Prince nie żyje. Przyczyną śmierci artysty narkotyki?

Według najnowszych ustaleń amerykańskich mediów Prince był leczony z powodu przedawkowania narkotyków na 6 dni przed śmiercią. Ciało piosenkarza znaleziono w jego domu w Minneapolis w czwartek. Miał 57 lat.

Tydzień temu w trakcie powrotu z koncertu w Atlancie samolot piosenkarza wylądował awaryjnie w Moline w stanie Illinois. Rzecznik prasowy Prince'a mówił wówczas, że artysta ma powikłania po grypie. Wcześniej odwołał swój koncert w Georgii, a jego poprzedni koncert w Atlancie również był dużo krótszy i skromniejszy niż pierwotnie zakładano.

Jak podaje portal TMZ.com, podczas pobytu w szpitalu Prince otrzymał leki, które mają  za zadanie przeciwdziałać skutkom przedawkowania narkotyków. Lekarze sugerowali, że artysta powinien spędzić w szpitalu przynajmniej 24 godziny. Kiedy okazało się, że w placówce nie ma prywatnego pokoju, Prince postanowił wypisać się na żądanie. Źródła portalu donoszą, że muzyk "nie czuł się dobrze".

Władze w Minnestocie starają się dotrzeć do dokumentacji medycznej ze szpitala, w którym przebywał gwiazdor. Uważają, że może ona okazać się ważnym dowodem w śledztwie mającym na celu ustalenie przyczyn śmierci Prince'a.

Dziennikarzom nie udało się uzyskać żadnego komentarza od przedstawicieli artysty.

Prince, czyli Prince Rogers Nelson, był innowacyjnym piosenkarzem, kompozytorem, autorem tekstów, grał na gitarze, instrumentach klawiszowych i perkusyjnych. W swej muzyce łączył jazz, funk i disco. Do jego największych przebojów należą "Purple Rain", "Kiss".

Gwiazdor wywarł wielki wpływ na współczesną scenę muzyczną. Zadebiutował na scenie w wieku 14 lat w zespole Grand Central później przemianowanym na Champagne.W 1978 roku podpisał kontrakt z wytwórnią Warner Bros.

Jako solowy artysta nagrał ponad 30 płyt, w tym tak kultowe krążki, jak "Purple Rain", "1999" czy "Sign O' the Times". Szczyt jego kariery to lata 80. - Prince zyskał wtedy status globalnej supergwiazdy. Ostatnie dwa albumy muzyka - "HITNRUN Phase One" i "HITNRUN Phase Two" - ukazały się w 2015 roku.

ZOBACZ TEŻ KSIĄŻKĘ: "Prince. Chaos i rewolucja" >>

 

 

Więcej o:
Komentarze (56)
Prince nie żyje. Przyczyną śmierci artysty narkotyki?
Zaloguj się
  • Daga Khur

    Oceniono 45 razy 43

    TMZ to genialne źródło wiedzy - najgorszy tabloid w USA z możliwych, ale napisali tam o 'drugs' jako o lekach a nie narkotykach i wymienili 'opiats' czyli mogła to być np. morfina czy kodeina - Prince miał duże problemy z biodrem, ale nie zdecydował się na operację, bo był świadkiem Jechowy. Jeśli naprawdę miał grypę, to mógł przedawkować opiatowe leki przeciwbólowe po prostu. Po co człowieka stygmatyzować przed wydaniem oficjalnego raportu?

  • u2_pati

    0

    Tak się zastanawiam, czy osoby, które się tutaj wypowiadają z taką pewnością na temat powodów śmierci Prince'a oraz stanu jego zdrowia pijały z kim kawkę, herbatkę, paliły blanty, chodziły na zakupy, jadały obiady, żeby wiedzieć co się działo ostatnio w jego życiu? To tylko gdybanie. Gość, który był wybitnym artystą nie żyje i tyle.

  • plastikpiokio

    0

    jak wszystkich artystow zresztą ---tzw artysci dla mas to cpuny i alkoholiki

  • ortoextreme

    0

    Szpital pptwierdził, że tydzień temu przedawkował przeciwbólowe o nazwie Percocet. 'Percocet is a highly addictive painkiller which contains a combination of acetaminophen and oxycodone, an opioid'. Łykał to nawet House w serialu ;) To tak na marginesie dla dyletantów. Tak, brał je na zwyrodniony staw biodrowy.

  • maxstirner

    Oceniono 1 raz -1

    Jesli zmarł faktycznie przez prochy zamordyści pokroju Ziobry będą mieli używanie, wykorzystają medialnie ten fakt do propagandy o zwiększenie prohibicji. A ja szanuję to, że zmarł jak sobie wybrał.

  • jerzytop

    Oceniono 1 raz -1

    czy tam którykolwiek z tych wielkich artystów umrze ze starości a nie jako ćpun od przedawkowania . Jak takich i podobnych można uważać za wielkich artystów pomijając ze byli wielkimi również ćpunami i jak im to uchodzi na such chociaż wszyscy o tym wiedzą a w stanach tak bardzo się walczy z narkomanami ? widać kasa robi swoje

  • kocis1

    Oceniono 13 razy -1

    No coz ... palił ale się nie zaciagal. Dlatego nie żyje.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX