Sukces charytatywnej aukcji Radia 357. Ponad 90 tys. słuchaczy i imponująca suma na komputery dla dzieci

Radio 357 może oficjalnie odnotować pierwszy duży sukces. 23 grudnia na internetowej antenie odbyła się świąteczna licytacja na rzecz Fundacji Świętego Mikołaja i pomocy dzieciom pozbawionym dostępu do zdalnej edukacji. W ciągu kilku godzin audycji prowadzonej przez Kubę Strzyczkowskiego udało się zebrać prawie 280 tys. zł.

Kto słuchał w środowe popołudnie i wieczór Radia 357, ten wie, że emocji nie brakowało. Kuba Strzyczkowski z werwą odbierał liczne telefony od hojnych słuchaczy, którzy w ramach licytacji chcieli wspomóc Fundację Świętego Mikołaja. Dziennikarz podtrzymał tym samym tradycję "trójkowych" bożonarodzeniowych aukcji, które prowadził przez 26 lat. 

Zobacz wideo Niektóre piosenki świąteczne są wspaniałe. Niestety bywają też gorsze

Słuchacze Radia 357 przekazali na pomoc dzieciom prawie 280 tys. zł. 

Z Facebooka Radia 357 można się też dowiedzieć, że trzygodzinnej audycji słuchały co najmniej 93 tys. osób. Na aukcję trafiły takie atrakcje, jak m.in. możliwość udziału w przyszłorocznym nagraniu "Przyjaciół Pewnej Ryby", kolacja z Renatą Przemyk, rakieta tenisowa od Igi Świątek, kobaltowy dzwon towarzyszący premierze płyty Pink Floyd "Division Bell" od Marka Niedźwieckiego i przeuroczy zestaw od Franciszka Pieczki. Niemal wszystkie przedmioty wystawione na sprzedaż poszły pod młotek za grube tysiące. Ci, którym nie udało się dodzwonić do studia, mogli wesprzeć akcję, wysyłając SMS-y. Do wczoraj na konto Fundacji Świętego Mikołaja wpłynęło 278 269 zł. 

Dochód z licytacji wesprze Fundację Świętego Mikołaja, która przeznaczy pieniądze na sprzęt komputerowy dla dzieci. "Pandemia pokazała problem, który do tej pory mógł wydawać się błahy. Po przejściu na zdalne nauczanie okazało się, że aż 300 tysięcy dzieci nie ma dostępu do komputera. Kolejne 1,3 mln musi dzielić sprzęt z rodzeństwem. De facto oznacza to, że ci uczniowie zostali pozbawieni dostępu do edukacji" - opisują radiowcy.

20 grudnia dobroczynna licytacja odbyła się również na antenie Trójki. Łącznie udało się wtedy zebrać 59 tys. zł. To ogromna różnica w porównaniu z zeszłorocznym wynikiem - w ramach akcji "Święta bez granic" i trzech licytacji, prowadzonych jeszcze przez Kubę Strzyczkowskiego, Trójka zgromadziła aż 1,1 mln zł. Nie dało się też nie zauważyć różnicy w formie, bo z eteru wybrzmiały tylko dwa telefony od słuchaczy. - Myśmy mieli - nieskromnie powiem - odwrotny problem: mimo że licytację obsługiwały cztery linie telefoniczne, nie wyrabialiśmy się z odbieraniem telefonów od słuchaczy i "wpuszczaniem" ich na antenę - skomentował Strzyczkowski w rozmowie z portalem WirtualneMedia.pl.

Jakub StrzyczkowskiŚwiąteczna licytacja Trójki bez telefonów. Strzyczkowski: Smutne, ale do przewidzenia

Więcej o: