Eurowizja 2021. Prawosławni mieszkańcy Cypru protestują przeciwko piosence "El Diablo"

Grecka wokalistka Elena Tsagrinou reprezentuje Cypr podczas tegorocznego konkursu Eurowizji w Rotterdamie. Prawosławni mieszkańcy wyspy nie zgadzają się z wyborem piosenki, która ma kojarzyć się w Europie z ich krajem. Zdaniem protestujących utwór "El Diablo" ma promować satanizm i w ogóle nie powinien być wykonywany. Mimo oporów ze strony radykalnych Cypryjczyków, Tsagrinou zaśpiewa swoją piosenkę podczas sobotniego finału konkursu.

Trwa 65. Konkursu Piosenki Eurowizji w Rotterdamie. Za nami jeden z półfinałów, a w czwartek, 20 maja kolejny, w którym zaprezentuje się m.in. Rafał Brzozowski. Jedną z faworytek pierwszego półfinału była Elena Tsagrinou, reprezentująca na scenie Cypr. 

Zobacz wideo Co zrobić, by wygrać Eurowizję? Analizujemy sympatie widzów na podstawie przykładów z zeszłych lat

Eurowizja 2021. Wielkie kontrowersje wokół utworu "El Diablo" wśród prawosławnych mieszkańców Cypru 

Wybór piosenki "El Diablo" jako utworu, który miał reprezentować Cypr na tegorocznym konkursie Eurowizji, wywołał sprzeciw wśród prawosławnych mieszkańców wyspy. Przeciw jej wyborowi protestowały organizacje takie jak Narodowy Front Ludowy (ELAM) oraz Stowarzyszenie Teologów OELMEK. Kilka tygodni temu zbierano również podpisy pod petycją o wycofanie propozycji Tsagrinou z konkursu. 

Z czasem na Cyprze zaczęto otwarcie demonstrować przeciwko wyborowi "El Diablo". Protesty odbywały się m.in. przed budynkiem krajowej telewizji RIK, a obawy demonstrujących poprał Święty Synod prawosławnego Kościoła Cypru.

Od kilku dni na Cyprze ponownie odbywają się protesty przeciwko greckiej reprezentantce oraz utworowi "El Diablo", które zdaniem radykałów jest pochwałą satanizmu. Wzburzeni wierni demonstrują na ulicach kraju, modląc się i unosząc ikony świętych. Jak podaje portal news.sky.com, protestujący ponownie zebrali się przed budynkiem państwowego nadawcy z napisami: "Protestujemy pokojowo, nie dla El Diablo", "Pokutuj i wróć do Chrystusa" i "Chrystus zbawia, Diablo zabija".

- Ta piosenka nie reprezentuje Cypru. Nie honoruje tego. To obraża Cypr, bezcześci Cypr i jest niebezpieczne, moi dobrzy prawosławni - powiedział do mikrofonu duchowny, zwracając się do demonstrantów. - To niebezpieczne dla naszych dzieci, dla naszych rodzin. Nie ma szans, żeby diabeł mógł komukolwiek coś dobrego zrobić - powiedział portalowi euronews.com jeden z protestujących.

 

Głos w sprawie protestów zabrał rzecznik rządu. Uznał, że "szanuje twórczą wolność intelektualną i artystyczną, której nie można błędnie zinterpretować ani ograniczyć ze względu na tytuł piosenki".

Eurowizja 2021. O czym w rzeczywistości jest piosenka "El Diablo"?

Piosenkarka Elena Tsagrinou mówi, że utwór, który wykonuje podczas Konkursu Eurowizji, nie jest wezwaniem do diabła. Piosenka "El Diablo" opowiada o młodej kobiecie, pozostającej w związku ze znęcającym się nad nią partnerem. - W tych czasach ruchu "Me Too" to przesłanie niezwykle istotne. Musimy czuć jedność i walczyć przeciw oprawcom kobiet nie tylko na Cyprze, ale także w całej Europie i poza nią - powiedziała Tsagrinou.

Oświadczenie w sprawie utworu wydała również Cypryjska Korporacja Nadawcza (RIK), która odpiera zarzuty prawosławnych Cypryjczyków. W treści oświadczenia możemy przeczytać, że utwór porusza tematykę toksycznych relacji i syndromu sztokholmskiego.

Tekst piosenki przedstawia odwieczną walkę dobra ze złem. [...] Szczególnie dziś ta piosenka i jej prawidłowa interpretacja może być inspiracją nie tylko dla kobiet, ale i dla wszystkich, którzy doświadczyli podobnych sytuacji 

- czytamy w oświadczeniu RIK. 

Więcej o: