Budka Suflera z kolejnym oświadczeniem. Menedżerka Torzewskiego: Nie będzie reagował na zaczepki

Spór Budki Suflera i Marka Torzewskiego o piosenkę "Niebo co dzień" trwa w najlepsze. Tenor twierdzi, że piosenka została napisana z myślą o nim, czemu zaprzecza stanowczo autor tekstu Tomasz Zeliszewski. Wypunktowany Torzewski pisze o "zaczepkach" i powołuje się na pamięć o "śp. Romku Lipko".
Zobacz wideo

Budka Suflera konsekwentnie utrzymuje, że Marek Torzewski, określając swoje wykonanie piosenki "Niebo co dzień" "wersją oryginalną", ciągle narusza prawa jej twórców - Tomasza Zeliszewskiego i Romualda Lipki. Przypomnijmy, 28 maja odbyła się premiera utworu w wersji zespołu z Felicjanem Andrzejczakiem na wokalu. Dzień później tenor wrzucił do sieci klip ze swoim wykonaniem - bez wskazania autora słów, za to z podpisem "original version".

Spór Budki Suflera i Marka Torzewskiego. Walka na oświadczenia

Muzycy z Budki poczuli się oburzeni zachowaniem Torzewskiego - na stronie zespołu 4 czerwca ukazało się oświadczenie, w którym Zeliszewski i Dorota Mazurkiewicz-Lipko wskazali, że publikowanie tej samej piosenki w tak krótkim odstępie "ewidentnie narusza dobre obyczaje". Dodali też, że piosenka nie została skomponowana z myślą o tenorze, zaś sposób podpisania jego teledysku wprowadza odbiorców w błąd, sugerując, że to jego wykonanie jest oryginałem nagranym z zespołem, a on sam jest współautorem, a nie tylko wykonawcą "Nieba", i, co więcej, że to piosenka Budki jest coverem.

>>> Budka Suflera czuje się oszukana przez Marka Torzewskiego. Tenor odpowiada: To nieprawdziwe informacje <<<

W odpowiedzi na to żona i menadżerka Torzewskiego wydała kontroświadczenie. W nim poinformowała, że piosenka "niezaprzeczalnie" została napisana z myślą o tenorze, a została mu przekazana przez Romualda Lipkę wraz z 11 innymi piosenkami. Dodała, że autora słów nie podpisano przez niedopatrzenie i podkreśliła:

Jest niepodważalne, iż piosenka "Niebo co dzień" została specjalnie napisana dla Marka Torzewskiego przez Romualda Lipkę i nagrana wspólnie z nim przez Marka Torzewskiego w sierpniu 2001 r. w studio S-4 Polskiego Radia w Warszawie, czyli 19 lat temu. Taka wersja została zamieszczona na YouTube, czyli wersja oryginalna która powstała przy współpracy Marka Torzewskiego i Romualda Lipki - lidera zespołu Budka Suflera.

Na sam koniec zaś menadżerka poinformowała, że Marek Torzewski oczekuje przeprosin za "nieprawdziwe informacje" i umieszczenie ich na stronie zespołu. 

Odpowiedź Budki Suflera. Tenor "nie będzie reagował na 'zaczepki'"

Tomasz Zeliszewski w odpowiedzi na oświadczenie menadżerki Marka Torzewskiego, w którym ta domagała się od Budki Suflera przeprosin za "nieprawdziwe informacje", wyjaśnił dokładnie, dlaczego tenor myli się, mówiąc, że "Niebo co dzień" powstało dla niego. Na stronie Budki Suflera czytamy:

Utwór ten powstał jeszcze w latach 90., a więc przez zaistnieniem projektu współpracy pomiędzy Panem Romualdem Lipko oraz Panem Markiem Torzewskim. (...) Był pisany, a dotyczy to zarówno muzyki jak i tekstu, z myślą o Felicjanie Andrzejczaku jako wokaliście.

Zeliszewski dodaje, że nie widział o współpracy Romualda Lipki i Marka Torzewskiego, nie podważa jej istnienia, ale dodaje, że nie wyraził zgody na wykorzystanie teksu w nagraniu tenora. - Być może nie zwrócono się do mnie o tę zgodę ze względu na fakt, że projekt ten nigdy nie został sfinalizowany - dodaje. Zdradził też, że istnieją jeszcze dwie wersje tej samej piosneki - jedna w wykonaniu Krzysztofa Cugowskiego, a druga z wokalem samego Zeliszewskiego. Jednak to tylko wersje demonstracyjne:

Takie nagrania demo pełnią jedynie rolę demonstracyjną dla wydawców i producentów. Wobec powyższego nie ulega wątpliwości, że nagranie Budki Suflera, którego premiera odbyła się w dniu 28 maja br., jest pierwszym oficjalnym wydaniem tego utworu.

Dodał też, że nie żądał z Dorotą Mazurkiewicz-Lipko usunięcia klipu Torzewskiego, a jedynie zmiany jego opisu, gdyż był "nierzetelny" i "w zakresie określenia, iż prezentowany utwór jest 'wersją oryginalną', nadal narusza prawa twórców".

I na to oświadczenie odpowiedziała Barbara Romanowicz, menadżerka Torzewskiego. Tym razem nie ma już twardych argumentów, czytamy, że "Marek Torzewski nie będzie reagował na 'zaczepki' Pana Tomasza Zeliszewskiego" ze względu na "wielki szacunek i przyjacielską znajomość ze śp. Romkiem Lipko". "Życie jest za krótkie. Zatem próbujmy tu i teraz tworzyć 'niebo co dzień'" - czytamy w oświadczeniu Romanowicz.

OświadczenieOświadczenie http://www.marektorzewski.com.pl/