Polskie Radio chce zastrzec nazwy ponad 30 audycji Trójki. Jest reakcja Wojciecha Manna

Polskie Radio zwróciło się do Urzędu Patentowego o zastrzeżenie nazw kilkudziesięciu audycji nadawanych na różnych antenach. Wśród nich znalazło się między innymi 30 audycji Trójki, takich jak "Serwis Trójki", "Trzy kwadranse Jazzu" czy "Myśliwiecka 357".

Na liście znaków towarowych, o których zastrzeżenie wystąpiła spółka, znajdują się "Trzy kwadranse Jazzu", "Markomania", "AnagrammarganA", "Trójka Żąda Debiutów", "Serwis Trójki", "Trójkowo Rockowo", "Trójka Budzi" czy "Raport o stanie świata". Ponadto wnioskowano o zastrzeżenie audycji dziennikarzy aktualnie związanych z Radiem Nowy Świat - Wojciecha Manna ("Manniak po ciemku") i Jana Młynarskiego ("Dancing, salon, ulica") - informuje portal wirtualnemedia.pl.

Ernest ZozuńErnest Zozuń zwolniony dyscyplinarnie. To on krytykował szefów Trójki przed senacką komisją

Polskie Radio tłumaczy, dlaczego chce zastrzec audycje

Nadawca wyjaśnił, że tytuły audycji, które Polskie Radio chce zastrzec "nie są w żaden sposób własnością osób prowadzących te audycje". "Wszystkie te tytuły już dziś należą do Polskiego Radia S.A., a ich zastrzeżenie w Urzędzie Patentowym jako znaków towarowych jest przejawem dbałości o interes nadawcy publicznego i ma na celu zabezpieczenie Polskiego Radia S.A. przed szeroko pojętymi nieuczciwymi praktykami rynkowymi" - wskazała Monika Kuś z biura zarządu PR.

W dalszej części oświadczenia nadawca przekonuje, że było sporo sytuacji, które udowadniają własność audycji. "Niejednokrotnie miały miejsce sytuacje, gdy konkretne audycje były prowadzone w zastępstwie przez innych redaktorów. Wychodząc z błędnego założenia o przynależności tytułu do redaktora prowadzącego, nie byłoby to przecież możliwe" - dodano.

"Co więcej nawet w sytuacji, gdy tytuł audycji faktycznie został zaproponowany przez redaktora prowadzącego, to Polskie Radio S.A. na mocy zawartych umów nabywało nie tylko autorskie prawa majątkowe i prawa pokrewne do takiego dzieła, ale jednocześnie w ramach wypłacanego honorarium uzyskiwało wprost zgodę dziennikarza na rejestrację tytułów dostarczonych dzieł jako znaków towarowych stanowiących własność Polskiego Radia S.A." - tłumaczy nadawca.

Wojciech Mann i Kuba Strzyczkowski o decyzji Polskiego Radia

Wojciech Mann w rozmowie z portalem wirtualnemedia.pl przedstawił swój punkt widzenia w tej sprawie:

Jeżeli Polskie Radio chce tak bardzo stać się właścicielem mojego tytułu ('Manniak po ciemku'), to niech nie zapomną o zastrzeżeniu zarówno wersji z jednym 'n', jak i z dwoma 'n'. Jednocześnie informuję, że jestem w stanie wymyślić jeszcze parę innych tytułów do moich audycji, więc Polskie Radio musi rozważyć zastrzeżenie sobie praw do mojego wizerunku, życiorysu i ewentualnie rodziny.

Warszawa, ul. Myśliwiecka 3/5/7. Protest dziennikarzy Trójki pod siedzibą Programu 3 Polskiego Radia.Są nowe dane słuchalności Trójki. To bardzo symboliczny wynik

W podobnym tonie wypowiedział się również Kuba Strzyczkowski (były redaktor naczelny Trójki, dziś w Radiu 357), który wyjaśnił, że Radio 357 nie miało planów wykorzystywania nazw audycji z Trójki. - Wypada jednak podziękować zarządowi za dobrą reklamę. Problem jednak polega na tym, że radio tworzy człowiek - jego sposób narracji, sposób opowiadania o świecie. Tytuł audycji jest wyłącznie etykietą formy, którą wypełnia prowadzący. I owszem, mógłbym założyć koszulkę Maradony, ale zapewniam, że dzięki temu nie będę grał jak Maradona - oznajmił.

Zobacz wideo Kamil Bortniczuk komentuje aferę w Trójce