Wnuk Boba Dylana poszedł w ślady dziadka. Właśnie wypuścił minialbum o początkach pandemii

Pablo Dylan wydał niedawno EP-kę pod tytułem "Solitude". Jeżeli nazwisko młodego artysty przywodzi wam na myśl innego słynnego Dylana, dobrze kombinujecie. Wnuk Boba Dylana podtrzymuje muzyczne tradycje w rodzinie i porusza w swoich nowych piosenkach temat pandemii koronawirusa.

Pablo Dylan łączy folk i rock - w jego muzyce słychać wyraźne inspiracje twórczością legendarnego dziadka. Artysta podzielił się z fanami swoją nową EP-ką zatytułowaną "Solitude". Projekt składający się z pięciu kawałków został stworzony na początku pandemii. Inspiracjami w procesie twórczym Dylana byli między innymi: Blind Willie McTell, Hank Williams, Kendrick Lamar oraz Rachmaninoff. Minialbum opowiada o początkach pandemii COVID-19. Ten temat jest szczególnie poruszony w utworze "All That Lasts", w którym Pablo mówi o pragnieniu ochrony swoich bliskich w czasach niepewności.

Zobacz wideo Prince zagroził menagerowi, że albo dostanie rolę w wielkim filmie, albo go zwalnia

Pablo Dylan wspomina, jak funkcjonował "normalny świat"

Jako nastolatek Pablo szukał swojego brzmienia i eksperymentował z różnymi stylami muzycznymi. Przez kilka lat wypuszczał kolejne projekty i współpracował jako producent z takimi artystami jak Erykah Badu, A$AP Rocky czy Brent Faiyaz. Po pewnym czasie, rozgoryczony faktem, że w dzisiejszych czasach bardziej liczą się liczby niż wyrażanie siebie jako artysty, zrobił sobie przerwę od wypuszczania muzyki i zamknął się na długo w studio. Tak zaczęła się jego podróż.

Jak mówi Dylan, "Solitude" została napisana od razu po tym, jak wrócił z trasy koncertowej i wkroczył do nowego świata. - To wspomnienia o tym, jak funkcjonował wcześniej świat. Byłem zainspirowany aktualnymi wydarzeniami i końcem normalności w społeczeństwie. I oczywiście legendami ze świata bluesa - opowiada.

 

"Solitude" otwiera serię trzech EP-ek, które będą dotyczyły aktualnych wydarzeń na świecie, takich jak niesprawiedliwość społeczna czy szalejąca pandemia. -Te 3 EP-ki to moja interpretacja naszych czasów. Pierwsza z nich to refleksja na temat samotności i wspomnienia minionych dni. Druga, "Fortitude", opowiada o lękach, sile i rewolucji, a także tym, co się dzieje, kiedy obrazy z przeszłości powracają. Trzecia, "Renaissance" jest o ewentualnym odrodzeniu społeczeństwa, które musi nadejść po upadku - zapowiada artysta.