Teraz ujawnia, czym się inspirował. "Miał obskurne mieszkanie"

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego kultowy bohater Sylvestra Stallone'a nazywał się Rocky Balboa? Odpowiedź na to i wiele innych pytań znajduje się w dokumencie "Sly", który już za kilka dni dołączy do biblioteki Netfliksa.

3 listopada 2023 roku do biblioteki Netfliksa dołączy dokumentalny film "Sly" w reżyserii Thoma Zimny’ego, opowiadający o życiu i trwającej niemal pół wieku karierze Sylvestra Stallone’a. Widzowie dowiedzą się m.in. jak wyglądały początki w branży filmowej jednego z najpopularniejszych hollywoodzkich aktorów na świecie i poznają sekrety dotyczące produkcji, która uczyniła go gwiazdą.

Zobacz wideo Sylvester Stallone zamyka historię Rambo. "Ostatnia krew" już w kinach

Stallone nie miał łatwego startu do branży filmowej. Zdobył uznanie, dopiero gdy zagrał Rocky'ego

Zanim Sylvester Stallone znalazł się na szczycie, musiał przejść trudną i pełną wyrzeczeń drogę. Debiut na ekranie zaliczył w 1970 roku w komedii erotycznej "Wieczorek u Kitty i Studa". Dopiero trzy lata później został po raz pierwszy obsadzony w głównej roli w dreszczowcu "Buntownik". Na swoim koncie ma wiele znakomitych tytułów, zarówno na małym, jak i na dużym ekranie, lecz prawdziwym przełomem w jego karierze była postać boksera-amatora w kultowym filmie "Rocky", który został zrealizowany według jego scenariusza.

Produkcja przyciągnęła do kin prawdziwe tłumy i niedługo po premierze została okrzykniętą najlepiej zarabiającą w 1976 roku. O sukcesie świadczyło również aż 10 nominacji do Oscara, w tym 3 zdobyte statuetki m.in. dla najlepszego filmu roku. Ostatecznie w roli boksera Stallone wystąpił aż osiem razy - sześć razy w serii "Rocky" i dwukrotnie w cyklu "Creed".

Kultowy bohater jest zlepkiem osobistych przeżyć Stallone'a. Tak wyglądały jego początki

"Rocky" to historia pełna nawiązań do osobistych doświadczeń i życia Stallone'a. Już samo nazwisko głównego bohatera o tym świadczy, bo jest ściśle powiązane z początkami aktora w branży filmowej. Mimo iż w połowie lat 70. miał już na swoim koncie kilka znaczących ról, to nie wiodło mu się najlepiej. Zarabiał niewiele, przez co ledwo wiązał koniec z końcem i w pewnym momencie został nawet bez dachu nad głową. Wówczas postanowił przeprowadzić się do Los Angeles, by zwiększyć swoje szanse na pozyskanie nowych projektów. Zamieszkał wtedy w Valley przy ulicy Balboa Boulevard, która stała się inspiracją do stworzenia nazwiska kultowego boksera z produkcji.

 

Również reżyser "Sly" w rozmowie z portalem Rolling Stone stwierdził, że podczas realizacji dokumentu zwrócił uwagę, jak historia Rocky'ego przeplata się z osobistymi doświadczeniami Stallone'a. – Wiara w siebie, siła marzeń i ambicji, ukryte piękno popełniania błędów, te nieoczekiwane momenty, gdy jesteś we właściwym miejscu we właściwym czasie – mówił. – Sly ma talent postrzegania świata jako źródła inspiracji, niezależnie od okoliczności. Doskonałym tego przykładem był wybór imienia postaci na cześć Balboa Boulevard, ulicy, przy której miał obskurne, skromne mieszkanie – opowiadał. Zimny wierzy, że za sprawą jego obrazu widzowie ujrzą w Stallone nie tylko hollywoodzkiego gwiazdora, ale i wrażliwego człowieka, którym jest, gdy znika ze świateł reflektorów.

Więcej o: