To się wreszcie dzieje! Gorillaz po siedmiu latach powraca z nowym albumem

Tytuł największego przeboju Gorillaz może niektórym nic nie mówić, ale jest naprawdę bardzo prawdopodobne, że kilkanaście lat temu wpadł wam w ucho. Teraz, po siedmiu latach, grupa wreszcie wyda nowy album.

Kiedy w 2001 roku Gorillaz wydali singiel "Clint Eastwood", radia puszczały go co chwilę. Ciekawość budziło też to, że Gorillaz to wirtualny zespół - muzykę promowaną przez czterech animowanych muzyków grali różni artyści, którzy prawie nigdy nie pokazywali się osobiście, nawet na koncertach.

 

Siedem lat od wydania ostatniej płyty animowani Murdoc, Noodle, Russel i 2D wracają z czwartym albumem, zatytułowanym "Humanz".W studiu nagraniowym znowu pojawił się jedyny muzyk zaangażowany we wszystkie płyty - Damon Albarn (wokalista Blur). Dołaczyli do niego m.in. Jehnny Beth z Savages, De La Soul i Grace Jones.

Na razie Gorillaz prezentuje film zawierający fragmenty czterech nowych utworów: "Saturnz Batz", "Ascension", "Andromeda" and "We Got The Power".

 

Premiera płyty jest zaplanowana na 28 kwietnia.

A teraz zobacz: Tak to robią w filmach. 50 najlepszych pocałunków

Poczuj miłość. 50 pocałunków na Święto Zakochanych

Więcej o: