Hitler w Bollywood?

Jeden z najbardziej absurdalnych pomysłów filmowych został oprotestowany i nie doczeka się swojej realizacji.

Łzawe romansidło zamiast rozliczeń z historią, kiczowate stroje i patetyczne dialogi mało brakowało, bo premiera była przewidziana na grudzień. Obsada już była ustalona. Nic tylko kręcić. Neha Dhupia (była miss Indii i aktorka komediowa) miała się wcielić w postać kobiety Hitlera - Ewy Braun. Gwiazda Bollywoodu - Anupam Kher miał odtworzyć postać samego Hitlera.

Na szczęście ''

Dear Friend Hitler

'' nie doczeka się swojej realizacji. Reżyser tej farsy - debiutujący Rekesh Ranjan Kumar nie zrealizuje swojego pomysłu przeniesienia ''charyzmy, paranoi i prywatnego życia przywódcy Trzeciej Rzeszy'' na szklany ekran. Film miał też nawiązywać do dwóch listów, jakie przesłał Führerowi Mahatma Gandhi. Prosił w nich, by Hitler nie wszczynał wojny. Kumar obiecywał w wywiadach, że nie będzie tam scen tańca!

To romans, ale niestandardowy - mówił brytyjskiemu ''Timesowi'' Kumar. - Odniósł sukces jako przywódca, chcę pokazać, dlaczego przegrał jako człowiek. Jakie miał problemy i jakie były jego intencje.

Do decyzji reżysera o rezygnacji z przedsięwzięcia przyczyniły się liczne protesty kinomanów, mediów i historyków.

maput/Film

Więcej o: