Kolejni dziennikarze znikają z Trójki. Bugalski: Odchodzę, bo chcę być w zgodzie ze sobą

Dariusz Bugalski i Paweł Drozd po dwudziestu latach pracy na antenie radiowej Trójki zdecydowali się rozstać z rozgłośnią. Bugalski w nagraniu opublikowanym w poniedziałek oznajmił, że to była "trudna decyzja", ale podjął ją "bo chce być ze sobą w zgodzie".
Zobacz wideo

Dariusz Bugalski w Trójce pracował od 2001 roku, a jego audycje dotyczyły tematów kulturalnych i społecznych. Prowadził takie słuchowiska jak "Polska według Polaków", "Wszystko, co najważniejsze", "Klub Trójki" czy "Trójka pod księżycem". W poniedziałek rano za pośrednictwem swojego profilu na Facebooku ogłosił, że odchodzi z Trójki.

Czytaj też: Słuchacze wpłacili blisko pół miliona na nowe radio byłych dziennikarzy Trójki. Dołączyli nowi prowadzący

Kolejni dziennikarze żegnają się Trójką. "Ostatnie lata były bolesne"

Bugalski opublikował na Facebooku film, w którym oznajmił:

Mam państwu coś ważnego do powiedzenia. Odchodzę z Trójki. Właśnie złożyłem wymówienie z pracy. To trudna decyzja, bo byliśmy razem w Trójce przez ostatnich 19 lat. Ale tych kilka lat ostatnich, to były bardzo trudne lata. Powiedziałbym nawet, że bolesne. I odchodzę, bo chcę być w zgodzie ze sobą. Nie chcę utracić waszego zaufania, na które tak ciężko pracowałem. Tym bardziej dziękuję za wsparcie, za sympatię, za solidarność. 

Dziennikarz skierował też słowa pożegnalne do innych pracowników radiostacji. - A moim przyjaciołom z Trójki, tym którzy w niej pozostają, chcę powiedzieć tak: Trzymajcie się. Bardzo szanuję waszą pracę. Zrobiliśmy piękne radio, dziękuję wam za to wszystko, co przeżyliśmy tam pięknego, no i chce powiedzieć, że każdy ma prawo do własnej decyzji. Ja wybrałem tak - podkreślił.

Co będzie dalej robił? Zapowiedział, że dowiemy się już niedługo. Na pewno jednak nie dołączy do ekipy radia Nowy Świat:

Ja będę się z ciekawością przyglądał, przysłuchiwał temu radiu i będę za was trzymał kciuki. Ale wybrałem inaczej.

Odchodzę z Trójki, ale nie chcę się z państwem pożegnać. Nie wyobrażam sobie, żebyśmy mieli się już nie spotykać - podkreślił dziennikarz i oznajmił, że we wtorek około 8.00 rano zdradzi swoje dalsze plany na profilu na Facebooku.

Drugim dziennikarzem, który w ostatnim czasie złożył wypowiedzenie z pracy jest Paweł Drozd - donoszą wirtualnemedia.pl. On pracował w Trójce od 2000 roku, był jednym z gospodarzy "Klubu Trójki", prowadził też "Śniadanie międzykontynentalne" i "Do południa". Specjalizował się w tematyce międzynarodowej  i podróżniczej. Był trzykrotnie nominowany do nagrody Grand Press w kategorii "Reportaż radiowy" oraz do nagrody MediaTory. Jest laureatem nagrody głównej World Mediatravel Awards 2017.

Należał do nieistniejącej już Naczelnej Redakcji Międzynarodowej Polskiego Radia, a wcześniej do Redakcji Publicystyki, gdzie w latach 2013-2015 pełnił funkcję zastępcy kierownika redakcji. Był nie tylko  jednym z prowadzących porannego bloku "Do Południa", a także długoletnim wydawcą "Raportu o stanie świata", który czasami też prowadził. Słuchacze znają go przede wszystkim z  autorskiej audycji "Świat z lotu Drozda" nadawanej w niedziele. Podejmował w niej tematykę międzynarodową i podróżniczą. Jako reporter nadawał z licznych krajów europejskich oraz m.in. z Haiti, Indii, Bhutanu, Papui-Nowej Gwinei, Sri Lanki i Antarktyki. Jego teksty ukazywały się w kwartalniku "Kontynenty".

W tym roku z Trójki zniknęli także m.in. Dariusz Rosiak, Anna Gacek, Wojciech Mann, Gaba Kulka, Jan Młynarski, Jan Chojnacki, Wojciech Waglewski i jego syn Fisz.

Czytaj też: "Moje radio sięgnęło dna", "Zostałem radiową sierotą". Reakcje słuchaczy na odejście Wojciecha Mann