Nie żyje Daniel Johnston. Współpracował m.in. z Pearl Jam i Sonic Youth

Daniel Johnston nie żyje. Amerykański piosenkarz, rysownik i autor tekstów, którego utwory wykonywali tacy artyści jak Tom Waits, Eels, Pearl Jam, Nina Persson czy Sonic Youth zmarł 11 września w wieku 58 lat.

Daniel Johnston urodził się 22 stycznia 1961 w Sacramento w USA. Już w liceum wykazywał się dużym talentem artystycznym - rysował, nagrywał filmy, ale także grał na fortepianie. Po zakończeniu szkoły średniej spędził jeden rok na Uniwersytecie Chrześcijańskim Abilene, po czym przeniósł się do Uniwersytetu Stanowego Kent. Wówczas nagrał swój pierwszy album pt. "Songs of Pain".

Kim był Daniel Johnston? Muzyk zyskał rozgłos dzięki Kurtowi Cobainowi

Jako młody człowiek Johnston przeniósł się do Austin, gdzie zaczął występować i rozdawać ludziom kasety ze swoimi nagraniami. Dzięki tej lokalnej sławie w 1985 roku wystąpił w telewizji MTV w programie "The Cutting Edge". W wieku dwudziestu kilku lat rozpoznano u niego psychozę maniakalno-depresyjną. Daniel Johnston wychował się w bardzo konserwatywnej, chrześcijańskiej rodzinie, a jego choroba objawiała się m.in. obsesyjnym lękiem przed szatanem.

 

Johnston stał się popularny w 1992 roku, gdy wokalista Nirvany Kurt Cobain pojawił się w koszulce z nadrukiem przedstawiającym okładkę jednego z albumów Johnstona pt. "Hi, How Are You". Muzyk przebywał wówczas w szpitalu psychiatrycznym. Medialny szum, który wywołał Cobain, sprawił, że o chorego artystę zaczęło licytować się wiele dużych wytwórni. Johnston podpisał kontrakt z wytwórnią Atlantic Records i w 1994 roku wydał album "Fun", jednak okazał się on finansową klapą i wytwórnia zerwała kontrakt z Johnstonem. W 2002 roku Davida Bowie zaprosił Johnstona, aby zagrał na Meltdown Festival w Queen Elizabeth Hall w Londynie.

O śmiercji Daniela Johnstona poinformował menadżer artysty. W oświadczeniu, które wydała rodzina muzyka, a które cytuje "Telegraph", czytamy, że zmarł on z przyczyn naturalnych w swoim domu w Houston w Teksasie.