Pitt, Penn i...dinozaury

Terrence Malick, świetny reżyser robiący zdecydowanie za rzadko filmy, po raz kolejny szykuje coś wyjątkowego

Sean Penn - gra w " Obywatelu Milku " przyniosła mu w tym roku Oscara. Brad Pitt - musiał zadowolić się nominacją za rolę młodniejącego Benjamina Buttona .

Teraz obaj panowie wystąpią wspólnie w filmie "Drzewo życia ". To dopiero będzie aktorski pojedynek! Film wyreżyseruje Terrence Malick (" Cienka czerwona linia "). Projekt narodził się w 2007 roku, a Sean Penn od początku występował jako kandydat do roli głównej. Brad Pitt dołączył do obsady nieco później zastępując zmarłego Heatha Ledgera.

Zatem mamy dwóch aktorskich gigantów. Ale skąd dinozaury?

Pracujący przy projekcie Malicka specjalista od efektów specjalnych, Mike Fink (zdobywca Oscara za efekty w " Złotym kompasie "), mówi magazynowi "Empire":

Rozpoczęliśmy właśnie prace nad filmem Terrence'a Malicka, który będzie pokazywany w IMAXach. Dinozaury mają być naturalnych rozmiarów, więc praca nad ujęciami z ich udziałem będzie długa i żmudna

Malick, IMAX i dinozaury? To połączenie brzmi nieco dziwacznie. Malick, świetnie odnajdujący się w poetyckiej narracji, chyba nie zrobi widowiska a la " Park Jurajski "?

Film będzie pokazywany nie tylko w trójwymiarze - Fink zapowiada, że powstanie również skrócona wersja na taśmie 35 mm.

mallui

Nie chcesz przegapić ciekawego filmu? Zapisz się na nasz newsletter z premierami kinowymi KLIKNIJ TUTAJ

Więcej o: