Maciej Damięcki dzieciństwo spędził w teatrze. "Rzucaliśmy kulki na scenę. Przedstawienie przerywano"

Maciej Damięcki pochodził z rodziny o aktorskich tradycjach. Aktorami byli jego rodzice, został nim także starszy o 3 lata brat, Damian. Choć dzieciństwo zawsze wspominali z sentymentem i rozrzewnieniem, to nie brakowało w nim trudnych chwil.

17 listopada 2023 roku media obiegła informacja o śmierci Macieja Damięckiego, jednego z najpopularniejszych polskich aktorów filmowych i teatralnych. Na ekranie debiutował w 1956 roku rolą w "Tajemnicy dzikiego szybu". W czasie trwającej ponad sześć dekad kariery wykreował wiele znakomitych postaci, w tym m.in. w "Szatanie z siódmej klasy", "Chłopach" czy "Rozmowach kontrolowanych", z kolei telewidzowie mogli kojarzyć go z serialów "Dom" czy "Plebania". Choć na ekranie świecił triumfy, to prywatnie los niejednokrotnie wystawiał go na próbę.

Zobacz wideo Damięcki o komediach romantycznych (i nie tylko). "W tym gatunku można stworzyć pełnowartościowy film"

Damian Damięcki i Maciej Damięcki. Dzieciństwo spędzili za kulisami teatru

Maciej Damięcki przyszedł na świat 11 stycznia 1944 roku we wsi Podszkodzie niedaleko Ostrowca Świętokrzyskiego, gdzie mieszkał do czasu zakończenia wojny. Jego rodzice, Irena Górska oraz Dobiesław Damięcki, byli aktorami i przez wiele lat żyli w nieformalnym związku, bo mężczyzna był żonaty z Jadwigą Hryniewiecką. Później rodzina przeniosła się do Warszawy i zamieszkali w niewielkim mieszkaniu przy Alejach Ujazdowskich. Dzieci pary, Maciej oraz starszy od niego o 3 lata Damian, każdą wolą chwilę spędzali z nimi w teatrze, obserwując próby i eksplorując kulisy. - W "Weselu" Figara matka policzkowała ojca, klęczącego przed nią na jednym kolanie. Krzyczeliśmy wtedy: "Matka, nie bij ojca!". Na widowni konsternacja - opowiadał starszy z braci w "Gazecie Wyborczej". - W "Uczniu diabła" Shawa ojca wieszali. Więc rzucaliśmy kulki papieru na scenę z okrzykiem: "Nie wieszać tatusia!". Przedstawienie przerywano - wspominał z kolei Maciej Damięcki.

Ich dzieciństwo nie było jednak tak kolorowe, jak sugerowałyby opowieści. Ojciec chłopców był legionistą i pepesowcem, brał również udział w Powstaniu Śląskim. Po wojnie nie zamierzał wstąpić do partii, dlatego UB nie odstępowało go na krok. W pewnym momencie przesłuchania stały się niemal codziennością. - Pamiętam, jak po aresztowaniu ojca, za działalność w Polskiej Organizacji Wojskowej (…) UB dowoziło go na przedstawienia i z powrotem zabierało na przesłuchania - wspominał starszy z braci. To właśnie wtedy u Dobiesława Damięckiego zdiagnozowano nowotwór, którego nie udało mu się pokonać. Zmarł 10 kwietnia 1952 roku.

Nie żyje Maciej Damięcki. Dzieci poszły w jego ślady

Miłosne życie Macieja Damięckiego było niemal tak zawiłe, jak jego ojca. Pierwszą żonę, Anitę Dymszównę, córkę komika Adolfa Dymszy, poznał na studiach. W tym czasie skrycie do niej wzdychał, lecz o swoich uczuciach bał się mówić. Miłość wyznał jej dopiero kilka lat później, gdy spotkali się na próbie do spektaklu Teatru Telewizji, w którym obydwoje występowali. Aktorka odwzajemniła jego uczucie i 1 kwietnia 1970 roku stanęli na ślubnym kobiercu. Łączyła ich wspólna pasja, ale charaktery mieli zupełnie inne i raptem po kilku latach małżeństwo zakończyło się rozwodem. - Była fantastyczną, zdolną aktorką, ale sama o sobie mówiła, że jest naznaczona przez los piętnem kobiety fatalnej. Miała kilku narzeczonych, wszyscy tragicznie zmarli. Często dzwoniła i mówiła: "Jak to dobrze, żeśmy się rozwiedli, bo chociaż ty jeden żyjesz" - opowiadał aktor.

W latach 80. los jednak ponownie się do niego uśmiechnął, w jego życiu pojawiła się bowiem Joanna Stankiewicz. Wzajemna sympatia szybko przerodziła się w miłość, a ta z kolei zaowocowała ślubem. Doczekali się dwójki dzieci, Mateusza oraz Matyldy, którzy postanowili kontynuować rodzinną tradycję i również zostali aktorami. Choć w ich wspólnym życiu nie brakowało trudnych chwil, to żona zawsze trwała u jego boku. Małżeństwem byli aż do śmierci Macieja Damięckiego 17 listopada 2023 roku.

Więcej o: