Pisał CV, gdy wpadł na pomysł stworzenia "Autobiografii". Przez cenzurę musiał zmieniać tekst

"Autobiografia" zespołu Perfect to jeden z największych polskich przebojów muzycznych. Mało kto wie jednak, jaka jest historia jego powstania. Okazuje się, że pomysł na warstwę liryczną zrodził się przypadkowo, a inspiracją dla autora było CV.

Dziś Perfect to legenda polskiego rocka. Zespół został powołany do życia w 1980 roku, choć pierwsze próby podbicia scen zaczęły się już trzy lata wcześniej. Na swoim koncie mają aż 10 albumów studyjnych i wiele ponadczasowych hitów, a jednym z najważniejszych jest "Autobiografia", którą promowali drugi album "UNU". Jaka jest historia powstania utworu?

Zobacz wideo Ile wokalistek miał zespół Ich Troje? Możecie sobie nie zdawać sprawy z tego, ile naprawdę ich było

Pierwsze akordy powstały w barze Hotelu Europejskiego. Całość kompozycji powstała w kilka minut

Choć w czasie stanu wojennego Perfect, podobnie jak wiele innych grup, zawiesił działalność artystyczną, to muzyka nie opuszczała jego członków na krok. To właśnie wtedy zaczęła kiełkować "Autobiografia". Pewnego dnia Zbigniew Hołdys udał się do baru Hotelu Europejskiego, gdzie nie tylko szukał inspiracji, ale i spędzał wolny czas. Niespodziewanie przyszły mu do głowy akordy, które postanowił zapisać na papierowej serwetce. Po powrocie do domu postanowił sprawdzić brzmienie i chwilę później stworzył kolejne wersy. Tak powstała słynna już kompozycja. - Najpierw zrobiłem refren, zagrałem go w domu trzy razy i od razu płynnie wszedłem w zwrotkę. Bez poprawek, bez niczego, z przerwą między zwrotką a refrenem. Jakby kolega na wysokości powiedział: "No masz, zasrańcu, w prezencie" - opowiadał. Następnie przekazał melodię Bogdanowi Olewiczowi, który w tamtym czasie pełnił rolę głównego tekściarza zespołu. Do stworzenia warstwy lirycznej podchodził kilkukrotnie, lecz bez większych rezultatów. Aż do dnia, w którym przypomniał sobie o konieczności napisania CV.

Inspiracją do "Autobiografii" było CV. Dziś znają ją wszyscy

Był to czas, gdy Olewicz szukał pracy. Jedna z rozmów z pewną polonijną firmą zakończyła się sukcesem, bo otrzymał ofertę, lecz konieczne było dopełnienie formalności, w tym m.in. dostarczenie CV. Musiał je jednak wcześniej napisać. Gdy zabrał się za tworzenie życiorysu, przyszedł mu do głowy pomysł, by w tej samej formie stworzyć tekst utworu. Nie był jednak przekonany, czy taka konwencja przypadnie do gustu słuchaczom, ale nie miał nic do stracenia i postawił wszystko na jedną kartę. Tak powstała piosenka o trzech przyjaciołach, którzy dorastali na warszawskim Muranowie, nagminnie słuchali piosenek Elvisa Presleya i marzyli o równie wielkiej, co jego, karierze.

Na kolejnym spotkaniu zespołu zaprezentował tekst jego członkom, lecz nie byli szczególnie zachwyceni, a wręcz większość z nich wyrażała rozczarowanie. Mimo to podjęto próbę realizacji nagrania. Początkowo piosenkę miał śpiewać Zbigniew Hołdys, lecz ostatecznie zastąpił go Grzegorz Markowski. Zamysł był taki, by wykonywał ją tak, jakby czytał gazetę. Ostateczny efekt, wbrew wcześniejszym obawom, okazał się być zadowalający. Nie obyło się jednak bez kilkukrotnych zmian w tekście, m.in. wers "wiatr odnowy wiał" zastąpił słowa "wujek Józek zmarł", lecz z uwagi na cenzurę dokonano korekty, bo było to nawiązanie do Józefa Stalina. Trzeba nadmienić, że "Autobiografia" nie od razu stała się hitem, od premiery do sukcesu minął bowiem rok. Miano hitu i hymnu lat 80. zawdzięcza Piotrowi Kaczkowskiemu, który postanowił pomóc muzykom w promocji, puszczając utwór na antenie radiowej Trójki. Raptem kilka godzin później piosenka była już na 16. miejscu listy przebojów.

Więcej o: