Zamiast Listy Przebojów Trójki "audycja muzyczna". Polskie Radio wydało oświadczenie

Polskie Radio poinformowało, że w piątkowy wieczór po 19 zostaną zagrane przeboje znane z anteny "z szacunku dla słuchaczy i wszystkich prowadzących ten kultowy program, a przede wszystkim dla Marka Niedźwieckiego". Słuchacze nie usłyszeli legendarnego notowania - Listy Przebojów Trójki.
Zobacz wideo

Notowania Listy Przebojów Trójki ruszały tradycyjnie o 19:07, tuż po prognozie pogody. Dziś, kiedy na antenie powinno się rozpocząć 1999. notowanie, po zagranym w całości utworze "The Look of Love" Sade (jego początek przez lata był dżinglem LP3) zaczęły wybrzmiewać trójkowe hity, bez udziału prowadzącego. Na pierwszy ogień poszedł przebój Perfectu "Niepokonani" z wymownym początkiem: "Gdy emocje już opadną jak po wielkiej bitwie kurz...". 

Polskie Radio opublikowało oświadczenie, w którym czytamy:

Dziś po godzinie 19.00 zagramy przeboje znane z trójkowej anteny. Czynimy tak z szacunku dla słuchaczy i wszystkich prowadzących ten kultowy program, a przede wszystkim dla Marka Niedźwieckiego, który zdecydował się zakończyć współpracę z Programem 3 Polskiego Radia.

1999. notowanie Listy Przebojów Trójki w sieci

Pomimo braku radiowej emisji, wyniki głosowania słuchaczy na 1999. notowanie znalazły się na stronie Listy Przebojów Trójki. Kazik i "Twój ból jest lepszy niż mój" w tym tygodniu "prawowicie" zdobył 1. miejsce - według danych w witrynie LP3 na ostatniej liście był czwarty. Drugą pozycję zajął Artur Rojek i "Bez końca". Podium zamyka nowość - Muniek Staszczyk z utworem "Ta piosenka nie jest dla ciebie".

Pustki w eterze. Najpierw nie odbyła się audycja "Zapraszamy do Trójki", teraz LP3

W ciągu ostatniego tygodnia radiową Trójkę opuściła zdecydowana większość znanych z anteny redaktorów. Wszystko zaczęło się od 1998. notowania Listy Przebojów Trójki z 15 maja, które wygrał utwór Kazika "Twój ból jest lepszy niż mój", krytyczny wobec wyprawy Jarosława Kaczyńskiego na zamknięty dla odwiedzających z powody epidemii koronawirusa Cmentarz Powązkowski. Władze radia zdecydowały o unieważnieniu głosowania z powodu "wprowadzenia do niego piosenki spoza listy" oraz "złamania regulaminu". O zmanipulowanie wyników posądzono prowadzącego LP3, czyli Marka Niedźwieckiego.

Z czasem kolejni dziennikarze, na czele z Bartoszem Gilem i Piotrem Metzem, ujawniali poziomy wewnętrznego bałaganu w Polskim Radiu. Okazało się m.in., że w przypadku LP3 nigdy nie obowiązywał żaden konkretny regulamin, zaś dyrektor-redaktor naczelny Trójki, Tomasz Kowalczewski, naciskał na Metza (dyrektora muzycznego), by "zajął się" piosenką Kazika. Marek Niedźwiecki był jednym z pierwszych radiowców, którzy złożyli wypowiedzenie. W specjalnym oświadczeniu zażądał oficjalnych przeprosin od Polskiego Radia i TVP oraz przekazania 10 tys. zł na rzecz lekarzy walczących z pandemią koronawirusa.

Braki kadrowe spowodowały, że m.in. w czwartek po południu pierwszy raz od początku nadawania audycji "Zapraszamy do Trójki", czyli od 1974 roku, nie miał jej kto poprowadzić. Z ustaleń portalu Press.pl wynika, że wcześniej szef redakcji Łukasz Kurtz-Królikiewicz w mailu do swojego zespołu napisał, że "z uwagi na brak prowadzącego i możliwego zastępstwa" poprosił dyrektora stacji o "wyznaczenie autora spoza Zd3 [redakcji "Zapraszamy do Trójki" - red.] do realizacji audycji o charakterze muzycznym".

Bez prowadzącego teraz w Radiowej Trójce. Tylko muzyka. Niezwykle wymowne. Historyczny moment

- napisał w czwartek Patrycjusz Wyżga, jeden z dotychczasowych prowadzących audycję.