Trójka. Wbrew zapewnieniom władz radia piosenka Kazika była na liście propozycji do LP3

Tomasz Kowalczewski, dyrektor radiowej Trójki, podał w oświadczeniu dotyczącym wygranej Kazika w Liście Przebojów, że "podczas głosowania został złamany regulamin i do głosowania wprowadzono piosenkę spoza listy". Wytwórnia S.P. Records wskazała jednak dużo wcześniej, że "Twój ból jest lepszy niż mój" był wśród propozycji do notowania.
Zobacz wideo

12 maja w mediach społecznościowych wytwórnia S.P. Records poinformowała o wejściu piosenki "Twój ból jest lepszy niż mój" do grona propozycji na Liście Przebojów Trójki. Co za tym idzie - bez przeszkód można było na nią głosować, do czego zresztą S.P. Records zachęcała.

 

Utwór, który otwarcie krytykuje niedawne poczynania Jarosława Kaczyńskiego, został umieszczony przez słuchaczy na pierwszym miejscu LP3. Wtedy władze Trójki podjęły kroki, żeby zwycięstwo unieważnić i ogłosiły, że "Twój ból jest lepszy niż mój" został wprowadzony do głosowania ze złamaniem regulaminu.

Zobacz też: Trójka miała zawiesić dziennikarza, bo nie podpisał oświadczenia o pomyłce. "Gorzej niż dyktatura" >>

Władze Trójki i Polskiego Radia: Kazik wygrał przez manipulację. Oskarżenia o cenzurę kłamliwe

Kilkanaście godzin po podaniu na antenie rezultatów głosowania słuchaczy Polskie Radio najpierw zablokowało dostęp do strony, za pośrednictwem której internauci mogą wybierać tytuły do notowania. Kiedy w sieci rozpętała się burza, szef Trójki Tomasz Kowalczewski poinformował, że "Twój ból jest lepszy niż mój" wygrał w wyniku "manipulacji przy liczeniu głosów".

"Szanowni Słuchacze, podczas elektronicznego głosowania nad Listą Przebojów Trójki w dn. 15.05.2020 r. został złamany regulamin i do głosowania wprowadzono piosenkę spoza listy. Nadto dokonano manipulacji przy liczeniu głosów oddawanych na poszczególne piosenki, co zafałszowało wynik końcowy. W związku z tym Redakcja podjęła decyzję o unieważnieniu tego głosowania" - czytamy w oświadczeniu.

Trzy grosze do sprawy dorzuciła także prezeska Polskiego Radia Agnieszka Kamińska, która stwierdziła, że oskarżenia o cenzurę są "kłamliwe i niesprawiedliwe". - Podczas elektronicznego głosowania została wprowadzona piosenka spoza listy i doszło do ingerencji w kolejność utworów. Wskutek tego wynik końcowy nie odzwierciedlał głosowania słuchaczy - zapewnia. - W tej chwili będziemy sprawdzać, czy nastąpiło to w wyniku błędu informatycznego, czy też była to ingerencja z zewnątrz. Z pewnością ta sprawa zostanie dogłębnie zbadana i wyjaśniona i wtedy będzie można podjąć decyzję co do ewentualnych kolejnych działań: albo w zakresie systemu informatycznego, albo ewentualnych kroków prawnych.

Telewizja TVN24 dotarła nieoficjalnie do pracowników rozgłośni - z przekazanych przez nich informacji wynika, że "ktoś z szefostwa" nie zorientował się na czas, że piosenka Staszewskiego znalazła się w zestawieniu do głosowania; kierownictwo musiało więc ustalić, co zrobić w tej sytuacji. - Jest dokładnie tak, jak to wygląda z zewnątrz: to nie jest awaria. W tym przypadku jest tak, że to, co wydawałoby się teorią spiskową, jest prawdą - powiedział anonimowo jeden z rozmówców TVN24.

W konsekwencji afery liczni artyści i ludzie kultury, m.in. Dawid Podsiadło i Tomasz Organek, ogłosili bojkot Trójki. Stację opuściły takie nazwiska jak Marek Niedźwiecki czy Hirek Wrona.

Zobacz też: Preisner: Marek Niedźwiecki jest kolejną osobą, która odeszła z Trójki. Nasza Trójka już nie istnieje >>