Powieści fantasy, od których nie będziesz mógł się oderwać na plaży. I bonus

Chcesz przeczytać na urlopie dobrą książkę, ale nie wiesz jaką? W Wakacyjnej Liście Osobistej książki polecają ci, którzy żyją nimi na co dzień. W tym tygodniu to pisarz Robert J. Szmidt, jeden z najpopularniejszych współczesnych autorów polskiej fantastyki.

Napisał sześć powieści i niemal dwadzieścia opowiadań, jest jednym z pomysłodawców jednej z najważniejszych nagród gatunku "Sfinks", która przekształciła się później w Nagrodę im. Janusza A. Zajdla. Każdy z polecanych przez niego tytułów jest do kupienia w formie ebooka w publio.pl z rabatem 50%.

Tylko 25 lipca e-book w cenie 13,95 zł - "Łuna za mgłą"

Ebook jest dostępny tutaj >>

Najnowsza powieść mistrza polskiej fantastyki. Kontynuacja „Światła Cieni”, która bije na głowę pierwszą część, umiejętnie łącząc wątki psychologiczne z klasycznym science fiction i postapokalipsą. Opowieść o inwazji Obcych inna niż wszystkie, jakie do tej pory znaliście.

Tylko 26 lipca e-book w cenie 14,96 zł - "Metro 2035"

Ebook jest dostępny tutaj >>

Niezwykłe zwieńczenie kultowej trylogii postapo. Moskwa rok 2035: dwadzieścia dwa lata po wyniszczającej wojnie nuklearnej ludzie zamieszkujący tunele stołecznego metra odkrywają prawdę o otaczającym ich świecie. Zaskakującą prawdę, która przewartościuje nie tylko ich życie.

Tylko 27 lipca e-book w cenie 8,95 zł - "Agencja Dimoon"

Ebook jest dostępny tutaj >>

Istnieje takie miasto, w którym obok siebie żyją przedwieczne demony, wampiry, duchy wszelkiej maści i ludzie. Jeśli podobały się wam „Akta Harry'ego Dresdena” Jima Butchera, w tej książce znajdziecie ich doskonałe uzupełnienie.

Tylko 28 lipca e-book w cenie 22,45 zł - "Jan Karski"

Ebook jest dostępny tutaj >>

Monumentalna biografia jednej z najciekawszych postaci z naszej niedawnej historii. Niezwykle barwnie i szczegółowo opisane losy człowieka, który powiadomił świat o prawdziwym obliczu Holokaustu. Życiorys, na podstawie którego można by nakręcić nie jeden, a kilka doskonałych filmów.

Tylko 29 lipca e-book w cenie 16,00 zł - "Wahadło Foucaulta"

Ebook jest dostępny tutaj >>

„Wahadło Foucaulta” to niezwykłe dzieło. W tej książce, będącej nie tylko powieścią, ale także niesamowitym popisem ogromnej erudycji, znajdziecie więcej treści niż w całej twórczości niejednego znanego autora. Oto lektura, którą należy się delektować.

Tylko 30 lipca e-book w cenie 19,95 zł - "Conan i pradawni bogowie"

Ebook jest dostępny tutaj >>

Oryginalne opowiadania o najsłynniejszym fikcyjnym barbarzyńcy wszech czasów. O ich genialności świadczy choćby to, że mimo prawie ośmiu dekad od publikacji nadal czyta się je z wypiekami na twarzy. To znakomita rozrywka dla każdego, kto lubi fantasy.

Tylko 31 lipca e-book w cenie 18,94 zł - "Człowiek z wysokiego zamku"

Ebook jest dostępny tutaj >>

Alternatywna rzeczywistość. Świat, w którym państwa Osi wygrały II wojnę światową. W podzielonej na strefy okupacyjne Ameryce pojawia się nielegalna powieść, opisująca świat, w którym obecni panowie przegrali z Aliantami. Jedna z najciekawszych książek fantastyczno-naukowych, na jaką możecie trafić. Nie mówiąc o tym, że sporo różni się od wyprodukowanego na jej podstawie serialu.

SzmidtSzmidt mat. prasowe

Robert J. Szmidt swoje pierwsze teksty i tłumaczenia publikował na początku lat osiemdziesiątych. Jest autorem m.in. "Apokalipsy według Pana Jana" i "Łatwo być bogiem" z serii "Horyzonty zdarzeń". Poprosiliśmy go o wypełnienie krótkiej ankiety. Zobaczcie, co sądzi o nagrodach literackich, podróżowaniu i internecie.

15 pytań do Roberta J. Szmidta

Podczas pisania lubię... ciszę i spokój. Dlatego też staram się pisać wieczorami albo nocą, gdy nikt nie dzwoni, nikt nie pisze i mogę zagłębić się bez reszty w kreowanej rzeczywistości. Z tego powodu wyprowadziłem się na koniec świata, gdzie częściej widzę sarny niż ludzi.

E-booki... to przyszłość. Byłem im długo przeciwny, a dzisiaj mają we mnie tak gorącego zwolennika, że stworzyłem portal fantastykapolska.pl, na którym czytelnicy mogą znaleźć ponad pięćset powieści, opowiadań i nowel prawie stu polskich autorów, nawet tych najbardziej uznanych.

Poszedłbym na obiad z... Arnoldem Schwarzeneggerem. Co ciekawe, jakaś firma zapowiedziała jego występ we Wrocławiu i proponowała, co prawda nie obiad, ale kolację z Governatorem, jednakże projekt dość szybko upadł. Dlaczego z nim? Po przeczytaniu jego autobiografii mogę powiedzieć, że jako młodzi ludzie przeżyliśmy wiele podobnych zdarzeń i dokonaliśmy identycznych wyborów.

Chciałbym zwiedzić... Arktykę. Do tej pory preferowałem tropiki. Od wielu lat latam po świecie, by prażyć się na plażach mórz południowych, ale coraz bardziej ciągnie mnie tam, gdzie dzień trwa czasami całą dobę albo człowiek ma nad głową piękną zorzę polarną.

Najlepiej wypoczywam... aktywnie. Nie cierpię leżeć bezczynnie, więc na urlopach częściej można mnie zobaczyć w wodzie albo chodzącego po okolicy niż leżącego pod parasolem. Może dlatego, że moja praca wymaga wielu godzin bezruchu.

Gdybym nie pisał książek... to pracowałbym przy tworzeniu gier komputerowych. Byłem świadkiem tego, jak powstawały, przez wiele lat grywałem zawodowo, robiąc opisy przejść, do dzisiaj siadam z przyjemnością przed konsolą, by przemierzać fantastyczne światy albo zabijać wrogów.

Bajka z dzieciństwa... stacja nigdy w życiu Joanny Kulmowej z ilustracjami Bogdana Butenko. Może to nie do końca klasyczna bajka, ale pamiętam wciąż, że jako dziecko potrafiłem czytać ją raz po raz. Było w niej coś tak magicznego i magnetycznego, że kończyłem lekturę i natychmiast zaczynałem ją od początku.

Pijam... dobre rumy, choć nie osiągnąłem jeszcze – i mam nadzieję, nigdy nie osiągnę – stanu nasączenia kapitana Jacka Sparrowa. Z każdej podróży przywożę sobie kilka butelek najprzedniejszych trunków tego gatunku, jakie można zdobyć w kraju, który odwiedzam, i delektuję się nimi przez kolejne lata.

W Internecie... czyha zguba naszej cywilizacji. Mogło być tak pięknie, a stworzyliśmy globalny magiel, w którym najgłupsi i najpodlejsi z nas mogą mówić i pisać publicznie, co im ślina na język przyniesie. Niestety to właśnie ich narracja zaczyna dominować w przekazach.

Podróże... to moja największa pasja. Chcę poznać jak największy kawał świata, póki jeszcze mogę. Byłem już w ponad pięćdziesięciu krajach na pięciu kontynentach i nurkowałem we wszystkich oceanach naszej planety. Trzymam kciuki za Bransona, może uda mi się kiedyś trafić na orbitę, choćby tę najniższą.

Danie... które sam stworzyłem. Spaghetti z kurkami. Duszę kurki na maśle, z drobno posiekaną cebulką, jak te w śmietanie, tylko nie dodaję na koniec śmietany i tak powstaje wspaniały sos do makaronów. Zajadamy się tym daniem z żoną, nawet zimą.

Zwierzęta domowe... to dla mnie dzisiaj bażanty i sarny. Widzę je codziennie, czasem na wyciągnięcie ręki, ponieważ buszują po naszej działce, gdzie mają poidło i mnóstwo wyżerki. Koty mamy wspólne z sąsiadami, pomieszkujące i baraszkujące tam, gdzie im najbardziej pasuje.

Nagrody literackie... tracą z każdą chwilą na ważności, podobnie jak wszystkie inne nagrody, które upolitycznia się albo którymi się manipuluje dla osiągnięcia partykularnych korzyści. Ta choroba nie oszczędziła nawet Nobla.

Pierwsze zarobione pieniądze... wydałem na książkę. W czasie wakacji zatrudniłem się w zakładach mleczarskich – w PRL-u można było robić takie wakacyjne praktyki – a po wypłacie kupiłem sobie album marzeń, czyli Zanim pojawił się człowiek, wielkie tomiszcze z reprodukcjami wizerunków dinozaurów.

Pierwsza praca... taka prawdziwa, nie chwilowa, to stanowisko ślusarza we wrocławskich zakładach Pilmet, gdzie pracowałem od grudnia 1981, do lipca 1983, dokładnie od pierwszego do ostatniego dnia stanu wojennego (pierwszy dzień w pracy, to 14 XII 1981, a ostatni to 22 VII 1983).

Sprawdź wszystkie tytuły w Wakacyjnej Liście Osobistej >>

Wakacyjna Lista Osobista SzmidtWakacyjna Lista Osobista Szmidt mat. prasowe