Opole 2020 - Premiery. Lanberry wygrywa u jury. Sama śpiewa, ale pisze też hity dla innych gwiazd

Lanberry z piosenką "Plan awaryjny" zdobyła nagrodę jury podczas koncertu "Premiery" na tegorocznym festiwalu w Opolu. Wokalistka zaczynała, prowadząc kanał na YouTubie, bez sukcesów próbowała przebić się w talent show, a dziś odnosi sukcesy i pisze hity nie tylko dla siebie.

- Staram się odczarowywać termin "pop", który w naszym kraju – powiedzmy to otwarcie – jest traktowany źle. Mamy bardzo mocno podzieloną scenę: z jednej strony jest alternatywa, która z wyniośle patrzy na wszystko, co jest komercyjne, natomiast z drugiej: totalna tandeta. Strasznie mnie to wkurza, bo przecież fajnie byłoby spotkać się gdzieś po środku - mówiła w jednym z wywiadów Małgorzata Uściłowska, bo tak naprawdę nazywa się Lanberry.

Opole 2020. Sanah z nagrodami za muzykę i tekst, ale to nie ona wygrywa koncert "Premiery" >>

Lanberry sama nie pojechała na Eurowizję, ale jej piosenki wygrywały już dwa razy

W dzieciństwie grała na skrzypcach, dzisiaj ma 33 lata i dwa studyjne albumy na koncie. Do tego kilka nominacji do nagród Fryderyki, a także bój (tu bez sukcesu) o reprezentowanie Polski na Eurowizji. To ostatnie niepowodzenie odbiła sobie jednak z nawiązką - Lanberry jest jedną z osób, które stworzyły "Anyone I Want to Be" - utwór, dzięki któremu Roxana Węgiel w 2018 roku zwyciężyła w 16. Konkursie Piosenki Eurowizji dla Dzieci.

 

Rok później polska reprezentantka powtórzyła ten sukces. W 2019 roku zwycięstwo na dziecięcej Eurowizji wyśpiewała Viki Gabor z utworem "Superhero". Jedną z autorek tej piosenki ponownie jest Małgorzata Uściłowska. Być może Lanberry nie powiedziała zresztą ostatniego słowa w sprawie międzynarodowego konkursu, bo w tym roku zapytana, czy chciałaby sama pojechać na Eurowizję, wspomniała poprzednią próbę i dodała: Nie mówię nie, bo myślałam o tym niejednokrotnie.

Zobacz wideo Polska na Eurowizji. Przypominamy najciekawsze występy [Popkultura Extra]

Lanberry przy okazji wydania swojej drugiej płyty dwa lata temu mówiła, że pisanie piosenek ma dla niej terapeutyczny wymiar:

Mogę się bowiem uwolnić od wszystkich swoich emocji, które buzują w mojej głowie i zamienić je na dźwięki lub słowa. Staram się również bardzo intensywnie obserwować wszystko to, co dzieje się wokół mnie. Słucham historii innych ludzi, z którymi mam do czynienia. I to też mnie bardzo inspiruje.

W przypadku "Planu awaryjnego" tuż przed konkursowym występem na festiwalu w Opolu wspomniała, że to utwór, który opowiada o wyjściu z toksycznej relacji. 

Lanberry: Wierzę w swoją muzykę i przede wszystkim z całych sił wierzę w siebie

Wiele jej piosenek opowiada o związkach. Dzisiaj pisze dla innych i śpiewa własne teksty, ale zaczynała, śpiewając covery na swoim kanale w serwisie You Tube. W 2013 wzięła udział w trzeciej edycji programu TVP2 "The Voice of Poland", a rok później próbowała przebić się w TVN-owskim "X Factorze". Przełom przyszedł jednak jeszcze rok później, wraz z wydaniem singla "Podpalimy świat" (zyskał status złotej płyty). Popularność zdobyły śpiewane przez nią "Piątek", "Ostatni most" czy "Nie ma mnie". Chętnie pisze po angielsku (studiowała lingwistykę), a także współpracuje z profesjonalistami zza granicy. W wywiadach wspomina, że dzięki siostrze poznała muzykę lat 90., a ojcu i dziadkowi - 70. i 80. Wśród cenionych wokalistek wymienia choćby Madonnę i Natalię Kukulską.

Ten występ przejdzie do historii - Natalia Kukulska zaskoczyła w Opolu. Aż brak słów >>

Jej recepta na sukces? - Przede wszystkim nie uciekać od siebie i od tego, jaki się ma pomysł na siebie. Później trzeba sprawdzić, czy ten pomysł ma sens i czy ma jakąś wartość. Znaleźć ludzi, którzy znają się na rynku, na muzyce i potrafią w jakiś sposób ocenić Twoją twórczość i rzetelnie zweryfikować to, co robisz - mówiła w rozmowie z Fundacją Ludzi Sztuki. - Ale wiadomo, ludzie są czasami negatywnie nastawieni, więc nie należy zrażać się bezsensowną krytyką, tylko wyciągać wnioski z tej konstruktywnej krytyki. Przed wszystkim zacisnąć zęby i walczyć. Wiem, że to banalnie brzmi, ale na swoim przykładzie przekonałam się, że nawet jeśli sytuacja wygląda beznadziejnie, to zaciskam zęby i idę do przodu, bo wierzę w to, co robię. Wierzę w swoją muzykę i przede wszystkim z całych sił wierzę w siebie - dodała.

 

Wiara w siebie się opłaciła, teraz Lanberry może pochwalić się zwycięstwem w Opolu.