Lublin. MOSiR lubił się bawić. I to go zgubiło. Raport NIK punktuje niegospodarność

NIK zarzuca Miejskiemu Ośrodkowi Sportu i Rekreacji w Lublinie niegospodarność, prowadzenie niedozwolonej działalności i podejmowanie błędnych decyzji. Spółka traciła na organizacji koncertów, organizowała zabawy dla pracowników oraz płaciła za przeglądy obiektu, który był na gwarancji - podaje "Dziennik Wschodni".

Najwyższa Izba Kontroli zarzuca lubelskiemu MOSiR-owi, że już przed koncertem The Cranberries zakładał, że będzie musiał dopłacić do imprezy.

Zobacz wideo Co z koncertami i letnimi festiwalami? Minister nie wyklucza dalszego luzowania obostrzeń

MOSiR spodziewał się strat. Nie wiedział, że będzie to milion złotych

Koncert The Cranberries odbył się w 2016 roku na stadionie Arena Lublin. MOSiR spodziewał się, że straty wyniosą około 257 tysięcy złotych. Mimo to miejska spółka nie zrezygnował z koncertu. - Decyzja o organizacji koncertu była podjęta w 2015 r., na rok przed wydarzeniem, przez ówczesny zarząd spółki, który złożył ofertę występu w Lublinie, a zespół tę ofertę zaakceptował - wyjaśnia "Dziennikowi Wschodniemu" Miłosz Bednarczyk, rzecznik MOSiR. - Złożenie oferty było zobowiązaniem do zawarcia umowy. Na rynku muzycznym to powszechna praktyka - mówi.

Polkowice. Kursant nie zdał egzaminu na prawo jazdy i zdenerwowany odjechał swoim samochodemOblała egzamin na prawo jazdy. Wsiadła smutna do swego auta i odjechała

NIK za porażkę finansową uznał również koncert La Festa Italiana, który odbył się w 2017 roku.  Wówczas MOSiR założył, że do imprezy dołożył się Ratusz.  Niestety bezpodstawnie, jak się okazało, choć zdaniem MOSiR-u były takie deklaracje, i spółka nie otrzymała 600 tys. złotych wsparcia, którego oczekiwała. Gdyby nawet wsparcie finansowe z Ratusza przyszło, to - zdaniem rzecznika MOSiR-u - spółka i tak byłaby na minusie. 

MOSiR to "kolekcjonerzy strat". Bawią się, ale tracą na tym jak nikt inny

"MOSiR od lat jest najbardziej deficytową ze spółek samorządu Lublina. Jego wynik z roku na rok się pogarsza. Rok 2018 zamknął się stratą 5,4 mln zł, w roku 2019 było to już 8,4 mln zł. Sprawozdanie za rok 2020 jeszcze powstaje, ale wiadomo, że w zeszłym roku miasto wpompowało w MOSiR aż 7,4 mln zł, aby ratować spółkę" - informuje "Dziennik Wschodni". Jak wynika z kontroli NIK, spółkę pogrążały głównie imprezy generujące duże straty i "ponoszenie nieuzasadnionych ekonomicznie wydatków".

NIK zwrócił również uwagę na niezgodności związane z Aqua Lublin, którego MOSiR jest zarządcą. Przez cztery lata wydano niemal 450 tys. złotych na usługi, które były w tym czasie dostępne za darmo w ramach gwarancji.

Krzysztof Hetman o skutkach stanowiska episkopatu: Dużo osób zrezygnowało ze szczepieńKrzysztof Hetman o skutkach stanowiska episkopatu ws. szczepionek

W ocenie NIK, nieuzasadnionymi wydatkami, a wręcz "niegospodarnymi wydatkami", było przeznaczenie prawie 180 tys. zł na zabawy pracowników, w tym 43 tys. zł na spotkania świąteczne i 137 tys. zł na wyjazdy integracyjne i spływy kajakowe.

Najwyższa Izba Kontroli badała nie tylko działalność MOSiR, oceniała też Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne za lata 2016-19. W żadnej z tych spółek kontrola nie wypadła pozytywnie - podaje "Dziennik Wschodni".

Więcej o: