Freddie Mercury w niepublikowanym nigdy wcześniej teledysku. Ta piosenka powstała ponad 30 lat temu

W sieci ukazał się teledysk do piosenki w wykonaniu Freddiego Mercury'ego. "Time Waits For No One" przeleżało w szufladzie blisko 33 lata, a teraz możemy posłuchać wokalisty Queen z czasów jego szczytowej formy.
Zobacz wideo

Freddie Mercury nagrał tę "nową" piosenkę w 1986 roku pod tytułem "Time"- miała trafić na album koncepcyjny o takiej samej nazwie. Od tego czasu nagranie z jego głosem leżało schowane głęboko w skrytce. W końcu producent Dave Clark wykopał taśmę i dał jej drugie życie.

>>Tak wyglądał Freddie Mercury jako bobas. Jego mama przekazała zdjęcie z dzieciństwa na aukcję<<

Freddie Mercury w niepublikowanym nigdy wcześniej teledysku

"Time Waits For No One" ("Czas na nikogo nie czeka") to, zgodnie z opisem teledysku, próbka możliwości wokalisty Queenu w szczytowym momencie jego kariery. Wykonanie tego utworu jest zaiste powalające, za podkład muzyczny wystarczyło jedynie pianino. Posłuchajcie sami:

 

Dave Clark pracował nad tym nagraniem blisko dwa lata. W 2017 roku poprosił Mike'a Morana, który uczestniczył w pierwszej sesji z Mercurym, by nagrał melodię raz jeszcze, producent zaś podrasował linię wokalną. W ten oto sposób możemy nacieszyć się głosem Freddiego pierwszy raz od lat. Klip do sieci trafił 20 czerwca i uzbierał już 1,7 mln wyświetleń. 

>>"Bohemian Rhapsody". Wszyscy mówili, że z tą piosenką się nie uda. Mercury postawił na swoim<<

4 listopada 2019 roku będziemy obchodzić 28. rocznicę śmierci Freddiego Mercury'ego, który dopiero dzień przed śmiercią wydał oficjalne oświadczenie, w którym ogłosił, że od lat zmaga się z AIDS. Zmarł z powodu zapalenia płuc w wieku 45 lat. Mimo ciężkiego stanu piosenkarz pracował do ostatnich chwil nad albumem "Made in Heaven".

To ostatni studyjny album Queen, nad którym zespół zaczął prace jeszcze za życia piosenkarza. Po jego przedwczesnej śmierci projekt tymczasowo zawieszono - muzycy wrócili do niego po dwóch latach. Ostatecznie ukazał się w 1995 roku. 

Okładkę albumu zaprojektował Richard Gray. Przedstawia ona słynną rzeźbę Freddiego Mercury’ego, którą stworzyła czeska rzeźbiarka Irena Sedlecka. Postument sfotografowano o świcie na tle Jeziora Genewskiego - piosenkarz miał na nie widok ze swojego domu.