Wojciech Mann odchodzi z Trójki. "Postanowiłem, że to ja podejmę tę decyzję, a nie ktoś za mnie"

Wojciech Mann żegna się z Programem Trzecim Polskiego Radia. "Postanowiłem, że to ja podejmę tę decyzję, a nie ktoś za mnie" - oznajmił dziennikarz "Gazecie Wyborczej". Marcin Mann, syn dziennikarza, powiedział portalowi WirtualneMedia.pl, że jego ojciec najprawdopodobniej nie pożegna się ze słuchaczami na antenie.
Zobacz wideo

Tuż po ogłoszeniu przez Annę Gacek, że pożegnała się z radiową Trójką decyzją prezeski Polskiego Radia, wiele osób liczyło na reakcję Wojciecha Manna, który wraz z Gacek przez dekadę współprowadził audycję "W Tonacji Trójki". Dziennikarski duet umieścił w sieci wideo, gdzie Mann zapowiada, że nie poprowadzi już programu. Podkreślał również, że audycja nie powróci w dawnej formie, ponieważ Gacek i Mann postanowili "poczekać, aż ktoś położy kres destrukcji Polskiego Radia".

Jednocześnie Wojciech Mann zapowiedział, że w środę 11 marca wyda oficjalne oświadczenie dotyczące jego przyszłości w rozgłośni. Teraz wiemy już, że po 55 latach pracy na dobre opuści szeregi Trójki. Jak podała "Gazeta Wyborcza", Mann dziś podjął decyzję o pożegnaniu się z Polskim Radiem - decyzję, z którą "zmagał się od lat". W rozmowie z serwisem WirtualneMedia.pl Marcin Mann, syn i menedżer Wojciecha Manna, powiedział:

Wygląda na to, że nie pożegna się ze słuchaczami na antenie.

WirtualneMedia.pl: Dziennikarze Trójki nieoficjalnie twierdzą, że zwolnienie Anny Gacek miało uderzyć w Manna

Portal WirtualneMedia.pl rozmawiał z anonimowymi dziennikarzami Trójki. Jeden z nich nie ma wątpliwości, że nagłe zniknięcie z Programu Trzeciego PR Anny Gacek było próbą wywarcia presji na Wojciechu Mannie. "Nieprzedłużenie umowy Anki Gacek miało dwa powody. Po pierwsze i najważniejsze: uderzyć w Wojtka" - mówił informator. Inna osoba wspominała, że Wojciech Mann miał w zeszłym roku zostać postawiony przed Komisją Etyki za zadedykowanie na antenie premierowi Mateuszowi Morawieckiemu piosenki "Neandertalczyk" zespołu Hotlegs. Do niczego jednak nie doszło - jak powiedział rozmówca WirtualneMedia.pl:

Właśnie ten incydent, to, że nikt się nie pali do postawienia Manna przed komisją etyki, pokazuje najlepiej, jaki jest stosunek władz anteny do niego: z jednej strony denerwuje ich strasznie tą swoją niezależnością, ale z drugiej nikt go nie ruszy, bo to by oznaczało nie tylko skandal, ale masowy odwrót słuchaczy od stacji. Tego zaś dyrekcja mogłaby nie unieść, szczególnie po tym, jak ostatnio pikują wyniki Trójki. Dlatego Wojtek jest w pewnym sensie nieusuwalny.

Wojciech Mann pracował w Trójce od 1965 roku. W ciągu ponad pięciu dekad prowadził audycje: "Radiomann", "Bielszy odcień bluesa", "W Tonacji Trójki", "Manniak niedzielny", "Trzeci do pary", "Nauka słuchania", "Tanie granie", "Na lato". W ostatnim czasie przygotowywał i prowadził poranne piątkowe wydanie audycji "Zapraszamy do Trójki", "Manniak po ciemku" oraz "Piosenki bez granic".