Taylor Swift oskarżona o plagiat piosenki z 2000 roku. "Miałam wtedy 10 lat"

Taylor Swift została oskarżona o to, że splagiatowała tekst swojego utworu "Shake It Off", który podbijał światowe listy przebojów w 2014 roku. Muzycy z grupy 3LW uważają, że piosenkarka ukradła 20 proc. słów z ich piosenki "Playas Gon Play", którą nagrali w 2000 roku. Swift złożyła w sądzie papiery z wyjaśnieniami w sprawie.

"Tekst do 'Shake It Off' napisałam w całości sama. Dopóki nie dowiedziałam się o pozwie w 2017 roku, nigdy wcześniej nie słyszałam piosenki 'Playas Gon Play' i nie miałam pojęcia zarówno o istnieniu samego utworu, jak i grupy 3LW" - przekazała pod przysięgą w piśmie do sądu Taylor Swift.

Zobacz wideo Głośne pozwy o plagiaty w sprawie najsłynniejszych hitów. Dlaczego Ed Sheeran nie zarabia na swoich piosenkach?

Swift pozwana o plagiat

Sean Hall i Nathan Butler z 3LW pozwali Taylor Swift o plagiat jeszcze w 2017 roku. Autorzy uważają, że dowodem na kradzież własności intelektualnej jest uderzające podobieństwo fraz "playas gonna play" i "haters gonna hate". Ich zdaniem Swift dopuściła się plagiatu słów "playas, they gonna play and haters, they gonna hate". W utworze artystki jest bowiem "the players gonna play, play, play, play, play and the haters gonna hate, hate, hate, hate, hate". Pierwotnie sąd odrzucił pozew jeszcze w 2018 roku - sędzia uzasadnił swoją decyzję tym, że tekst "jest zbyt banalny", żeby go skopiować i zacytował 13 piosenek, które posiadają podobne fragmenty, w tym m.in. utwór zespołu Fleetwood Mac.  W 2021 roku jednak muzycy złożyli apelację do tej decyzji.

 

Tym razem sędzia nie przychylił się do prośby Taylor Swift, by sprawę oddalić, bo jego zdaniem jednak istnieje odpowiednio dużo "obiektywnych podobieństw" pomiędzy piosenkami, nad którymi powinni zastanowić się przysięgli - relacjonuje Yahoo.com.

Więcej ciekawych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

"Nasi klienci przybliżają się do sprawiedliwego wyroku, na który tak bardzo zasługują. Ta opinia jest szczególnie budująca, bo podtrzymuje przekonanie, że ich kreatywność i unikalna ekspresja nie może zostać sprzeniewierzona bez odpowiedniej rekompensaty" - komentowała prawniczka 3LW Marina Bogorad.

 

Swift w piśmie do sądu podkreśliła, że pisząc słowa do spornej piosenki, częściowo czerpała z "życiowych doświadczeń, a w szczególności z nieustannej publicznej analizy mojego życia osobistego, publicznej manipulacji i innych form negatywnej osobistej krytyki", które doprowadziły ją do wniosku, że "musi się z nich otrząsnąć i skupić na swojej muzyce". Dodała też, że za pomocą tej piosenki chciała dać ludziom "komediowe i wzmacniające podejście" i pomóc im lepiej sobie radzić z negatywną krytyką z pomocą "muzyki, tańca i osobistej niezależności", którą można osiągnąć właśnie "otrząsając się z negatywnych komentarzy".

Taylor Swift na premierze 'All Too Well: The Short Film' w AMC Lincoln SquareTaylor Swift szarżuje w bitwie o odzyskanie swojej muzyki

W tekście czerpała też "powszechnie używanych fraz i komentarzy", które zasłyszała w ciągu życia. W to włączają się takie wyrażenia jak "players gonna play" i "haters gonna hate", które popularne były zwłaszcza w czasach, kiedy chodziła do liceum. Zaprzeczyła też, że kiedykolwiek słyszała piosenkę 3LW, która wydana została w 2000 roku. W tym czasie dotarła na 81. miejsce na liście Billboard.

Swift podkreśliła, że kiedy utwór był grany w telewizji czy radiu, miała 10 lat, a w tym czasie jej rodzice zabraniali jej oglądać MTV i programy takie jak "Total Request Live", aż do momentu, kiedy ukończyła 13. rok życia. Potwierdziła to w osobnym zeznaniu jej matka, Andrea Swift. W piśmie podkreśliła, że "dokładnie sprawdzała, co jej córka ogląda w telewizji i jakiej muzyki słuchała" - w tym czasie Taylor mogła używać tylko domowego komputera, do któego dostęp mieli także jej rodzice. Andrea podkreśla też, że "Taylor nie odwiedzała na nocowanie koleżanek, bo mieszkaliśmy na farmie do kiedy miała 10 lat. Wolałam, żeby to jej koleżanki odwiedzały nas".

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.  

Więcej o: