Depeche Mode podali przyczynę śmierci Andy'ego Fletchera. Na prośbę rodziny przez kilka tygodni milczeli

Andy Fletcher zmarł prawie miesiąc temu. Dopiero teraz fani Depeche Mode poznali przyczynę śmierci muzyka.

Muzycy Depeche Mode zamieścili na Instagramie pierwszy wpis od 18 czerwca, w którym w imieniu rodziny Andy'ego Fletchera prosili o wsparcie bliskiej zmarłemu organizacji charytatywnej. Teraz zaczęli od podziękowań. 

Więcej ciekawych tekstów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Mary Mara nie żyje. aktorka utonęła w rzece Świętego Wawrzyńca. Miała 61 latMary Mara nie żyje. Aktorka utonęła w Rzece Świętego Wawrzyńca

Koledzy z Depeche Mode: Andy Fletcher odszedł bez przedłużającego się cierpienia

"Chcieliśmy poświęcić chwilę i docenić zalew miłości do Andy'ego, który widzieliśmy od was wszystkich w ciągu ostatnich kilku tygodni. Niesamowicie jest zobaczyć wszystkie wasze zdjęcia, przeczytać wasze słowa i zobaczyć, ile Andy znaczył dla was wszystkich. Jak możecie sobie wyobrazić, było to dla nas kilka co najmniej dziwnych, smutnych, dezorientujących tygodni. Ale widzieliśmy i czuliśmy całą waszą miłość i wsparcie, i wiemy, że rodzina Andy'ego też" - zaczęli swój wpis muzycy. Później przyznali, że od kilku tygodni wiedzą, dlaczego zmarł ich przyjaciel z zespołu, ale dopiero teraz - zgodnie z decyzją bliskich Fletchera - ujawniają przyczynę jego śmierci:

Andy doznał rozwarstwienia aorty w domu 26 maja. Tak więc, mimo że było zdecydowanie za wcześnie, odszedł z przyczyn naturalnych i bez przedłużającego się cierpienia.
Zobacz wideo Niewyjaśnione śmierci gwiazd

 Dave Gahan i Martin Gore wspomnieli także ceremonię pożegnania Fletchera, którą nazwali "świętowaniem jego życia". 

 

Współzałożyciel Depeche Mode zmarł 26 maja w wieku 60 lat. Nie pisał tekstów ani nie komponował muzyki do przebojów "depeszów", ale przez kilkanaście lat był ważnym elementem i dobrym duchem zespołu. "'Fletch' miał prawdziwe serce ze złota i był zawsze tam, gdzie potrzebna była pomoc, ożywiona rozmowa lub zimny kufel" - pisali Gore i Gahan, informując o jego śmierci.

'Piraci z Karaibów' podczas koncertu w ramach festiwalu muzyki filmowej w Krakowie w 2011 rokuMówił, że nie wróci do "Piratów z Karaibów" nawet za 300 mln dol. i stado alpak. A za 301?

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Więcej o: