Zabłysnęła piosenką "Hera koka hasz LSD", teraz Karolina Czarnecka śpiewa o 30-leciu wolności

"Trzydzieści lat wolności znam / a co będzie jutro wciąż zachodzę w głowę" - śpiewa w swoim najnowszym singlu Karolina Czarnecka.
 

Karolina Czarnecka to artystka, o której głośno zrobiło się, gdy w 2014 roku na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu wykonała piosenkę "Hera koka hasz LSD".  Współtworzy grupę teatralno-kabaretową Pożar w Burdelu i jest członkinią Żelaznych Wagin oraz Gangu Śródmieście.

Karolina Czarnecka: Ten numer dedykuję sobie i Polsce

"Trzydzieści" zapowiada album "Cud", który ukaże się 15 listopada. - Ten numer dedykuję sobie i Polsce. Obie obchodzimy w tym roku trzydziestolecie - mówi Czarnecka o swoim najnowszym utworze. - Tylko że ja wolność znam od urodzenia, Ona - niekoniecznie. Dziś jesteśmy w podobnym momencie. Dużo jest hałasu i różnych narracji, zagubienie wzrasta. Nadmiar, przesada, zachwianie poczucia bezpieczeństwa. Masa informacji do przetworzenia. Rozpady grup, załamania wspólnot. I gdzieś w tym wszystkim niezidentyfikowane emocje. Jedni wybierają eskapizm, drudzy walczą. Spalają się, ale walczą. Pytanie, czy warto. Warto? - dodaje i kończy:

Z okazji urodzin życzę sobie środka i Tobie też.

Warto wspomnieć, że wykonany przez Czarnecką pięć lat temu cover przeboju "Heroin and Cocain" grupy The Tiger Lillies zdobył tak dużą popularność, że piosenkarce udało się zrealizować teledysk do "Hera koka kasz LSD", zbierając fundusze przez serwis crowdfundingowy. Potrzebowała 8 tysięcy, a fani w ciągu niecałej doby wpłacili prawie 40 tysięcy. Dzięki temu Czarnecka zrealizowała nie tylko klip, ale nagrała także swoją pierwszą EP-kę "Córka", na której pojawił się też m.in. utwór "Demakijaż" z gościnnym występem L.U.C.a. Wiosną 2018 r. miał swoją premierę album "Solarium 2.0".

Karolina Czarnecka: "Łatwo napisać, że teledysk jest słaby. OK, to zróbcie lepszy" >>

Czarnecka zapowiada, że na "Cudzie" będzie rapowo i folkowo. - Konserwatywne wartości i magię Podlasia i zderzam z liberalną bańką, którą współtworzy Warszawa, miasto w którym żyję. Zderzam Wschód z Zachodem, sacrum z profanum, folk z rapem i nieustannie szukam świeckiej duchowości - tłumaczy. - Będzie po prostu o ważnych sprawach, ale po mojemu - mówi.

Zobacz wideo