Dawid Podsiadło nie tylko wydaje nową płytę. Wykorzystuje okazję, żeby zrobiło się zielono

- Chyba boję się tego wpływu, jaki mogę mieć na ludzi. Boję się zająć jakieś zdecydowane stanowisko - mówił Podsiadło w wywiadzie dla "Polityki" w okolicach premiery "Małomiasteczkowego", w październiku 2018 roku. Dzisiaj najwyraźniej już się nie boi. Zabiera głos w ważnych dla niego sprawach, a ludzie go słuchają. Nie tylko, gdy śpiewa.

76 519,10 zł - taką kwotę udało się zebrać w ramach licytacji winyli Dawida Podsiadło z materiałem z trasy "Leśna Muzyka". 14 płyt powstało z elementów scenografii, która miała być "obrazem postępującej degradacji przyrody i środowiska naturalnego". - Nasza romantyczna wizja często odbiega od rzeczywistości i wystarczy krótki spacer po lesie, by dostrzec sterty śmieci i inne ślady szkodliwej działalności nieodpowiedzialnych ludzi - wyjaśniał artysta. W dniu premiery koncertowego albumu z "leśnego" tournee wspominamy momenty, w których Dawid Podsiadło pokazał nam, że ma wielkie serce nie tylko do muzyki.

"Boję się, że za mało wiem"

Dorastał na oczach publiczności. Główną nagrodę w programie "X-Factor" zdobył tuż po maturze, niedługo potem wydał pierwszą solową płytę i zasłynął nie tylko z autorskiej, dotykającej serca wielu słuchaczy muzyki, ale i ze specyficznego stylu bycia (przynajmniej w mediach), którym wspomniane serca podbił. Przez kilka ładnych lat Podsiadło stronił od poruszania tematów politycznych, nawet chociaż (a może właśnie dlatego że) sporo osób tego od niego oczekiwało. Trzecia płyta, "Małomiasteczkowy", przyniosła przełom. Z jednej strony to kwestia zmian czysto prywatnych, ale z drugiej - odnalezienia, a może raczej uprawomocnienia własnego głosu, który Dawid Podsiadło zabiera teraz często w sprawach wielkiej wagi. 

Zobacz wideo Relacja z koncertu Męskie Granie w Warszawie

- Chyba boję się tego wpływu, jaki mogę mieć na ludzi. Boję się zająć jakieś zdecydowane stanowisko - mówił Podsiadło w wywiadzie dla "Polityki" w okolicach premiery "Małomiasteczkowego", w październiku 2018 roku. Zapytany o to, czego dokładnie się boi, odpowiedział: - Tego, że za mało wiem, żeby komukolwiek mówić, co powinien robić. Jak ma żyć i postępować. Za dużo mamy naokoło niezdolnych nauczycieli, którzy chcą łamać ludziom kręgosłupy. Ja mam poglądy liberalne…

Jeszcze w tym samym okresie powiedział na łamach "Vogue'a", że są momenty, gdy "czuje, że jego głos może mieć znaczenie". - Jeżeli sytuacja w naszym kraju w dalszym ciągu będzie zmierzała w taką stronę, to jest chyba tylko kwestią czasu, kiedy zacznę to robić częściej i na większą skalę - sugerował 25-letni wtedy wokalista. Słowa dotrzymał.

W ramach promocji trzeciego albumu Dawid Podsiadło zagrał całą masę koncertów - był "Wielkomiejski Tour", była "Małomiasteczkowa Trasa", występy na festiwalach. We wrześniu 2019 roku przyszedł punkt kulminacyjny, czyli wspólny koncert z Taco Hemingwayem na Stadionie Narodowym. W trakcie efektownego widowiska znalazła się przestrzeń na kilka chwil ekologicznej refleksji. Między piosenkami na telebimach został pokazany krótki filmik, w którym Podsiadło apelował:

Zmiany klimatyczne są bezpośrednim wynikiem naszych działań, naszego przemysłu, nadprodukcji i tak naprawdę jest to ostatni moment, żeby to spowolnić i być może jakoś zatrzymać, choć niektórych zmian nie cofniemy i nie przywrócimy do życia niektórych gatunków zwierząt. (...) Oglądanie kotków jest megasłodkie i to jest super, ale warto korzystać z internetu również po to, żeby się czegoś dowiedzieć i wykorzystać tę wiedzę do tego, żeby zaangażować się w jakieś działania. (...) Ludzi jest bardzo dużo i możemy zrobić bardzo wiele. Nasza aktywność może mieć ogromne przełożenie na to, co wydarzy się w przyszłości. To może być "być albo nie być" naszych wnuków i prawnuków. (...) Jak nie będzie planety, znaczy ludzi, to nie będzie koncertów.

Tuż po show na Narodowym zapowiedziano trasę "Leśna Muzyka", na którą bilety wyprzedały się w okamgnieniu. W styczniu, na dzień przed rozpoczęciem serii akustycznych koncertów, w mediach społecznościowych artysta zamieścił konkretną deklarację: "Wiem, że oczekujecie od nas zaangażowania, bo też nieraz mówiłem o tym, jak ważne dla nas jest dbanie o środowisko. Dlatego postanowiliśmy przeznaczyć część zysku z biletów, które kupiliście na 'Leśną Muzykę', właśnie na pomoc środowisku naturalnemu Australii. To tak naprawdę datek, który przekazujemy, jest także od Was i w Waszym imieniu".

"Taki ładny apel miałaś"

Ekologia nie jest oczywiście jedynym tematem, któremu swoją uwagę i czas poświęca Dawid Podsiadło. Wspomnijmy np., że artysta brał udział w kampaniach profrekwencyjnych. W 2020 roku znalazł się w grupie artystów, która zadeklarowała, że zagra na darmowym festiwalu w miejscowości, której mieszkańcy najtłumniej udadzą się do urn wyborczych. Z uwagi na pandemiczne ograniczenia Freekwencja Festiwal ostatecznie odbył się we wrześniu 2021 roku wirtualnej rzeczywistości (ale nagrano go w Warszawie) - Podsiadło z zespołem spełnili obietnicę i dali koncert na tle wizualizacji kojarzących się ze stołecznymi widokami.

Sierpniowy finał 11. edycji Męskiego Grania w Żywcu rok wcześniej również odbył się niejako wirtualnie — jednocześnie był to moment, gdy cała Polska żyła wydarzeniami w Warszawie. Policja zatrzymała 48 osób po demonstracji, do której doszło na Krakowskim Przedmieściu. Manifestacja była wynikiem zatrzymania aktywistki LGBT i odbyła się niedługo po wyborach prezydenckich. Artyści występujący w tym czasie w Żywcu nie pozostali na to obojętni. Dawid Podsiadło nie tylko wyszedł na scenę z tęczową flagą - wcześniej, podczas własnego występu, zdążył rzucić wymowny komentarz w stronę Kingi Dudy.

W trakcie utworu "Trofea", pomiędzy wersami: "Staję się potworem, bo wtedy czuję, że choć jestem tak naprawdę, nie ma mnie. To dzięki temu mogę na stary rower wsiąść, zamieszkać w kamienicy, nie myć rąk", padły słowa:

Kinga, taki ładny apel miałaś. Taki ładny.

Córka prezydenta Andrzeja Dudy podczas wieczoru wyborczego - zapewne w ramach subtelnego sprzeciwu wobec słów ojca dotyczących choćby "ideologii LGBT" - wygłosiła takie hasła jak m.in.: "Nikt nie zasługuje na to, żeby być obiektem nienawiści, nikt nie może bać się wyjść z domu. Ponieważ niezależnie od tego, w co wierzymy, jaki mamy kolor skóry, jakie mamy poglądy, jakiego kandydata popieramy i kogo kochamy, wszyscy jesteśmy równi i wszyscy zasługujemy na szacunek". Potem... wyszło jak wyszło.

Na tym wsparcie Podsiadło dla społeczności LGBT+ się nie skończyło. Pandemia wstrzymała trasę "Leśna Muzyka", która wróciła do gry latem 2021 roku. W dniu warszawskiej Parady Równości kompania Dawida Podsiadło zawitała do Bydgoszczy, gdzie scena Filharmonii Pomorskiej zapłonęła tęczowymi światłami. Pomimo upiornego czerwcowego upału Podsiadło trzymał formę i przy okazji interakcji z publicznością nie omieszkał wspomnieć o tym, że duchem maszeruje z kolorowymi ludźmi Warszawy. Następnego dnia na Instagramie pochwalił się kurtką z fantazyjną tęczową dekoracją. 

Odwołując się do pandemii po raz trzeci i ostatni: nie można zapomnieć, że szerokim echem w sieci odbił się wpis Dawida Podsiadło z wiosny 2020 roku, kiedy artysta postanowił dać wyraz solidarności z polskimi kobietami. W połowie kwietnia w Sejmie obradowano nad obywatelskim projektem ustawy zakładającej m.in. karę pozbawienia wolności do lat pięciu dla osób, które usuną ciążę. Przez kraj przetoczyła się kolejna fala intensywnych reakcji - Podsiadło na swoim profilu na Facebooku umieścił z kolei jedno zdanie:

Walczcie z wirusem, a nie z kobietami.

Kilka tygodni temu artysta zabrał też głosu w sprawie kryzysu na granicy polsko-białoruskiej. Wystąpił wraz z takimi nazwiskami jak m.in. Martyna Wojciechowska, Janusz Gajos i Danuta Stenka w spocie apelującym o wpuszczenie do strefy stanu wyjątkowego służb, które będą w stanie pomóc koczującym tam migrantom. Podsiadło po raz kolejny napisał krótko: "Ostatnio dużo mówimy o sprawach lasu. A kontekst lasu się zmienił i dla niektórych las stał się miejscem, w którym walczy się o przeżycie".

Grudniowej premierze koncertowego albumu "Leśna Muzyka" oprócz wspomnianej na początku akcji winylowej towarzyszy jeszcze inna. Każde 100 kupionych płyt to 50 m. kw. lasu, który ekipa Dawida Podsiadło posadzi z fundacją Las na Zawsze. "I tak "Leśna Muzyka" zamieni się w prawdziwy, zielony las. Czad! W sensie. Tlen" - podsumowuje wokalista. Wygląda zatem na to, że już niebawem Polska porządnie się zazieleni.

Więcej o: