Trójka. Kuba Strzyczkowski w oświadczeniu na antenie: Przepraszam Marka Niedźwieckiego

"Gościem "Godziny prawdy" w piątek 29 maja jest Kuba Strzyczkowski, nowy szef Trójki. Pytania zadaje Michał Olszański, który przez kilka dni był poza radiem. Strzyczkowski wygłosił na antenie oświadczenie, odpowiadające na wezwanie przedprocesowe Marka Niedźwieckiego.

- Chciałbym odpowiedzieć na wezwanie przedprocesowe kancelarii, która reprezentuje Marka Niedźwieckiego - zaczął swoje oświadczenie Strzyczkowski i powiedział: Uważam, że jego dobra osobiste zostały naruszone, podobnie Bartka Gila i Haliny Wachowskiej. W oświadczeniu znalazło się zdanie:

Jako dyrektor radiowej Trójki przepraszam pana Marka Niedźwieckiego.

Audycję prowadzi Michał Olszański, który w tym samym czasie co m.in. Marek Niedźwiecki, Piotr Kaczkowski, Piotr Metz, Marcin Kydryński, Agnieszka Szydłowska czy Katarzyna Stoparczyk. Dziennikarz zdecydował się wrócić do Polskiego Radia po tym, jak tydzień temu zakończył współpracę z Trójką. Wtedy mówił, że "w obecnej sytuacji" nie pojawi się więcej na antenę. Od tego czasu zmieniła się osoba na stanowisku dyrektora i redaktora naczelnego stacji - Tomasza Kowalczewskiego, który unieważnił 1998 notowanie Listy Przebojów Programu Trzeciego, zastąpił właśnie Strzyczkowski.

Afera w Trójce. Słuchacze żądają dymisji prezeski Polskiego Radia. Zbierają podpisy pod petycją >>

Zobacz wideo Cenzura w Polsce i za granicą. Te piosenki zostały uznane za kontrowersyjne [Popkultura Extra]

Kuba Strzyczkowski: Przepraszam Niedźwieckiego, Gila i Wachowicz

Strzyczkowski powiedział też, że choć w wezwaniu przedprocesowym nie było takiego żądania, od siebie chciałby przeprosić też Gila i Wachowicz, którzy razem z Niedźwieckim pracowali przy Liście Przebojów Programu Trzeciego. - Mam nadzieję, że na stronie internetowej umieścimy przeprosiny tej samej treści - zakończył nowy redaktor naczelny Trójki.

Marek Niedźwiecki 21 maja poinformował o złożeniu wezwania przedprocesowego do władz Polskiego Radia i TVP. Dziennikarz żądał oficjalnych przeprosin i przekazania przez władze stacji 10 tysięcy złotych na walkę z koronawirusem w ciągu trzech dni od doręczenia wezwania.

Wydał to oświadczenie w związku z aferą w Trójce. Sam po 35 latach pracy odszedł ze stacji po tym, jak oskarżono go o zmanipulowanie Listy Przebojów Trójki, w której pierwsze miejsce zajęła piosenka Kazika Staszewskiego. Władze stacji twierdzą, że w rzeczywistości piosenka "Twój ból jest lepszy niż mój" powinna się znaleźć na miejscu czwartym (z tą decyzją nie zgadza się Strzyczkowski). Zarzucały też dziennikarzowi złamanie regulaminu, mimo że - jak później zapowiedziano - będzie on dopiero tworzony.

Co dalej z Trójką? Kuba Strzyczkowski: Serwisy informacyjne troszeczkę zmienią charakter >>