Jeszcze nie widziałeś nowego Bonda?!?

Szał na nowego Bonda w pełni. Tylko jak to mnie zachwyca, kiedy mnie nie zachwyca? - pytają nie bez racji niektórzy widzowie

Widzieliśmy to na własne oczy: Kilometrowe kolejki przed kinowymi kasami. Największe sale w multipleksach wypełnione po brzegi. Ludzie odchodzący od kas z kwitkiem, bo biletów dla nich nie starczyło. Na co? Oczywiście na " 007 Quantum of Solace " .

Nie ulega wątpliwości, że nowy Bond był najbardziej oczekiwanym filmem tego roku (wiemy, to samo pisaliśmy przed " Mrocznym rycerzem " i " Indianą Jonesem " , jednak teraz możemy przyznać: Batman do spółki z archeologiem nie dali rady jednemu agentowi. Ani hit Nolana, ani Spielberga nie spowodował takiego oblężenia w kinach, jakie widzieliśmy w ten weekend).W premierowy weekend nowego Bonda obejrzało prawie 250 tysięcy osób.

A jednak, mimo tego, że wszyscy mówią o " Quantum " , to film zbiera mieszane recenzje. Ten tydzień nasza redakcja z przyjemnością zaczęła od lektury Waszych opinii. Oto ich najciekawsze fragmenty:

Daniel Craig okrzepł i sprawdził się w nowej roli. Jego Bond to bardziej zimnokrwisty zabójca niż playboyowaty i elokwentny dandys.
Dla jednych brak gadżetów to nieodżałowana strata, a dla mnie to zdecydowany plus tego filmu. Po nonsensownym "Die Another Day" (jeszcze z Brosmanem) z niewidzialnymi samochodami, satelitami emitującymi potężne wiązki światła, ktoś się puknął w czoło.

Teraz łyżka (a nawet dwie) dziegciu:

Według mnie najgorszą wadą nowego filmu o agencie 007 jest prawie zupełny brak autoironii i humoru. Przeżyje to, że nie pije swojego martini wstrząśniętego nie zmieszanego, przeżyję nawet to że nie raczy się przedstawić jak trzeba ale braku dystansu do siebie, ostrych, celnych i zabawnych dialogów (nawet w pierwszym filmie z Craigiem były!) przeboleć nie mogę.
Gdzie ten stary dobry Bond, gdy można było obejrzeć film bez zastanawiania się i przypominania sobie poprzedniego filmu z serii. Gdzie ta fajna gra aktorska i ten prawdziwy agent, który nie tylko strzela ale mysli i kombinuje.

A na koniec chyba najlepsze podsumowanie fenomenu Bonda:

Ale film odniesie sukces, bo kochamy Bonda za odwagę, konsekwencję, niepokorny indywidualizm i za walkę z całym złem tego świata.

Quantum of Solace | wideo

red.

WIĘCEJ RECENZJI UŻYTKOWNIKÓW

WIDZIAŁEŚ JUŻ "QUANTUM OF SOLACE "? NAPISZ SWOJĄ RECENZJĘ I WYGRYWAJ NAGRODY !

Więcej o: