Nie do wiary! RocknRolla nie wejdzie do kin!

Guy Ritchie w kinach jednak nie dla Polaków! Warner Bros. zdecydowało się dystrybuować najnowszy film Brytyjskiego speca od gangsterskich porachunków jedynie na DVD. To ogromne rozczarowanie dla fanów twórcy Przekrętu

Przyznaję, że początkowo nie mogłem uwierzyć w to, co czytam. Jednak z wiadomości prasowej dotyczącej najnowszych hitów premierowych szykowanych na przez Galapagos Films wynikało to jasno: obok " W sieci kłamstw " Ridleya Scotta (premiera DVD 3 kwietnia) już w wkrótce w sklepach i wypożyczalniach pojawi się " RocknRolla " Guya Ritchiego. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że dystrybutor zrezygnował z wprowadzenia tego długo oczekiwanego filmu do kin.

RocknRolla

"To miasto jest moje". Ale jego posiadanie staje się coraz droższe dla wytrawnego londyńskiego gangstera Lenny'ego Cole'a (Tom Wilkinson). Bogata zagraniczna mafia wkracza do gry przeprowadzając szemraną transakcję sprzedaży przybrzeżnych terenów. Drobny złodziejaszek (Gerard Butler) i jego ekipa myślą, żeby działać na dwa fronty, na większą skalę. Dodajcie do tego twardą jak lód księgową (Thandie Newton), solistów rockowych, którzy po trupach chcą zwiększyć sprzedaż i zostać muzycznymi szychami (Jeremy Piven i Chris Bridges), zaginiony obraz i szaloną plątaninę kasy i mięśni, a dostaniecie prawdziwego RocknRolla. Dziki i zabawny szwindel, odjazdowe kinowe połączenie seksu, przekrętu i rock'n'rolla.

Twórczość Ritchiego cieszy się w Polsce sporą popularnością, a na kinową premierę jego najnowszego filmu czekało wielu widzów. Skąd więc tak zaskakująca decyzja? Przedstawiciel Warner Bros. Entertainment Polska, niezbyt wzruszony moim zdziwieniem, odpowiedział:

Nie wszystkie filmy wprowadzane są do kin, zwłaszcza te nie do końca komercyjne, a ten do tych właśnie należy. Tego typu filmy pokazywane są głównie na festiwalach i ukazują się wyłącznie na DVD, także i tak było w tym przypadku. 

Premierę DVD " RocknRolli " zapowiedziano na 20 marca. Produkcja reklamowana jest jako "najnowszy, naładowany adrenaliną film Guya Ritchiego z gwiazdorską obsadą" . Za granicą zbiera różne recenzje, krytycy nie są zgodni w swoich ocenach. Coś jednak czuję, że wszyscy, którzy czekali tyle na " RocknRollę " (w wielu krajach można ją było obejrzeć w kinie jeszcze w 2008 roku) głównie ze względu na możliwość zobaczenia jej na dużym ekranie, zdążą do tego czasu wyrobić sobie własną opinię na temat filmu Ritchiego...

kapryśny

Więcej o: