Próbowałam kupić bilet na Taco Hemingwaya. Tak to w praktyce wyglądało

Czekałam prawie dwie godziny tylko po to, żeby dalej nic nie kupić. Tak jak podczas przedsprzedaży dzień wcześniej, liczba ludzi zainteresowanych biletami na koncerty Taco Hemingwaya była tak duża, że utworzyła się wirtualna kolejka. I to jeszcze przed startem oficjalnej sprzedaży.

Od tej pory trzeba będzie chyba pisać Taco "Kolejka" Hemingway. Kiedy w sierpniu raper ogłosił przedsprzedaż nowej płyty, ruch na jego stronie był taki, że ludzie zainteresowani złożeniem zamówienia... trafili do wirtualnej kolejki, bo serwery nie wytrzymały. Przy okazji wielbiciele od razu wykupili z magazynów wszystkie koszulki. Ta sama sytuacja powtórzyła się przy sprzedaży biletów na najnowszą trasę koncertową.

Zobacz wideo "Czterdziestkę spędziłem z Taco Hemingwayem", czyli Maciej Rock wspomina urodziny

Próbowałam kupić bilet na Taco Hemingwaya

Taco Hemingway po trzech latach przerwy wydaje nową płytę "1-800-OŚWIECENIE". Krążek do oficjalnego obiegu trafi 22 września, a dzień wcześniej w samo południe ruszyła sprzedaż biletów na promującą go trasę koncertową. Filip Szcześniak w 2024 roku odwiedzi Katowice (17.05), Poznań (19.05), Gdańsk (24.05), Wrocław (07.06), Kraków (15.06) i Warszawę (22.06). Wejściówki w zasadzie rozeszły się jeszcze zanim można było je formalnie kupić, bo wirtualna kolejka ustawiła się jeszcze przed 12.

Po tym jak w dzień przedsprzedaży biletów na trasę koncertową Taco Hemingwaya doszło do kolejkowej apokalipsy, zwróciłam się do rzeczniczki prasowej Empiku z pytaniem, co się dokładnie stało. W odpowiedzi dostałam następującą wiadomość:

Wszystkie bilety na trasę koncertową Taco Hemingwaya z puli przedsprzedaży zostały wyprzedane. Liczba użytkowników zainteresowanych zakupem znacząco przewyższyła dostępną pulę wejściówek. Część klientów nie zdążyła więc sfinalizować zakupu i otrzymała komunikat równoznaczny z wyczerpaniem się biletów w przedsprzedaży - napisała Anna Gut-Mostowy.

Poza tym pojawiła się informacja o dacie startu sprzedaży regularnej i zapewnienie: "Zespół Empik Bilety dokłada wszelkich starań, aby sprzedaż przebiegała płynnie mimo tak dużego zainteresowania". No bardzo to miłe, ale już o  godz. 12.01 wyznaczonego dnia (21.09) wiedziałam, że biletu raczej sobie nie kupię.

Na stronie z biletami czatowałam już od 11. Dokładnie z wybiciem 12 kliknęłam opcję "zamawiam". Przez mikrosekundę widziałam opcję wybrania liczby wejściówek, a zaraz potem zrzuciło mnie do wirtualnej kolejki. Czas oczekiwania: PONAD GODZINA.

Kolejka po bilety na Taco HemingwayaKolejka po bilety na Taco Hemingwaya Empik / Zrzut ekranu 21.09.23

Stanie w kolejce mogłam sobie urozmaicić np. czytaniem osobnych wyjaśnień, dlaczego w ogóle strona przerzuciła mnie do wirtualnego ogonka: "Czekasz, ponieważ witryna, do której chcesz uzyskać dostęp, nie jest jeszcze otwarta dla gości, albo jest jednocześnie odwiedzana przez dużą liczbę osób i chce udzielać dostępu w uczciwej kolejności, według kolejności zgłoszeń".

W następnym ukazie zostałam uspokojona, że nie mogę stracić miejsca w kolejce, nawet jeśli mój telefon przejdzie w stan uśpienia lub zamknę stronę kolejki, bo po powrocie na to samo łącze zobaczę, jak się zmieniło moje miejsce w ogonku. Niemniej należy uważać, bo "czas na wejście na stronę będzie ograniczony".

Zszokowanych, że się w końcu doczekali swojej kolei klientów, poinstruowano także, co się stanie w tym momencie: w przypadku otwartej zakładki ze stroną kolejki strona docelowa odpali się automatycznie. A co jeśli się ją zamknęło? "Jeśli strona kolejki nie będzie otwarta, gdy nadejdzie Twoja kolej, po powrocie na stronę kolejki zobaczysz wyskakujące okienko z powiadomieniem o rozpoczęciu Twojego czasu i potwierdzeniem, że chcesz przejść do witryny" - czytam i dumam, co autor dokładnie miał na myśli.

Bilety na Taco Hemingwaya rozchodzą się błyskawicznie

Kolejna ciekawostka, okazuje się, że wirtualne kolejki można wstrzymać. Co to oznacza? W praktyce nikt "nie zostanie przekierowany na oczekiwaną stronę, więc wszyscy pozostaną w kolejce, dopóki kolejka nie zostanie wznowiona". Proste? Proste. A dlaczego kolejka może zostać wstrzymana? Tu się okazuje, że "z powodów biznesowych lub technicznych". Ale spokojnie, kiedy zostanie wspaniałomyślnie wznowiona, użytkownik ciągle będzie miał to samo miejsce w ogonku. To się nazywa sprawiedliwość w dobie cyfrowej rzeczywistości i różnych losowych czynników.

Po 15 minutach czas oczekiwania wydłużył się o kolejnych 17 minut. Tymczasem w komentarzach szczęśliwców, którym bilety udało się kupić, doczytałam, że już po kilkudziesięciu sekundach pojawiły się informacje o tym, że do sprzedaży trafiają już wejściówki z trzeciej, a potem czwartej puli. Jak się okazuje, byli też tacy ludzie, którzy na stronę sprzedaży weszli już pół godziny przed startem i już wtedy pokazywał im się komunikat, że trafili do kolejki i czas oczekiwania to godzina.

Na fanpejdżu Empiku jedna z użytkowniczek zdradziła swój przepis na sukces: na stronę weszła o 11 i co minutę odświeżała zakładkę. No nic, obejrzę sobie na Instagramie albo TikToku filmiki z koncertów, bo przecież na pewno ludzie z najszybszymi kciukami i łączem internetowym, którym bilety jednak udało się kupić, będą te wyjątkowe występy nagrywać.

Tymczasem na boku toczy się dyskusja o nowej płycie "1-800-OŚWIECENIE", przez którą całe to zamieszanie. Ci którzy dostali ją wcześniej (bo nabyli ją w ramach pre-orderu) donoszą, że to album konceptualny. Założenie jest takie, że "1-800" to nocna audycja w Radiu Marmur (nawiązanie do Hotelu Marmur, o którym opowiada jedna z wcześniejszych płyt Hemingwaya), podczas której słuchacze mogą dzwonić, żeby się wygadać. W roli prowadzącego występuje Taco, wciela się także w osoby dzwoniące po pomoc. Pojawiają się gościnne występy różnych polskich artystów, a wielbiciele jak zwykle są podzieleni: jednym płyta nie podoba się wcale, inni są zachwyceni, a pozostali pozostają zadowoleni w sposób umiarkowany i dostrzegają słabość poszczególnych piosenek. Czyli sytuacja na froncie bez zmian.

Więcej o: