Nie żyje Dominik Połoński. Genialny wiolonczelista zmarł w wieku 41 lat

Dominik Połoński nie żyje. Muzyk chorował na nowotwór mózgu - jako jedyny na świecie grał na wiolonczeli jedną ręką.

Dominik Połoński zmarł w środę w wieku 41 lat - 14 lat od diagnozy pokonał go guz mózgu. Zaledwie kilka dni temu obchodził urodziny - okazało się, że ostatnie.

Dominik Połoński nie żyje

Dominik Połoński był jedynym na świecie wiolonczelistą, który grał na tym instrumencie jedną ręką. W 2004 roku usłyszał okrutną diagnozę - glejak.

Dominik Połoński urodził się w Krakowie 17 czerwca 1977 roku. Był absolwentem Akademii Muzycznej w Łodzi, gdzie uzyskał dyplom z wyróżnieniem. Ukończył również jedną z najbardziej cenionych uczelni świata: Escuela Superior de Musica Reina Sofia w Madrycie.

Był też laureatem wielu prestiżowych konkursów - krajowych i zagranicznych, m.in: zdobył I nagrodę podczas konkursu Yamaha Music Foundation of Europe, Grand Prix na International Europhony Competition w Bukareszcie oraz I nagrodę w Konkursie Wiolonczelistów im. Dezyderiusza Danczowskiego w Poznaniu. W 2003 roku otrzymał też Paszport Polityki.

 

Odbył światowe tournée razem z Polską Orkiestrą Festiwalową Krystiana Zimermana. Musiał przerwać pracę artystyczną w 2004 roku - wtedy usłyszał diagnozę.

Dominik Połoński - jedyny taki wiolonczelista na świecie

W 2009 roku po 5 latach leczenia Płoński wrócił na scenę. Po przebytych operacjach miał być sparaliżowany - glejak był w takim miejcu, że lekarze nie dawali mu większych szans. On jednak nie tylko chodził, ale wrócił do gry na wiolonczeli.

Kompozytorzy specjalnie dla niego pisali odpowiednie utwory. Połoński wrócił na scenę odgrywając ''Koncert na prawą rękę” kompozytorki Olgi Hans. Później komponowali dla niego Dariusz Przybylski i Sławomir Zamuszko.

Szaflarska, Pyrkosz, Vetulani, Wodecki. Odeszli w 2017 roku, ale zostają w naszej pamięci