Amerykańscy raperzy wykorzystali sampel z "Trudno tak". Edyta Bartosiewicz oburzona, pisze o "kradzieży wokalu"

Wokal Edyty Bartosiewicz z piosenki "Trudno tak" pojawił się w piosence "Candy" duetu Berner & B-Real. Choć Krzysztof Krawczyk, który nagrał z Edytą tę piosenkę, bardzo się ucieszył, wokalistka wyraziła niezadowolenie. Podkreśla, że amerykańscy raperzy wykorzystali sampel "bez jej wiedzy i zgody".
Zobacz wideo

Kawałek "Candy" pojawił się w sieci już w kwietniu - nagrali go raperzy Berner i znany z kultowego składu Cypress Hill B-Real. W podkładzie muzycznym producent wykorzystał sampel ze śpiewanego przez Edytę Bartosiewicz i Krzysztofa Krawczyka utworu "Trudno tak".

Bartosiewicz pisze o "kradzieży wokalu"

Głos Bartosiewicz słychać już na początku "Candy" i przewija się on przez cały utwór. Piosenkarka napisała więc na Facebooku z irytacją:

Panowie raperzy Berner i B- real zsamplowali w nim mój głos, który robi za podkład muzyczny przez cały numer. Nie muszę chyba dodawać, że bez mojej wiedzy i zgody. To bardzo dziwne, bo akurat w Stanach prawo dotyczące używania czyichś sampli jest bardziej zaawansowane niż w Europie.
 

Odniosła się też do wypowiedzi Krzysztofa Krawczyka. - Oczywiście, że wiadomość sprawiła mi dużą radość. Ale z pełnym szacunkiem nie byłoby tego nagrania i jego sukcesów, gdyby nie Edyta Bartosiewicz. I jej dziękuję, bo to jej przede wszystkim sukces! - napisał. Ta informacja dotarła do Bernera, który powiedział w jednym z wywiadów "Szacunek dla gościa, którego wysamplowaliśmy, a który powiedział, że cieszy się, iż ludzie w Stanach go słuchają".

Edyta Bartosiewicz chłodno puentuje:

Myślę, że Krzysztof faktycznie może być zadowolony, problem jest jednak taki, że to mój wokal i linia melodyczna zostały wykorzystane. Zamieszczam screen ze strony Bernera, bo myślę, że to jest ten moment, bym w końcu zabrała w tej sprawie głos.

Piosenkarka uznała, że nominuje amerykańskich raperów do udziału w #hot16challenge2. - Może będą tak odważni, przyjmą wyzwanie i dołożą się do akcji - skwitowała. W komentarzach pod postem dodała, że "prawo jest po mojej stronie" i "sprawy mają już swój bieg". 

 

Pod wpisami piosenkarki rozgorzała dyskusja. Wiele osób zwracało uwagę, że przecież "Trudno tak" jest samo w sobie coverem utworu "Sanjaj me" zespołu Tap001 z 1998 roku. Kiedy po raz kolejny ktoś wkleił link do oryginału, dopytywała "Ale co to ma wspólnego z kradzieżą mojego wokalu?". To ona napisała refren do piosenki śpiewanej z Krawczykiem.

Piosenkarka w kolejnych komentarzach podkreśliła: "By nagrać "Trudno tak" trzeba było uzyskać wszystkie potrzebne zgody i załatwić sprawy formalnie. W tej sytuacji nikt nawet mnie nie zapytał, czy zgadzam się na wykorzystanie mojego głosu oraz melodii, którą stworzyłam przy okazji opracowania polskiej wersji oryginału, czyli właśnie "Trudno tak". Nudny bit czy nie, na pewno nielegalny".