Bono na scenie z polską flagą i znakiem Solidarności ma przesłanie dla Polaków: "Jesteśmy z wami!"

U2 miało właśnie zagrać podczas koncertu w Amsterdamie piosenkę zainspirowaną Lechem Wałęsą i Solidarnością, kiedy Bono wypatrzył w tłumie fana, trzymającego w rękach flagę Polski. Artysta postanowił nawiązać do obecnej sytuacji w naszym kraju.

Świat nie jest obojętny wobec obecnej sytuacji politycznej w Polsce. Coraz więcej osób publicznych wypowiada się z troską o sytuację w naszym kraju. Ostatnio dołączył do tego grona Bono, wokalista legendarnego zespołu U2.

Bono wspiera Polaków 

Na niedzielnym koncercie w Amsterdamie miała zaraz zostać zagrana piosenka ''New Year's Day'' z wydanej 1983 roku płyty ''War''. Utwór ten Bono napisał pod wpływem wiadomości o wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce oraz działalności Lecha Wałęsy i Solidarności.

 

Ale artysta wypatrzył wśród publiczności fana trzymającego polską flagę ze znakiem Solidarności. Zaprosił mężczyznę na scenę i poprosił w trakcie piosenki prawie 100 tys. tłum o pokazanie wsparcia dla Polaków: 

Mam przesłanie miłości i wolności dla naszych braci i sióstr w Polsce, którym zabiera się ich wolność! Jesteśmy z wami!

Po chwili chłopak zeskoczył ze sceny, a tłum uniósł dłonie w geście solidarności. Bono życzył też rychłego powrotu do zdrowia Lechowi Wałęsie. W trakcie koncertu nie zabrakło i innych wątków politycznych. Padło też proste, ale jak się okazuje ciągle aktualne stwierdzenie: 

To rządy powinny się bać ludzi, a nie ludzie rządów

Bono na scenie z polską flagą i znakiem Solidarności ma przesłanie dla Polaków: Jesteśmy z wami

"War"

Nie od dziś wiadomo, że Bono i jego koledzy z wielkim zaangażowaniem śledzą sytuację na świecie. Gitarzysta zespołu sam zauważył, iż ma wrażenie, że sytuacja polityczna zatoczyła krąg i jest bardzo podobna do tej w latach 80. A przecież to, co się wtedy działo, było głównym źródłem natchnienia w trakcie pisania trzeciego studyjnego albumu U2 ''War''.

To pierwsza płyta zespołu, na której zostały poruszone wątki polityczne. Otwiera ją legendarny utwór ''Sunday Bloody Sunday'', zaś zainspirowane Wałęsą ''New Year's Day'' było głównym singlem promującym album.

"War'' okazało się wielkim sukcesem, także komercyjnym - wyprzedziło ''Thriller'' Michaela Jacksona. W 2003 roku magazyn ''The Rolling Stones'' umieściło płytę na 221. pozycji na liście 500 najlepszych albumów wszech czasów.