Wschód Kultury: Ten festiwal cię zaskoczy - zestawienia muzycznych biegunów przynoszą świetne efekty

Klasyczny punk rock spotyka nietypowy folk, eksperymentalna elektronika spotyka piosenki Jacka Kaczmarskiego - takie muzyczne zestawienia zdarzyć się mogą tylko na Wschodzie Kultury. Lublin zaprasza na cztery dni koncertów i innych wydarzeń.

Na polskim rynku festiwalowym robi się coraz ciaśniej, wciąż trwa jeszcze czas, kiedy pojawiają się kolejne festiwale, kiedy wiele miast próbuje wykreować i wypromować nowe marki. Zanim ten etap nie przejdzie w nieubłaganą fazę stagnacji, zanim festiwale nie zaczną powoli znikać, na skutek przesytu i monopolizowania rynku przez największego gracza, warto zwracać uwagę na imprezy mniejsze, mniej znane, a niekiedy niezwykle interesujące pod względem programu, klimatu czy sposobu organizacji. Oto jedna z nich - odbywający się w Lublinie w dniach 6-10 lipca festiwal Wschód Kultury - Inne Brzmienia.

Program pełen kontrastów

Podwójna, znacząca nazwa tego wydarzenia tłumaczy się oczywiście sama - festiwal odbywa się na prawdziwych dalekowschodnich rubieżach festiwalowej mapy Polski, to raz, dwa - w jego muzycznym programie rzeczywiście dominują przede wszystkim inne brzmienia. To jeden z najbardziej urozmaiconych i różnorodnych pod tym względem polskich festiwali, impreza podczas której na jednej scenie spotykają się wykonawcy, reprezentujący gatunki, które z pozoru nie mają ze sobą nic wspólnego.

A organizatorzy z premedytacją tak konstruują program, żeby grać na tych - pozornych - różnicach i pokazywać, że tak naprawdę są one tylko i wyłącznie wymysłem, konwencją i mitem. A tak naprawdę liczy się tylko zaangażowanie, szczerość i autentyczność. A tych cech zdecydowanie nie brakuje artystom, którzy na początku lipca wystąpią w Lublinie.

Oto najlepszy przykład tego, jak pozornie odległe od siebie gatunki znakomicie do siebie pasują i jak bardzo w muzyce liczy się coś innego niż przynależność stylistyczna  - dwie największe festiwalowe gwiazdy to zespoły pozornie należące do zupełnie innych światów, ale wygląda na to, że sprawdzą się znakomicie, występując obok siebie. To z jednej strony punkowa legenda, grupa UK Subs, z drugiej - legenda zupełnie innego rodzaju, Shibusashirazu Orchestra.

 

Przekraczanie granic

Ta pierwsza to punkowa formacja istniejąca w zasadzie od zawsze - od samego początku istnienia tego gatunku i tej subkultury. Anglicy byli w pierwszym szeregu tych, którzy torowali drogę nowemu sposobowi grania muzyki i pozostali mu wierni do dziś.

Na występ tej grupy warto wybrać się ze względu na niezwykłą energię, jaką nieodmiennie prezentuje na scenie od czterech dekad, ale także z uwagi na to, że jej historia zmierza do nieuchronnego końca. Wiele lat temu muzycy zadeklarowali, że grać będą tak długo, aż starczy liter w alfabecie - każda ich płyta miała tytuł zaczynający się na kolejną z nich, kilka dni temu ukazał się album, zatytułowany „Ziezo”.

Shibusashirazu Orchestra to z kolei legenda zupełnie innego typu. Zespół pochodzi z Japonii, a jego twórczość wymyka się klasyfikacjom nie tylko gatunkowym, ale także tym, dotyczącym różnych rodzajów sztuki. Ich występ łączy w sobie bowiem elementy koncertu, przedstawienia teatralnego i performance’u. Członkowie grupy z jednej strony atakują eklektyczną, pomysłową muzyką, z drugiej - zachwycają niezwykle barwnymi kostiumami, z trzeciej - uzupełniają swój występ efektami pirotechnicznymi. To widowisko, którego nie da się porównać z niczym innym.  

 

Pionierzy post rocka, czarodzieje dubu

Wśród zagranicznych wykonawców, którzy pojawią się na lubelskiej imprezie, znaleźć można jeszcze kilka innych formacji, równie trudnych do jednoznacznego sklasyfikowania. To np. grupa Tortoise, której twórczość próbowano już opatrywać takimi etykietami jak np.: post rock, rock eksperymentalny, rock progresywny, jazzowe fusion czy rock minimalistyczny.

Amerykańska formacja istnieje od początku lat 90. i to właśnie w tej dekadzie jej muzycy nagrali swoje najbardziej wpływowe albumy: „TNT” czy „Millions Now Living Will Never Die”. W ostatnim czasie zespół nieco się zaktywizował po okresie nieco ograniczonej działalności - w styczniu ukazał się jego najnowszy album, zatytułowany „The Catastrophist”, a późną wiosną grupa wyruszyła na festiwalową trasę koncertową. Pierwsze występy - na iberyjskich festiwalach Primavera Sound - zebrały bardzo ciepłe opinie nie tylko ze strony największych fanów grupy.

 

Na zupełnie innym muzycznym biegunie należy umieścić twórczość zespołu Easy Star All Stars. Ten amerykański kolektyw, łączący muzyków należących do różnych ras, pokoleń i środowisk, wypłynął na szersze wody w drugiej połowie lat 90., kiedy zaproponował coś zupełnie oryginalnego - utwory fundamentalnych dla sceny rockowej artystów, takich jak np. zespoły: Pink Floyd, Radiohead czy The Beatles, podane w wersji reagge i dub.

 

Polskie inne brzmienia

Na lubelskim festiwalu nie może oczywiście zabraknąć rodzimych artystów. I bynajmniej nie chodzi tu o Brodkę - Inne Brzmienia będą chyba jednym z ważniejszych polskich festiwali, na których ta artystka w tym roku nie wystąpi. Będzie można za to posłuchać jednego z najbardziej cenionych składów na scenie rodzimego hip hopu: Łony i Webbera. Będzie można przekonać się, jak oryginalnie może zabrzmieć zupełnie niezwykłe połączenie dwóch duetów: perkusyjnego i fortepianowego - a tak jest w przypadku grupy Kwadrofonik.

Będzie można sprawdzić, co ważnego i ciekawego dzieje się na scenie muzyki eksperymentalnej - w Lublinie wystąpią dwa projekty, reprezentujące ten nurt: Innercity Ensemble i Flora Quartet - najnowszy z bardzo licznych projektów Marcina Dymitera. Wreszcie, będzie sobie można przypomnieć klasyczne piosenki takich artystów jak Nick Cave, Tom Waits czy Jacek Kaczmarski - w programie złożonym z własnych wersji ich utworów zaprezentują się w ramach Innych Brzmień Kazik Staszewski i Kwartet Proforma.

 

Muzyka to jednak nie wszystko. Jak przystało na nowoczesny festiwal, Wschód Kultury nie może być przecież pozbawiony innych nurtów programowych. Dla miłośników sztuk wizualnych i filmu przeznaczone będą prezentacje artystów pochodzących z Ukrainy. Dla tych, którzy lubią debatować, organizatorzy przygotowali kilka spotkań, dotyczących najbardziej palących współczesnych problemów społecznych i kulturowych. Dla tych, dla których ważna jest literatura, przeznaczona będzie natomiast seria spotkań poświęconych wydawnictwom przygotowanym specjalnie z okazji najnowszej edycji festiwalu.  

Komentarze (2)
Wschód Kultury: Ten festiwal cię zaskoczy - zestawienia muzycznych biegunów przynoszą świetne efekty
Zaloguj się
  • marcelkakkk

    Oceniono 1 raz 1

    Czad!

  • rutylowy

    0

    Bardzo cieszę się na zespoły z dalekiego wschodu (Japonia).
    Martwi mnie jednak brak informacji o innych zespołach, tak silnie reprezentowaną przez Ukrainę.
    Dlaczego przemilczacie ten fakt, chyba nie z powodu sklerozy?
    Z powodu zamkniętych granic i ich kontroli, dojadą do Lublina?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX