Halina Frąckowiak debiutowała jako 16-latka. Poważny wypadek prawie przekreślił jej karierę

Halina Frąckowiak urodziła się 10 kwietnia 1947 roku. Na scenie debiutowała jako 16-latka, a kariera muzyczna to pasmo sukcesów i liczne przeboje. W 2023 roku piosenkarka obchodzi 60-lecie pracy artystycznej. Jednak w jej życiu nie brakowało dramatycznych momentów.

Debiutowała jako 16-latka w 1963 roku na Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie, gdzie konkurowała na nim m.in. z Tadeuszem Nalepą, Czesławem Niemenem czy Zdzisławą Sośnicką. W kolejnych latach zdobywała liczne nagrody, m.in. na Festiwalu Piosenki w Opolu. W 1975 roku zdobyła tytuł "Miss Obiektywu". W latach 60. i 70. współpracowała z zespołami Tarpany, ABC, Czerwono-Czarni czy Drumlersi.

Więcej podobnych historii przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Majka Jeżowska jak Jennifer Coolidge? Czyli historia odrodzenia gwiazdy sprzed lat w jej własnych słowach

Halina Frąckowiak wylansowała wiele przebojów. Wciąż koncertuje i udziela się charytatywnie

W 1972 roku postanowiła rozpocząć karierę solową. Wylansowała wiele przebojów, a "Papierowy księżyc", "Za mną nie oglądaj się", "Bądź gotowy dziś do drogi" czy "Tin Pan Alley" dały jej nieśmiertelną sławę. 10 kwietnia piosenkarka skończyła 76 lat, wciąż występuje i koncertuje, udziela się też charytatywnie. – Śpiewanie jest moją pasją i misją, daję w ten sposób samą siebie. W wielu sytuacjach jednak chcę dać siebie w jakiś konkretny sposób, pomóc w danym momencie komuś, kto tej pomocy potrzebuje – przyznała jakiś czas temu w rozmowie z portalem aleteia.org.

Sukcesy zawodowe i dramaty. Artystka przeżyła aresztowanie partnera i poważny wypadek

Pierwszym mężem Haliny Frąckowiak był Krzysztof Bukowski, z którym rozwiodła się po 7 latach. Po rozwodzie związała się z dziennikarzem Józefem Szaniawskim. Artystka nie miała pojęcia, że działa w opozycji i współpracuje z Radiem Wolna Europa. W grudniu 1980 roku na świat przyszedł ich syn, Filip.

O tym, że Szaniawski jest związany z działalnością konspiracyjną, Frąckowiak dowiedziała się w 1985 roku, gdy został aresztowany. Został oskarżony o szpiegostwo, uznano go za zdrajcę i skazano na 10 lat więzienia. Władze skonfiskowały majątek piosenkarki, twierdząc, że to dorobek poszpiegowski. By uchronić syna przed reperkusjami, zmieniła mu nazwisko.

 

Szaniawski odzyskał wolność 22 grudnia 1989 roku, został uznany za ostatniego więźnia politycznego PRL-u. Zaledwie dwa miesiące później, w drodze na koncert w Gorzowie Wielkopolskim, Frąckowiak uległa poważnemu wypadkowi. Istniało ryzyko, że nie będzie chodzić. Przeszła poważną operację i długotrwałą rehabilitację. – Czułam, że nie powinnam jechać na ten koncertprzyznała w 2005 roku w rozmowie z Onetem. Udało się jej jednak powrócić do zdrowia i dziś piosenkarka nie zwalnia tempa. Wciąż koncertuje, a w tym roku będzie świętować 60-lecie pracy artystycznej. – Lubię koncerty, kiedy publiczność jest blisko mnie. W domach kultury, małych salach. Schodzę ze sceny i tak mi jest dobrze, kiedy mogę porozmawiać z ludźmi piosenką – zdradziła w rozmowie z "Vivą".

 
Więcej o: