Raper Pjus nie żyje. Karol Nowakowski miał 39 lat

Pjus nie żyje - Karol Nowakowski zmarł 12 stycznia 2022 roku w wieku zaledwie 39 lat. Był jedną z najbardziej cenionych postaci polskiego hip hopu, od lat żył z rzadką chorobą, jaką jest neurofibromatoza typu 2.

Informację o śmierci rapera potwierdzili m.in. Stasiak oraz DJ Hubson. Do wiadomości publicznej podał ją fotograf sportowy Piotr Kucza:

Serce Karola przestało dzisiaj bić, a teraz pęka moje... Spoczywaj w pokoju Pjus. Kochałem Cię jak brata. TOUJOURS VIF (Zawsze żywy - przyp. red.)" - napisał na Twitterze fotograf Piotr Kucza (FotoPyk), przyjaciel Pjusa, prywatnie wielkiego kibica Legii Warszawy.

Pjus był członkiem 2cztery7. Razem ze Stasiakiem i Typ Typem Mesem nagrał dwa albumy - "Funk dla smaku" oraz "Spaleni innym słońcem".

Zobacz wideo Piosenki, wiersze, książki. Piękne utwory, które powstały po stracie bliskic

Pjus nie żyje. 12 stycznia miał mieć kolejną operację

Jeszcze 11 stycznia Pjus pisał w mediach społecznościowych, że czeka na kolejną operację. W 2004 roku stwierdzono u niego rzadką chorobę neurofibromatozę typu 2. Ta sprawiła, że na nerwach słuchowych rapera powstały guzy (jeden lekarze znaleźli także na kręgosłupie). Dzięki finansowemu wsparciu wielu znajomych rapera udało się przeprowadzić u niego operacje usunięcia guzów oraz wszczepienia mu implantów pniowych. Pjus w ten sposób stał się pierwszym człowiekiem na świecie z cyfrowym słuchem, a później pierwszym muzykiem z cyfrowym słuchem w historii, który nagrał płytę - "Life After Deaf" z 2009 roku.

W ramach promocji tego albumu zostały nakręcone teledyski do utworów "Nie mówię szeptem" w reżyserii Filipa Kabulskiego i Witka Michalaka oraz "Głośniej od bomb" w reżyserii Witka Michalaka.

 

Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Kiedy w wyniku choroby stracił głos, zajął się m.in. pisaniem tekstów dla innych. W 2017 roku premierę miały "Słowotwory", na której inni rapowali jego teksty właśnie.

Więcej o: