Muniek Staszczyk: Nie potrafię siedzieć cicho, kiedy na świecie dzieją się ważne rzeczy [WYWIAD]

- Bardzo kocham ten kraj, nie chcę stąd wyjeżdżać. Ta płyta jest wyrazem mojej miłości do niego, przepełnionej troską i niepokojem - mówi o albumie ?T.LOVE? Muniek Staszczyk.

Nowy album T. LOVE to kompozycje wszystkich członków zespołu – tradycyjnie, do tekstów Muńka Staszczyka. W rozmowie z Gazeta.pl wokalista opowiada o tym, czego się boi, dlaczego na tej płycie jest tak dużo nawiązań do współczesności i o piosence napisanej specjalnie dla rodziców.

Przemysław Gulda: Czego się dziś najbardziej boisz?

Muniek Staszczyk: - Ja sam nie boję się za bardzo, nie należę do specjalnie strachliwych osób. Ale uważnie obserwuję nastroje społeczne i widzę, że jest w nich bardzo dużo lęku. Z jednej strony napędza go sama rzeczywistość - mówię przede wszystkim o kilku głośnych ostatnio zamachach w Europie: w Paryżu czy Nicei. Z drugiej strony strachu ludziom napędzają media. Wiadomo: krew się najlepiej klika, więc wystarczy jakiś drobiazg, żeby media rozpisywały się o nim.

 

Nagraliście płytę, na której dużo śpiewasz o aktualnych sprawach politycznych i społecznych.

- Nie przesadzajmy, tam jest tylko kilka piosenek na takie tematy. Ale rzeczywiście, to dużo więcej niż na poprzednim albumie. Rzeczywistość to trochę wymusiła - wywodzę się z takiego środowiska, że nie potrafię siedzieć cicho, kiedy na świecie dzieją się ważne rzeczy.

Teksty, a właściwie wszystko, co się znalazło na tym albumie, powstawało od stycznia do kwietnia tego roku. Dużo się wtedy wydarzyło, wiedziałem, że będę chciał to wszystko jakoś skomentować, dlatego na płycie znalazły się takie tematy. Ale nie chcę siać strachu - chcę raczej wołać o opamiętanie, o pojednanie. Boję się jednak, że mało kto to zauważy w tej ogólnej nagonce wszystkich na wszystkich. Bardzo kocham ten kraj, nie chcę stąd wyjeżdżać. Ta płyta jest wyrazem mojej miłości do niego, przepełnionej troską i niepokojem.

Muzycy powinni zajmować się tematami społecznymi i politycznymi, zwłaszcza w takich czasach, jak dziś?

- Niech każdy robi to, co czuje i w czym się odnajduje. Myślę, że wszystko zależy przede wszystkim od tego, skąd się kto wywodzi. Moje korzenie wiążą się z piosenkami, w których o coś chodziło. Na początku fascynowałem się twórczością Boba Dylana. Kiedy zacząłem czytać jego teksty doznałem olśnienia: okazało się, że można śpiewać tak mocne piosenki o rzeczywistości.

Potem przyszła fascynacja zespołami punkowymi, dla których zajmowanie stanowiska w ważnych, aktualnych kwestiach była niemal koniecznością - myślę tu zwłaszcza o grupie The Clash, która pod tym względem wyróżniała się szczególnie. Jeśli chodzi o polską scenę, ceniłem wtedy takich wokalistów jak Marek Grechuta czy Jacek Kaczmarski, w których twórczości teksty także odgrywały bardzo ważną rolę. To wszystko nauczyło mnie pisać piosenki o czymś, ci artyści nauczyli mnie, że najlepsze są teksty o rzeczywistości wokół. 

 

Ale na waszej najnowszej płycie jest też dużo utworów bardzo osobistych. Zaskakująco wręcz osobistych. Takich jak choćby piosenka o twoich rodzicach. Jak to się stało, że znalazła się na płycie?

- Najprostsza odpowiedź jest taka, że chciałem po prostu zrobić prezent rodzicom. Oboje jeszcze żyją, mam z nimi bardzo dobry kontakt i zaczynam sobie coraz bardziej zdawać sprawę z tego, jakie to wspaniałe i w gruncie rzeczy rzadkie. Wielu moich znajomych mówi mi, że mam wielkie szczęście, że oni sami są w sytuacji, że ich rodzice już nie żyją albo mają z nimi jakieś mocno popsute relacje. A my się bardzo chętnie spotykamy, zdarza nam się zjeść razem obiad czy nawet wyjechać gdzieś razem.

Miałeś szczęśliwe dzieciństwo?

Kiedy je wspominam, uświadamiam sobie, jak dużo rodzice mi dali. Byliśmy zwykłą, robotniczą rodziną, żyjącą na średnim poziomie w bardzo trudnych czasach. Zdaję sobie sprawę, ile musiało ich kosztować, żeby nasze życie było zwyczajne i spokojne. Czasem nie wiem, jak im za to dziękować, a ta piosenka jest właśnie takim podziękowaniem i wyznaniem miłości. Kiedy płyta się ukazała, usiedliśmy we trójkę i jej posłuchaliśmy, wszyscy byliśmy bardzo mocno wzruszeni. To był dla mnie bardzo ważny i bardzo piękny moment.

Podczas zbliżających się Europejskich Targów Muzycznych Co Jest Grane spotkasz się z fanami. Na ile takie bezpośrednie kontakty są dla ciebie ważne?

- Bardzo. Znów odwołam się do mojej punkowej przeszłości: na tej scenie nie było żadnego podziału między muzykami a publicznością, nie było żadnego gwiazdorstwa i oddzielania się od swoich fanów. To zostało mi do dziś. Zawsze mieliśmy bardzo mocną grupę wiernych fanów, od wielu lat działają różne fankluby. Najmocniejszym środowiskiem było to, które powstało wokół forum internetowego - to były jeszcze czasy przed Facebookiem. Nastolatki, ludzie koło dwudziestki zaczęli od rozmawiania o naszej płycie, a potem rozmawiali już o wszystkim. To środowisko skonsolidowało się bardzo szybko i bardzo mocno: co roku odbywały się wielkie zloty w warszawskim klubie Stodoła.

Dziś są po trzydziestce.

- I nadal mają ze sobą kontakt. Mało tego: pozakładali własne zespoły, robią różne rzeczy związane z muzyką. Chętnie z nimi współpracujemy - na naszej najnowsze trasie zagra z nami zespół jednego z dawnych forumowiczów, inni zrobił nam oficjalny teledysk do piosenki „Marsz”, drugiego singla z najnowszego albumu. Mogę chyba nieskromnie powiedzieć, że T.Love trochę zaważył na ich życiu.  

T.LOVET.LOVE foto: Robert Baka

Muniek Staszczyk będzie gościem Europejskiech Targów Muzycznych Co Jest Grane 24, które odbędą się 25-27 listopada w Warszawie w Pałacu Kultury i Nauki.

Spotkanie z artystą odbędzie się 26 listopada o godz. 12.30 w Sali Marmurowej. Muniek Staszczyk weźmie też udział w panelu „David Bowie a sprawa polska” o wpływie twórczości Bowiego na polską scenę muzyczną. Wstęp na spotkania jest za darmo.

Więcej informacji o Targach muzycznych, na których przez trzy dni zagra ponad 45 artystów i zespołów, odbędzie się kilkadziesiąt dyskusji i warsztatów o muzyce oraz spotkania z gośćmi specjalnymi, a także specjalna strefa warsztatów dla dzieci, znajdziesz na targicojestgrane.pl