Adele żartuje z fanów na koncercie w Las Vegas. Ma do nich bardzo nietypową prośbę

Adele zwykle emanuje szczęściem na scenie i nie stroni od żartów podczas swoich występów. Dobry humor towarzyszył jej również podczas obecnego tournée po scenach Las Vegas. Oprócz żartów artystka uchyliła także rąbka tajemnicy na temat odwołanych koncertów z zeszłego roku.

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Jeszcze rok temu Adele ze łzami w oczach informowała fanów o odwołaniu koncertów w Las Vegas. Ostatnio, podczas wyczekiwanych "Weekends with Adele", na twarzy gwiazdy nie sposób było dostrzec smutku. Zamiast niego występ przepełniony był pozytywnymi emocjami i typowym dla artystki humorem. W pewnym momencie wokalistka wygłosiła niespodziewany apel do fanów.

Zobacz wideo Adele szaleje po zdobyciu gola przez Anglię

"Weekends with Adele": niespodziewany żart podbija internet. "Im bardziej jesteście pijani..."

Rezydująca w Las Vegas wokalistka znana jest z żartowania podczas swoich koncertów. Dowcipy nie ominęły również jej najnowszego projektu, jakim są "Weekends with Adele". W trakcie jednego z występów artystka poprosiła fanów... o zamówienie kilku drinków. – Im bardziej jesteście pijani, tym ja będę lepsza – żartowała piosenkarka. Autorka hitu "I Drink Wine" przyznała wcześniej, że nigdy nie występuje na scenie pod wpływem alkoholu. 

 

Widok żartującej Adele jest niezwykle przyjemny dla fanów artystki. Jeszcze rok temu można było zobaczyć zapłakaną wokalistkę odwołującą "Weekends with Adele" z powodu pandemii. Jak sama przyznaje, nie byłaby w stanie koncertować tak samo, jak dziś, przez obowiązujące wówczas restrykcje. – I wam też one by się nie podobały – zapewniała piosenkarka.

 

Nie tylko żarty. Adele podzieliła się z fanami historią z dzieciństwa. 

Oprócz żartów, Adele postanowiła także opowiedzieć słuchaczom jedną z historii ze swojego dzieciństwa. Jak sama przyznaje, nie było to zbyt mądre, czy też bezpieczne zachowanie. Gdy była mała, schowała się przed burzą pod ogromnym drzewem. Towarzyszyli jej wtedy znajomi. –  Właśnie w to drzewo uderzył piorun! Na szczęście nikomu nic się nie stało. Przeżyliśmy, ale to i tak było bardzo zabawne – podsumowała.

Wokalistka przyznała także, że pod elegancką sukienką nie nosi ekstrawaganckich szpilek. Zamiast nich ma na nogach grube skarpety. Właśnie na tak wesołą i bezpośrednią Adele czekali fani. Artystka doceniła ich cierpliwość i podziękowała za przybycie na przełożone koncerty w Las Vegas. – Dziękuję, że do mnie wróciliście – podkreślała.

Więcej o: