Elton John przerwał koncert i wyznał: "Właśnie straciłem głos". Co z dalszą częścią trasy?

Elton John przerwał niedzielny koncert w Auckland. - Właśnie straciłem głos. Nie mogę śpiewać - powiedział muzyk i zszedł ze sceny. Okazało się, że u artysty wcześniej zdiagnozowano zapalenie płuc. Muzyk ma jednak zamiar dokończyć trasę po Australii i Nowej Zelandii.

Elton John, który jest właśnie w pożegnalnej (trwającej aż trzy lata) trasie koncertowej, został zmuszony przerwać koncert na stadionie Mount Smart Stadium w Auckland w Nowej Zelandii, ponieważ stracił głos. Po tym, jak opuścił scenę, zamieścił na Instagramie wpis dotyczący stanu zdrowia:

Zdiagnozowano u mnie zapalenie płuc, ale byłem zdeterminowany, aby dać wam jak najlepsze show. (...) Jestem rozczarowany i głęboko zasmucony. Dałem z siebie wszystko. Dziękuję bardzo za wasze niezwykłe wsparcie i całą miłość, jaką okazaliście mi podczas dzisiejszego występu.
 

Elton John przerwał koncert, ale nie trasę. "I'm still standing" wybrzmi w Nowej Zelandii

Promotorzy trasy, która w tym momencie koncentruje się na Australii i Nowej Zelandii zapewniają jednak, że Elton John zagra kolejne zaplanowane koncerty. Jedyna zmiana dotyczy występu w Auckland, który miał odbyć się we wtorkowy wieczór - za radą lekarzy artysta przeniósł go na środę.

Elton John, który na początku lutego zdobył swojego drugiego Oscara (za piosenkę do filmu biograficznego o sobie, zatytułowanego "Rocketman") ma także jeszcze raz wystąpić w  Auckland w czwartek, a potem siedmiokrotnie zagrać repertuar z pożegnalnej trasy Farewell Yellow Brick Road w Australii. Następnie przeniesie się z ekipą do Stanów Zjednoczonych i Kanady.

Zobacz wideo

Kompozytor i wykonawca takich ponadczasowych przebojów jak "Your Song", "Crocodile Rock", "Candle in the Wind", "Goodbye Yellow Brick Road", "I'm Still Standing" czy "Can You Feel the Love Tonight?" zdecydował, że chce poświęcić się rodzinie (razem z mężem wychowuje dwójkę dzieci) i trwająca właśnie trasa jest jego pożegnaniem ze sceną.