Ed Sheeran wyda nowy album w październiku. Singlem "Visiting Hours" wraca do korzeni

Ed Sheeran ogłosił, że 29 października ukaże się jego czwarty album studyjny "=". Wielu miłośników wokalisty zmartwił taneczny kierunek, na który wskazywał pierwszy singiel z płyty, "Bad Habits". Nową piosenką pod tytułem "Visiting Hours" Sheeran uspokaja część wielbicieli - nadal potrafi napisać i zaśpiewać balladę, która wyciska łzy. Za utworem kryje się zresztą smutna osobista historia.

Ostatni album Eda Sheerana, "No. 6 Collaborations Project", ukazał się w 2019 roku — była to dość zaskakująca i niespecjalnie konsekwentna sklejka utworów nagranych z przekrojem znanych nazwisk (na trackliście znajdziemy m.in. Travisa Scotta, 50 Centa, Skrilleksa, Camilę Cabello, Bruno Marsa i Justina Biebera). Nazwa nadchodzącej płyty, "=", wskazuje na powrót Sheerana do serii "matematycznej" - pytanie, czy warto sobie po tym coś obiecywać. 

Zobacz wideo Najsłynniejszy muzyczny występ w "Grze o tron" spotkał się z dużym hejtem

Ed Sheeran zapowiada czwartą płytę. "To prawdziwa płyta o dorastaniu"

"Mój czwarty album studyjny "=" ukaże się 29 października i jest już dostępny w przedsprzedaży. Zacząłem pisać i nagrywać ten album w czerwcu 2017 roku. To był długi, długi proces. Przeżyłem miłość, stratę, nowe życie, smutek i wszystko inne przez cały okres tworzenia i czuję, że to prawdziwa płyta o dorastaniu" - napisał Ed Sheeran na Facebooku i zapewnił, że nigdy jeszcze nie był tak dumny z nagranej płyty. Przy okazji zapowiedział nowy singiel, balladę "Visiting Hours", której można posłuchać w wersji live:

 

Sheeran zdradził, że "Visiting Hours" to piosenka, którą ukończył, "przeżywając pierwszą w życiu prawdziwą żałobę" po śmierci przyjaciela. "To dla mnie jeden z najważniejszych utworów na krążku" - podkreśla wokalista. W wersji studyjnej chórki nagrali Jimmy Barnes oraz Kylie Minogue. "Visiting Hours" jest jedną z 14 piosenek, które Ed Sheeran zamieścił na "=" i drugim singlem po tanecznym, mocno radiowym "Bad Habits". Numer nie spodobał się sporej części fanów Brytyjczyka, którzy najbardziej lubią go za poruszające, intymne ballady, jednak nie przeszkodziło mu to we wspięciu się na szczyty brytyjskich list przebojów.

O tym, jakich brzmień będzie więcej na "=", przekonamy się tej jesieni. Płyta ukaże się nakładem Atlantic Records.

Więcej o: